-
Postów
12444 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez prorok
-
Regeneracja przedniej osi w Ursusie C-360
prorok skomentował(a) prorok grafika w Albumy użytkowników
Tutaj masz tylko główny sworzeń z tulejkami...a gdzie jeszcze te ze zwrotnic? Jak policzysz jeszcze te sworznie i nowe tulejki to jak zliczysz wszystko do kupy to całość masz za nie wiele większą cenę jak tylko tego głównego sworznia z tulejkami który podałeś w linku .Który po nabiciu we wspornik i tak będziesz musiał na nowo pasować i poprawiać rozwiertakiem..jeśli zrobisz to sam to ok..ale jak masz to komuś zlecić to będą to dodatkowe koszty...JAk jeszcze nie było tokarki to też miałem zlecić komuś od początku do końca taką regenerację.. ceny takiej imprezy to ze daniem starej osi zależnie od jej stanu zaczynają się od 750 zł a mogą skończyć na ponad 1500zł...u mnie na razie na to co robiłem nie poszło nawet 400zł nie licząc roboty i prądu więc mimo wszystko chyba i tak warto robić samemu...jak jest czym robić... -
Regeneracja przedniej osi w Ursusie C-360
prorok skomentował(a) prorok grafika w Albumy użytkowników
Póki co nie mam na co narzekać Jeden i Drugi się udał Tyle że jeden jest bardziej od spraw mechanicznych i spawania a drugi od budowlanki a ja lubię jedno i drugie do tego jeszcze lubię rolnictwo ..więc razem możemy zrobić praktycznie wszystko Jak się tak rozglądałem po okolicy to kogo bym nie wziął i tak pewnie wyjdzie samemu 1/3 z tego jak bym miał to komuś zlecić Jest czym zrobić to można coś przyoszczędzić Wiadomo zakup maszyn(tokarki itp)też nie jest tani ale tak jak w naszym przypadku ma ona wiele zastosowań więc tego nie liczymy -
Z albumu: Remonty i udoskonalenia maszyn
Wszystko umyte i gotowe do montażu Spawy na belce będą poprawione i sama belka zostanie wzmocniona jak w zetorze W przyszłym tygodniu ciąg dalszy reanimacji przedniej osi.. -
Z albumu: Remonty i udoskonalenia maszyn
Jedziemy z tematem Wszystkie sworznie były napawane (wygląda na to że nie pierwszy raz ) ale jak wcześniej wytrzymały 20 lat to i teraz powinno być podobnie Trwało to chwilę ale jak jest czym zrobić to pozwoliło to zaoszczędzić trochę grosza na nowych (nie znaczy lepszych jakościowo) sworzniach.Po Niedzieli ostatnie pasowanie i składamy wszystko do kupy Już po raz kolejny pomoc Szwagra i Jego Taty okazała się nieoceniona ;)Koszty całkowitej regeneracji podam po Niedzieli...nastawiałem się na sporą kasę ale przy swoim sprzęcie i robociźnie pewnie uda się temat ogarnąć za 1/3 planowanej kwoty... -
Wspornik i belka przedniej osi od Ursusa C-360
prorok skomentował(a) prorok grafika w Albumy użytkowników
@Thomas1235 Jak bym miał sam próbować to też bym tak pewnie powiedział i kupił nowy sworzeń...ale polegam na doświadczeniu Osób które takie rzeczy już robiły Napawali już przeróżne sworznie do różnych koparek i maszyn a tam przeciążenia są jeszcze większe jak w przedniej osi w Ursusie i póki co nikt nie narzekał na taką reanimację @Songo Póki miałem z początku kilka hektarów do obrobienia to zdawało się że przy c-360 można cuda zdziałać....dopiero z biegiem czasu i przybywaniem hektarów okazało się że na dłuższą metę samą 60 jeszcze przy dwóch etatach jest na jeden taki ciągnik trochę za dużo pola za mało czasu.....Człowiek też starszy i już się nie chce tak jak chciało się kilka lat temu.. @Lisu708 Udało Ci się Zgadzam się jak najbardziej Na polu zostawisz i jest czas żeby na spokojnie i bez stresu przytargać sprzęt do domu i na spokojnie go naprawisz....zupełnie co innego jak coś zepsuje się na ruchliwej trasie... -
