W tym roku kupiony Tezosar Extra box. Chwasty juz powoli widac, wypadaloby pryskac, ale jak wiadomo susza i deszczu nie widac juz przez wiekszosc czerwca.
Jest sens opryskac Niko + mezotrion, a terbutylazyne zostawic na "po deszczu", ktory moze byc nawet za miesiac... ? Czy jechac na raty wszystko wieczorami i liczyc, ze nocna rosa zalatwi doglebowke?
A moze dawki dzielone? Polowa teraz, polowa dopiero po jakimkolwiek deszczu (moze to byc juz koncowka czerwca) ?
Chociaz rok temu robilem dawki dzielone i nie bylem zadowolony, ale w tym roku warunki sa fatalne, a najgorsze, ze nie zapowiada sie lepiej.