Skocz do zawartości


Inne zdjęcia w Sezon 2017

Ursus C-360

Jak tylko Młody wyszedł na pole i zobaczył że coś grzebie na wiacie to już nie ważne były sanki i śnieg..Jak dorwał się kluczy to ciężko Go było zabrać do domu :) Jak robiłem coś 5 minut to z Wiktora "pomocą" trwało to kwadrans ale co tam niech się młody cieszy.....może się coś przy okazji nauczy :)


Z albumu

Sezon 2017

  • 39 zdjęć
  • 0 komentarzy
  • 363 komentarzy obrazka

Informacje o zdjęciu Ursus C-360

Zrobione z LG Electronics LG-K220

  • 3,6 mm
  • 8333/1000000
  • f f/2.2
  • ISO 100
Wyświetl informacje EXIF o wszystkich zdjęciach

17 komentarzy

Rekomendowane komentarze

jak go tak będziesz przyuczał to będą z niego ludzie nie będzie siedział tylk na tych internetach tylko kombinował jak tu zarobić i coś zrobić  :D

  • Like 2

Hehe tylko panowie, rzadko gdzie sie trafia mechanik co nie obala czegoś lub przydymia :) Jak młody złapie bakcyla do tej roboty to będziesz później w domu siedział, bo młody ci nie da porobić :)

  • Like 1

Pewnie Małopolska- tam tak mówią bo tam chłopi chodzili robić na pole a w moich stronach szlachta wychodzila na dwór☺ A i jeszcze pługi. Rozumiem brony bo jest kilka pól z bronami ale pługi na pług?

  • Like 2

Do mnie jak kuzyny przyjeżdżali z Gdyni to też chodzili na dwór i śmiali się z nas że my na pole chodzimy :)

Pozdro z małopolski

Mam rodzinę w okolicach Bielska Białej i też mówią że idą na "pole" a nie na dwór jak to u nas się mówi 

@Primo

 

Z tym młodym panem to póki co ani co wypić ani za bardzo pogadać...ale już co raz więcej się odzywa i potrafi się o swoje upomnieć...więc póki nie zaczną się pytania dosłownie o wszystko to jeszcze jest troszkę spokoju...ale już nie długo...

 

@Palmiszon

 

Pewnie że tak...na wszystko przyjdzie czas :) 

 

@Assasin

 

Póki co to wszystko mu się podoba jak to małemu dziecku ...ale jak z upływem lat dalej tak będzie za wujkiem chodził to z chęcią mu będę wszystko tłumaczył i przyuczał a jak trzeba będzie to i siodełko dla niego w ciągniku się znajdzie :) Tak jak mnie kiedyś Tata od małego woził i mimo tego że czasem mu przeszkadzałem przy robocie jaka by nie była to nigdy mnie nie odesłał z kwitkiem i mimo tego że to co sam robił połowę krócej jak ze mną to i tak był cierpliwy chociaż chwilami się pewnie w nim gotowało bo czas gonił :) 

 

@KItowiak

 

To szczerze mówiąc od takich "mechaników" co przed robotą na dzień dobry "ładują" to trzymał bym się z daleka..Nie żebym był wrogiem alkoholu..bo sam lubię sobie dziabnąć :) ale na wszystko jest miejsce i czas jak wypić to po robocie...a nie przy albo co gorsza zamiast roboty :)jak robię u siebie ze znajomymi  to w ramach rozgrzewki można coś raz na czas dziabnąć..ale nie jak komuś składam silnik czy skrzynie....nie ważne w jakim sprzęcie..bo ktoś ładuje sporą kasę i tam na błędy po " kielichu" raczej sobie pozwolić nie można.. ;)

 

@Primo

 

Oczywiście też taką miałem na myśli :)

 

@Wilhelm

 

U nas na Podkarpaciu od zawsze tak się mówi :D Od małego zawsze się mówiło... "idziemy na pole? " albo w późniejszym okresie dostawałeś sms o treści "Wyjdź na pole" i każdy widział o co chodzi :) 

 

@Krzysztof81

 

Nie Małopolska a Podkarpacie. U nas pomiędzy wioskami są takie różnice w wymowie że czasem ciężko się połapać o co drugiemu chodzi a co dopiero w innym województwie..U nas czasem jedna rzecz czy czynność ma kilka nazw...z początku myślałem że to bujda...do póki nie poszedłem do szkoły średniej...gdzie było sporo ludzi z innych okolicznych miejscowości ..niby jeden rejon ale w obrębie miejsowości było takie "słowotwórstowo" że trzeba się było czasem dopytać o co rozmówcy chodzi :) 

 

@MarekFarmer

 

U mnie zawsze szło się na "pole"  Babcia faktycznie szła na pole to mówiła...idę na "Grządki" albo "do siana" 

 

@Grzegorzk4

@Primo

 

U mnie zawsze było to samo...jak ktoś tak powiedział to było wielkie zdziwienie bo u nich zazwyczaj było "podwórko" albo "na dwór" a ja tam lubię to nasze " na pole" :) 

 

 

 

 

 

 

Wiktory chyba tak mają bo mój tak samo od malutkiego w kluczach, młotkach itp chodzę i zbieram wszystko i wszędzie. A teraz ma 7 lat to wystarczy poluzować śrubę i kręci no i brat 4 latka poszedł w jego ślady

ja znam przypadki, gdzie za dziecka też się bawili w mechanika, a teraz ich oderwać od kompa nie idzie :lol:

Jak byłem na wiosce to mówiłem że ide na pole bo faktycznie szedłem jak były żniwa czy robota w polu.A ogólnie na dwór tak samo u siebie na osiedlu też mówiłem że ide na dwór

Jeszcze parę lat i będziesz musiał przed wyjazdem z garażu dobrze oglądać ciągnik , czy coś nie odkręci , przełączy itp. :D

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×