Wspornik i belka przedniej osi od Ursusa C-360
prorok skomentował(a) prorok grafika w Albumy użytkowników
Faktycznie w tym przypadku bez młota to jednak nie robota U mnie sworzeń jest dosyć mocno wypracowany o ile z jednej strony jest nie najgorzej to z drugiej jest dosyć mocno wytłuczony...Zobaczymy albo będziemy go napawać i toczyć pod wymiar nowych tulejek i tak by pewnie było najlepiej bo moim zdaniem czym więcej tej brązowej tulejki tym lepiej Zobaczymy co jutro powie majster bo na jego doświadczeniu w tym przypadku najbardziej polegam U mnie w tych na zwrotnicach są otwory i kanały rozprowadzające ale na tych od głównego sworznia to szczerze nawet nie wiem bo się im nie przyglądałem ale mam nadzieję że są.. U mnie nie będzie problemu bo tokarka pod ręką będziemy robić aż do oczekiwanego rezultatu Gadałem raz z gościem który sprzedaje części i on mi rozradzał robienie samemu i rozwiercanie rozwiertakiem...mówił że jak raz u siebie przy c-330 robił właśnie rozwiertakiem to było gorzej jak przed tym remontem...ale ja wcale tej metody nie neguje bo sporo też zależy od tego jaką kto ma wprawę i doświadczenie w tym temacie.Tak jak już pisałem kiedyś chciałem zlecić komuś kompletną regenerację ale że w między czasie kupiliśmy tokarkę to będziemy działać sami Tym bardziej że nie będę się uczył od podstaw tylko mam doświadczonego tokarza który już nie jedno widział -
-
On już miał gotowe mocowanie do ciągnika czy tak ładnie pasują te mocowania fabryczne od wózka? Łącznik faktycznie strasznie wysoko i na tak rozkręconym to nawet troszkę niebezpiecznie...Powoli przystosujecie go do Swoich potrzeb Fajna sprawa sam bym coś takiego przygarnął...Sprawdzaliście jak wysoko podniesie?
-
Wspornik i belka przedniej osi od Ursusa C-360
prorok skomentował(a) prorok grafika w Albumy użytkowników
@Kevin25 @Piotrek14 @Pioter1222 Na szczęście obyło się bez prasy i bez grzania W sobotę kupiłem naftę i środek penetrujący..najpierw jedną stronę na kilka podjeść "podlewałem" naftą i tym środkiem przeleżało tak przez Niedzielę i pod wieczór obróciłem cały wspornik i powtórzyłem to samo z drugiej strony...Dzisiaj wieczorem bez większego przekonania podszedłem do tego tematu z większym młotkiem i ku mojemu zdziwieniu po kilku mocnych strzałach sworzeń zaczął wychodzić...jak już trochę go ruszyło to potem poszło bez większych problemów...szczerze nawet nie liczyłem że to tak sprawnie pójdzie.. jutro muszę powybijać tuleję...wszystko dokładnie umyć i przygotować do montażu @Lisu9708 Jeszcze jak się coś na polu stanie to pal licho bo najwyżej zostawisz cały zestaw i na spokojnie myślisz co z tym zrobić...a jak już coś się stanie poważniejszego na głównej ruchliwej drodze