Wielki plus za szczerą i pozbawioną zadęcia odpowiedź na mój dość krótki i dość agresywny tekst.
Prowadzę gospodarstwo od 88 roku i od tego momentu mam styczność ze sprzętem rolniczym. Miałem i mam dużo różnych maszyn. Bardzo dużo sprzętu oglądałem u innych rolników a wiele też miałem możliwość przetestować bo czasem coś tam trzeba od kogoś pożyczyć. Po tych wszystkich doświadczeniach mogę szczerze powiedzieć, że chciałbym żeby Polski sprzęt był na światowym poziomie. Chciałbym też żeby tokarz, spawacz, lakiernik i każdy inny pracownik w Polskiej fabryce zarabiał tyle ile zarabia taki sam i takim sam człowiek w Danii, Anglii, Szwecji, niemczech i każdym innym kraju gdzie robi się drogie maszyny z dobrych materiałów. Chciałbym też bardzo żeby nasi inżynierowie sami coś wymyślali ale tak nie jest. Producenci maszyn rolniczych po wejściu Polski do Chujni Europejskiej rosną jak grzyby po deszczu. Produkują tandetę z najgorszej stali. Większość kadry to ludzie z tak zwanej "pierwszej łapanki" czyli z pośredniaka. Szybki kurs dla bezrobotnych za Chujnijną kasę i ląduje taki przy "migomacie" i klei... Za ile kleii ? Ano za ok 300-500 euro na miesiąc. W moich stronach są trzy firmy produkujące mniejszy lub większy asortyment maszyn dla rolnictwa. Znam więc i te maszyny i ludzi pracujących w tych zakładach. Często wiem też z jakiej zachodniej maszyny coś zostało żywcem zerżnięte...nie wszystko oczywiście bo tylko kształt maszyny jest ten sam a materiał to brak słów.
Waszych maszyn nigdzie nie widziałem ale ten głębosz a dokładnie kształt "zębów" to przecież nic innego jak kopia rozwiązania firmy Kuhn.
Nie jest nic złego robić coś co już ktoś zrobił. Złe jest chwalenie się tym jako swoim projektem a to jest normą u Polskich producentów i to nawet tych tak zwanych markowych.
Jeśli jesteście pewni jakości swoich wyrobów to chętnie przetestuję je w swoim gospodarstwie i na łamach AF napiszę o ich zaletach ale jeśli to kolejna tandeta to szkoda Waszego i mojego czasu bo nie zostawię na was suchej nitki.