Wiem jak to wygląda ale Ursus od kilku dni jest przyspawany do kopaczki i zwyczajnie nie chce mi się go przepinać jak ruski stoi wolny...Miałem dzisiaj jechać desykować soję ale niestety z opryskiwaczem jest coś nie tak od dłuższego czasu..na wiosnę zginęło cisnienie..pomyślałem ze to pompa...rozebrałem..dałem nowe zaworki membrany itp...ale po złożeniu dalej to samo mimo tego że po zdjeciu głownego węża pompa robi konkretne ciśnienie .....obejrzałem rozdzielacz okazało się że ścieło zabezpieczenie..wymieniłem...i przy okazji rozwalilo mi sie pokrętlło od ustalania ciśnienia...teraz na zegarze pokazuje max 1 bar....Muszę kupić całą tą część rozdzielacza z pokrętłem bo inaczej końca nie dojdę...