to już niestety jest bida z nędzą bo to nie samochód że go od biedy można i samemu podepchać.....Był taki czas że ciągnik mi się często zapowietrzał...z czasem co raz częściej ale zawsze podpompowałem ręczną pompką i jechałem dalej..Wreszcie miałem dosyć pilny wyjazd do Rymanowa zapaliłem normalnie...dojechałem do górki do Klimkówki i w połowie górki ciągnik stanął..za bardzo się tym nie przejąłem..wysiadłem zacząłem pompować ale ręczna pompka niby chodziła ale ciśnienia żadnego nie wytwarzała..troszkę mi wtedy mina zrzedła bo byłem sam i ani do przodu ani za bardzo do tyłu bo auto za autem jedzie...ale jakoś musiałem zjechać...awaryjne włączyłem i powoli na luzie udało się wycofać na zajazd gdzie ważą tiry...Telefon do Siostry...wycieczka do sklepu...wymiana pompki na nową i udało się wrócić do domu...Chyba jedna z gorszych przygód na drodze...bywały też inne ale zawsze się jakoś udawało dojechać do celu @Songo To co musowe żeby mechanicznie był sprawny to robię bo tego nie przeskoczy ale szkoda mi teraz pchać większą kasę w takie dodatki... bo jak teraz zrobię kompletny remont osi to myślę że będzie się przyzwoicie kręcić..póki co tura nie planuję więc to powinno wystarczyć...może w między czasie gotowe zestawy potanieją albo uda się coś skompletować za nie wielkie pieniądze to wtedy nie mówię nie -
@Izydor6280 Dzięki za fotkę. W tej belce od c-360 nie ma tyle miejsca do popisu co w zetorze bo ta tuleja jest krótsza ale mimo wszystko jak mam to już rozebrane to wzmocnię ją podobnie jak na fotce..najwyżej te odkosy będą mniejsze (najwyżej dam je z dwóch stron) ale już będzie pewne że oś się nie schowa pod ciągnik @Songo Spiesz się bo idzie ocieplenie...może znowu uda się wystartować z sezonem po pierwszym marca Na dniach też będę zwalał głowice i odkręcał pompę wtryskową i wszystko dawał do sprawdzenia i ewentualnej regeneracji... Ile Waszym zdaniem może kosztować sprawdzenie i ewentualna regeneracja i planowanie jednej głowicy od takiego Ursusa?
-
Panowie bez osobistych wycieczek proszę Co do zapachów to chyba nie taka bujda jak się Niektórym Osobom wydaje...ostatnio słyszałem podobną historię o tym jak ktoś znalazł gniazdo młodych zajęcy i przyniósł je do swojej hodowli królików...nie minęła chwila i te młode zostały zeżarte/zdeptane przez te starsze króliki..bo czuły inny zapach...ktoś poradził żeby wziąć i te stare króliki i te młode wysmarować jakąś perfumą żeby czuły ten sam zapach..i podobno przeszło jak ręką odjął..gość wychował te młode zające razem z królikami...tylko trzeba było uważać jak się otworzyło klatkę bo od razu próbowały te dzikie uciekać....
-
Przynajmniej kupujący wie że produkty z tej miejscowości trzeba omijać szerokim łukiem Taki nowy korpus nie jest wart tej kasy...ale ten z fotki to też raczej nowy nie jest..tutaj ani gwintów nie ma więc nie ma za bardzo się co uszkodzić.. z wierzchu można tak wyczyścić że wygląda jak nowy a w rzeczywistości to pewnie używka kupiona za 50 zł Ile razy zobaczę tą fotkę to od razu się uśmiecham Jak można coś takiego odwalić i jeszcze to sprzedawać...za taką kasę..Broń Cię Boże żebyś się na to pokusił...
-
Wspornik i belka przedniej osi od Ursusa C-360
prorok skomentował(a) prorok grafika w Albumy użytkowników
@Thomas2135 Jak czytam co Piszesz to jak bym słuchał Ojca Szwagra To samo proponował Po Niedzieli będziemy więc to rozwiązanie próbować : ) @Emtezecik Zgoda...pewnie zrobił się ze sworznia "owal" i niestety wszystko na to wskazuje.przez to go tak mocno trzyma..bo to co przeszło przez pierwszą tulejkę niestety trzyma w korpusie...W poniedziałek będę dalej to "mordował" Dzięki za wskazówki -
@Adi96 @Uziu92 @KubaROlnik @Rafalll360 @R3mik10520 @MRrolnik4011 Mateuszc355 @Palmiszon Dzięki wielkie Panowie bo szczerze to troszkę mnie pocieszyliście bo bałem się że będzie to coś o wiele bardziej poważnego i bez grubszej rozbiórki się nie obejdzie....ale skoro tak to wygląda to odetchnąłem Faktycznie jak tak pomyślę to za każdym naciśnięciem sprzęgła..dźwignia od ręcznego też się rusza więc pewnie tak jak piszecie to będzie przyczyna...W między czasie to wszystko przeglądnę i przesmaruje..może znowu nastanie cisza; ) @Kitowiak @355 @Wisera @Vamos45 Będziemy tak pasować żeby było dobrze : Póki co to faktycznie ciężko wybić ten główny sworzeń z kołyski ale powoli i to ogarniemy:) Co do tulejek to te stare faktycznie były z tworzywa...wytrzymały sporo ale za wiele po tym czasie z nich nie zostało...cienkie jak kartka papieru...Teraz kupiłem "terźniejsze" nie wiem do końca czy to mosiądz czy brąz...miałem sam toczyć swoje ale nie miałem na tyle materiału to kupiłem gotowce..przeleci sie je na wymiar albo poprawimy sworznie...i myślę że na jakiś czas będzie spokój Korpusy póki co wyglądają nie źle...wszystko wyjdzie jak zaczniemy pasować nowe tulejki... @MarekFarmer @KamilC360 Dokładnie nic nie trzeba przerabiać..wystarczy tylko dobrze ustawić pochyl chłodnicy względem wiatraka i nic a nic nie ociera a robotę w porównaniu do tego oryginalnego robi elegancką..koszt nie duży i jak najbardziej warto go założyć @Izydor6280 @Jurasss Pewnie będę tak musiał zrobić jak piszecie bo po rozebraniu i oczyszczeniu okazało się że i u mnie oś jest przy tulei pęknięta...niby nie wiele ale jednak...a jak teraz mam już to na wierzchu to jak najbardziej psuje to wzmocnić...Macie jakieś fotki jak jest to zrobione/wzmocnione? @Uziu92 Tak myślę i mam nadzijeję że nie długo wreszcie będzie jak znowu coś nie pokrzyżuje moich planów i dlatego nie chce już w c-360 nie wiadomo jakiej kasy ładować..wolę to to co mi z tego zostanie przeznaczyć na większego pomocnika... @Borek17 Póki co nie mam z czego więc jestem skazany na gotowce ale mimo wszystko jak by nie było tokarki to pewnie bym się sam tego nie podjął...wolał bym to komuś zlecić...a tak jest czym toczyć jest czym napawać..więc będziemy działać Tym bardziej że są Ludzie którzy wiedzą z czym to się je i jak się do tego zabrać
-
Wspornik i belka przedniej osi od Ursusa C-360
prorok skomentował(a) prorok grafika w Albumy użytkowników
@Palmiszon U mnie ogólnie ciężko się nie kręciło bo jeździłem też innymi c-360 z przodkiem w lepszym stanie jak u mnie a kierowało się nie za ciekawie..u mnie do końca mimo sporych luzów ładnie się prowadził i kręciło się przyzwoicie nawet na balonówkach więc myślę że po tej regeneracji będzie tylko lepiej...teraz będę konkretnie pilnował smarowania i mam nadzieję że nie będzie elegancko U mnie wszystkie drążki kierownicze będą założone nowe a ten poprzeczny będzie najprawdopodobniej przerobiony bo ostatnie lata miałem go z przodu bo kolidował z ramą od tuza ale teraz wolał bym wrócić do jego fabrycznego miejsca...U mnie po tulejkach zostały tylko listeczki..grubości praktycznie kartki papieru @Tomas2135 Jeśli mówimy o tej śrubie z przodu przechodzącej na wylot przez tuleję i sworzeń to tak...Zrobiłem taki ściągacz na szybko z kawałka rury płaskownika i śruby wkręcanej w ten sworzeń i poszło centymetr jak kręcę więcej to obrabia gwint na śrubie...Pewnie zrobiło się na sworzniu jajo i to też trochę trzyma..chociaż sądząc po luzie na tych tulejach raczej takie coś nie powinno mieć miejsca...po mojemu jest zapieczone w tej części nabitej na osi...Nie chcę się znęcać nad tym młotem żeby czasem cały korpus nie pękł...jak chemia nie pomoże to wkroczymy z palnikiem @Sadek I bądź tu mądry Może się troszkę przesunął... -
@Primo Z tym młodym panem to póki co ani co wypić ani za bardzo pogadać...ale już co raz więcej się odzywa i potrafi się o swoje upomnieć...więc póki nie zaczną się pytania dosłownie o wszystko to jeszcze jest troszkę spokoju...ale już nie długo... @Palmiszon Pewnie że tak...na wszystko przyjdzie czas @Assasin Póki co to wszystko mu się podoba jak to małemu dziecku ...ale jak z upływem lat dalej tak będzie za wujkiem chodził to z chęcią mu będę wszystko tłumaczył i przyuczał a jak trzeba będzie to i siodełko dla niego w ciągniku się znajdzie Tak jak mnie kiedyś Tata od małego woził i mimo tego że czasem mu przeszkadzałem przy robocie jaka by nie była to nigdy mnie nie odesłał z kwitkiem i mimo tego że to co sam robił połowę krócej jak ze mną to i tak był cierpliwy chociaż chwilami się pewnie w nim gotowało bo czas gonił @KItowiak To szczerze mówiąc od takich "mechaników" co przed robotą na dzień dobry "ładują" to trzymał bym się z daleka..Nie żebym był wrogiem alkoholu..bo sam lubię sobie dziabnąć ale na wszystko jest miejsce i czas jak wypić to po robocie...a nie przy albo co gorsza zamiast roboty :)jak robię u siebie ze znajomymi to w ramach rozgrzewki można coś raz na czas dziabnąć..ale nie jak komuś składam silnik czy skrzynie....nie ważne w jakim sprzęcie..bo ktoś ładuje sporą kasę i tam na błędy po " kielichu" raczej sobie pozwolić nie można.. @Primo Oczywiście też taką miałem na myśli @Wilhelm U nas na Podkarpaciu od zawsze tak się mówi Od małego zawsze się mówiło... "idziemy na pole? " albo w późniejszym okresie dostawałeś sms o treści "Wyjdź na pole" i każdy widział o co chodzi @Krzysztof81 Nie Małopolska a Podkarpacie. U nas pomiędzy wioskami są takie różnice w wymowie że czasem ciężko się połapać o co drugiemu chodzi a co dopiero w innym województwie..U nas czasem jedna rzecz czy czynność ma kilka nazw...z początku myślałem że to bujda...do póki nie poszedłem do szkoły średniej...gdzie było sporo ludzi z innych okolicznych miejscowości ..niby jeden rejon ale w obrębie miejsowości było takie "słowotwórstowo" że trzeba się było czasem dopytać o co rozmówcy chodzi @MarekFarmer U mnie zawsze szło się na "pole" Babcia faktycznie szła na pole to mówiła...idę na "Grządki" albo "do siana" @Grzegorzk4 @Primo U mnie zawsze było to samo...jak ktoś tak powiedział to było wielkie zdziwienie bo u nich zazwyczaj było "podwórko" albo "na dwór" a ja tam lubię to nasze " na pole"
-
Strasznie w Siebie nie wierzysz...troszkę więcej wiary w Siebie Szczerze to wstyd by mi było takie coś dać komuś za darmo a co dopiero brać jeszcze za to pieniądze...Pal licho jakość spawu..ale ani te spawy nie wyszylifowane a te króćce to jak się gościowi przystawiło tak przylepił... Tak patrząc na necie to taką używaną pokrywę można kupić już nawet za 50 zł jak by Ci nawet raz nie wyszło to kupujesz drugą i i nie popełniasz tych błędów co przy pierwszej I tak mimo wszystko płacisz max 150zł już z tymi nyplami a nie 300zł...Kurde to ja muszę ze Szwagrem w spółkę wejść...i będziemy robić takie pokrywy bo widzę że to złoty interes
-
Wspornik i belka przedniej osi od Ursusa C-360
prorok skomentował(a) prorok grafika w Albumy użytkowników
@Piotr1216 Tutaj też zapieczone jest pewnie na amen bo 20 lat nikt tutaj nie zaglądał....Ja też miałem jeszcze w tamtym roku to komuś zlecić...ale teraz jest tokarka jest czym zrobić to będziemy sami działać @Rafalll360 Jak płyn penetrujący nie pomoże to Szwagier przywiezie palnik i tak się z tym rozprawimy Myślałem nad wspomaganiem i to nawet bardzo poważnie tylko że na składanie swojego zestawu nie mam czasu a kupno gotowca to te 2.5 tyś trzeba na nie przeznaczyć i koniec końców doszedłem do wniosku że lepiej tą kasę dołożyć do puli na większy ciągnik niż pakować go w c-360 tym bardziej że póki co nie planuję do niego tura więc do lekkich prac można się obejść bez wspomagania tym bardziej że teraz oś będzie po kompletnej regeneracji i powinno się całkiem lekko kręcić. -
Z albumu: Remonty i udoskonalenia maszyn
Dzisiaj porozbierałem do końca zwrotnice...chciałem też wybić główny sworzeń ale niestety trzeba było sobie odpuścić. Napuściłem środkiem penetrującym..postoi przez Niedzielę i w poniedziałek spróbuje ponownie Zrobiłem też pierwsze małe zakupy...Tulejki mieliśmy toczyć sami ale że nie mamy na tyle materiału to daliśmy sobie spokój tym bardziej że te kupione nie wyglądają najgorzej i mają zrobione kanały od kalamitki do lepszego rozprowadzania smaru. Stare tulejki były zrobione z jakiegoś tworzywa..ale już bardzo nie wiele z nich zostało...Nastawiałem się na wymianę wszystkich sworzni na nowe ale okazuje się że mimo sporych luzów jakie były w całym układzie ani sworznie ani na szczęście korpusy nie są nadzwyczaj wymęczone a jak będą jakieś niewielkie ubytki to uznaliśmy że będziemy napawać i toczyć...jest czym zrobić to można się pobawić Przy rozbieraniu wyszło też że jest pęknięcie na spawie pomiędzy tuleją a belką...też trzeba będzie jakoś temu zaradzić i wzmocnić na przyszłość Jeszcze muszę wymienić wszystkie drążki kierownicze i pewnie wyjdą w między czasie jakieś pierdoły ale koniec końców może uda się zrobić całą regenerację nie wielkim kosztem (chociaż jak zacząłem rozbierać to się na to nie zapowiadało) a zaoszczędzoną kasę przeznaczyć na inne naprawy -
Z albumu: Sezon 2017
Jak tylko Młody wyszedł na pole i zobaczył że coś grzebie na wiacie to już nie ważne były sanki i śnieg..Jak dorwał się kluczy to ciężko Go było zabrać do domu Jak robiłem coś 5 minut to z Wiktora "pomocą" trwało to kwadrans ale co tam niech się młody cieszy.....może się coś przy okazji nauczy -
Na razie nie zapowiada się na atak zimy więc zacząłem długo odkładany zimowy remont Ursusa. Na pierwszy strzał idzie przednia oś...były już w niej straszne luzy ale dopiero jak wszystko rozebrałem to widać skalę problemu...ale mam nadzieję ze nowe tulejki i sworznie załatwią sprawę i nie trzeba będzie "ruszać " Macie jakieś rady na co zwrócić szczególną uwagę przy takiej regeneracji? Jak już uda się ogarnąć oś to biorę się za silnik...muszę ściągnąć głowice i oddać je do sprawdzenia i planowania...pompa wtryskowa też pojedzie do regeneracji. Jeszcze jedna rzecz mnie trochę niepokoi..ostatnio zauważyłem pewną rzecz...Jak jadę i nacisnę gwałtownie sprzęgło to słychać pisk..najczęściej dzieje się to jak jadę do tyłu...myślałem że to coś ze sprzęgłem ale dźwięk wydobywa się tak jak by z lewej zwolnicy(siedząc na ciągniku) albo jak jadę na 5 biegu i nacisnę sprzęgło i hamulec to też coś potrafi zgrzytnąć w okolicach zwolnicy...Tylko i w jednym i w drugim przypadku nie dzieje się to cały czas tylko "od czasu do czasu" ale ostatnio trochę się te objawy nasiliły..Miał ktoś z Was taki przypadek? Może coś podpowiecie bo nie specjalnie chce mi się przeglądać wszystko i szukać po "omacku"
-
Panowie póki co to ja nic nie oceniam,nie stawiam diagnoz i na nic nie liczę...bo jeszcze do wiosny daleko i jeszcze pogoda może spłatać nie raz figla jak to bywało po inne lata..Chłopaki dodawali fotki pięknych i zadbanych upraw a za dwa tygodnie były fotki tych samych upraw nadających się tylko pod pług bo tak im mróz dogodził... Po prostu nie miałem co robić w Niedzielne popołudnie..śnieg zszedł było ciepło to postanowiłem sobie zrobić wycieczkę po polach..i zobaczyć jak wyglądają uprawy i pstryknąć kilka fotek..to tyle bo mimo tego że niby jestem "Prorok" to nie przewidzę tego co będzie na następny dzień a co dopiero za miesiąc czy dwa..Po prostu pstrykam fotki i mam porównanie do tego co było po inne lata o podobnej porze..i od kiedy tak te fotki pstrykam od 2009 roku to z tą pogoda w podobnych terminach przez lata bywało przeróżnie... Czy każda jedna fotka czy wzmianka z remontu ciągnika..jaki by nie był nowego czy starego,droższego czy tańszego, krajowego czy zachodniego musi zawsze budzić tyle skrajnych emocji i komentarzy? Jaka by fotka "rozebranego" ciągnika nie była to praktycznie w 90% jest pod taką fotką wojna w komentarzach I ludzie się kłócą i obrażają,jeden drugiego mimo tego że osobiście nie zna drugiej osoby nie wie jakie ma możliwości finansowe na co go stać na co nie ale i tak jest narzucanie swojego zdania poglądów i przekonań a jak ktoś się nie zgadza to zaraz jeden drugiego najchętniej by zmieszał z błotem... Jak kogoś stać na droższy nowy ciągnik to pewnie zdaje sobie z tego sprawę że i będzie go musiało po czasie stać na droższy serwis remonty a jak ktoś sobie z tego sprawy nie zdaje to życie to szybko weryfikuje.W tą samą stronę to działa jak ktoś decyduje się na coś tańszego...kupuje taniej ale i trzeba od tego sprzętu ciut mniej wymagać..kupisz taniej..części i remonty pewnie tańsze ale musisz się liczyć z tym że trzeba będzie częściej do tego sprzętu zaglądać. .i nie ważne co się kupuje zawsze trzeba mierzyć siły na zamiary...i nikt lepiej sobie na to pytanie nie może odpowiedzieć jak sam właściciel.. I nie bronię tutaj absolutnie @Yacentego i remontów Jego JD ale chodzi mi o "trend" jaki od dłuższego czasu panuje na Af jeśli chodzi o wybór/serwis i naprawy ciągników...Póki nie zaczniemy szanować wyborów innych i tylko będziemy na dzień dobry ich za to hejtować to to raczej nic się w tej kwestii nie zmieni....
-
@Assasin Do wiosny jeszcze kawałek i jeszcze sporo się może wydarzyć ale faktycznie jakoś najmniej boję się zawsze o żyto @KubaMF @KlaQ24 @ZELKOW @Damianb89 Co do saren to u mnie też podchodzą pod sam dom...ostatnio nawet było widać tropy Jelenia praktycznie pod samym domem.Stada saren są spore i widać że się pasą na polach ale też i na nieużytkach gidze jeszcze mogą znaleźć trochę trawy..Jest tego sporo ale i upraw jest sporo to mają gdzie żerować..i tak patrząc po rzepakach to jakoś specjalnie przetrzewione przez sarny nie były.. Faktycznie macie rację z roku na rok jest ich co raz więcej.Ostatnio rozmawiałem ze znajomym myśliwmy...i teraz przez zimę nie mogą do nich podobno strzelać..Z tego co On mówił to myśliwi dostają wytyczne że mają ustrzelić tyle i tyle sztuk...jeśli nie wypełnią danej normy to koło łowieckie płaci karę..więc też mają ograniczenia i to spore... @Wojtunio000 Najprawdopodobniej zwykłe @Songo U nas są jakieś bardziej wyrozumiałem bo jedzą po trochu u wszystkich @Damianzbr Fotka zrobiona w Niedzielę.No niestety nie ciekawie..bo tak jak piszesz mówią o sporych mrozach...ale co zrobić...nie mamy na pogodę żadnego wpływu...Mi osobiście sarny specjalnie nie przeszkadzają...bo w tym roku pszenica i tak taka mała że się nie mają za bardzo czego czepić...z tego co obserwuję to one jednak o wiele bardziej preferują rzapakową kapustę @Songo Było jak było plony dużo mniejsze ale ludzie żyli spokojniej...co na gospodarstwie wyprodukowali to sprzedali i co najważniejsze to było gdzie sprzedać to co się wyprodukowało...i nie ważne czy miałeś 1 świnie czy krowe czy 10 i to samo z polem czy miałeś 1 hektar czy 10 jak miałeś jakąś nadwyżkę którą już byś nie wykorzystał w gospodarstwie to dosłownie wszystko można było sprzedać od ręki @Damianzbr Trochę nawoziły,trochę przerzedziły Koniec końców pewnie wyszło to na dobre @Izydor6280 U nas też śniegu nie brakowało...i nic nie wskazywało na to że aż tyle go stopnieje...temp nie były jakoś strasznie wysokie..ale niestety dwa dni deszczu i cały śnieg zmyło..
-
@Kamciow U nas miało co się topić ale teraz pasowało żeby znowu nasypało bo zapowiada się że przyjdą znowu spore mrozy.. @Mlodyrolnik23 Może było by to jakieś wyjście Tyle że nie w tym miejscu bo tutaj woda stoi 2-3 dni i wszystko wsiąka ; ) @14TheKamil14 Cały czas coś się robi W tamtym tygodniu Cieśla i Blacharz w jednej osobie postawił całą więźbę dachową...a my pod koniec tygodnia zaczęliśmy stawiać zatyłki i kominy i w sobotę wylaliśmy nadproże nad największym oknem. Na jutro zostało nam jeszcze podjechać z kominami i przychodzi Majster foliować i załatować.Potem trzeba będzie jeszcze docieplić kominy i gołębniki. Blacha już policzona i zamówiona..tyko nie wiadomo ile trzeba będzie na nią poczekać.. @Songo Tutaj jeszcze nie jest źle...ale jest kawałek dalej w polach taka dolina gdzie ludzie mają działki ale rosną tam same trzciny i pałki wodne bo jak na wiosnę przyjdą roztopy to dopiero pod koniec sierpnia( o ile rok nie jest deszczowy) robi się tam sucho....
-
@Krychu Szczerze to nawet nie wiem ale jak będę gdzieś przy wadze i go dorwę to z ciekawości go zważę @Lukas1988 Ogon ma jak wiewiórka @Songo Nawet trochę bardziej niż trochę ale przyjdzie wiosna i połowę jej ubędzie...[galleryimg=509051] tutaj była trochę młodsza to fakt ale widać ile jej przez lato ubywa
