Wydajność rzeźną mają nad podziw dobrą ale 70% to mimo to nie realne.
Jeśli chcesz hodować bydło mięsne bez budynków to bez problemu poradzą sobie Herefordy lub Angusy a to już są rasy, które bez oporów możesz dokarmiać treściwymi czy kiszonką z kukurydzy i mieć bardzo dobre przyrosty. Łatwiej też ze sprzedażą bo to kupi każdy a Highlanda nie.
Hereford i Angus mają też tę zaletę (hodowlaną) ,że nie mają rogów a to zmniejsza praktycznie do zera ryzyko kaleczenia się zwierząt w czasie walk oraz ułatwia zorganizowanie paśników. Dzięki paśnikom bez względu na ich konstrukcję marnuje się dużo mniej paszy. Przy Higlandach Paśniki nie zdają egzaminu no chyba,że masz kilka sztuk i nie ma "walki" o miejsce przy paśniku.
Jeśli masz ziemię na której można posiać trawę i ogrodzić to hodowla ras mięsnych może przynosić zyski przy stosunkowo małych nakładach pracy oraz finansowych. Piszesz,że możesz zamiast tego siać rzepak i pszenicę. Wnioskuję z tego,że masz dobre ziemie i ja osobiście mając dobrą ziemię wolałbym chyba ją uprawiać mając nawet mniejsze zyski niż wiązać się z hodowlą.
Dużo zależy też od areału jaki posiadasz oraz lokalizacji i tego co jest chodliwym towarem w Twojej okolicy. Może się na przykład okazać, że obsianie wszystkiego porządnymi mieszankami traw z motylkowymi i robienie z tego siana i sianokiszonki jest jeszcze lepszym biznesem.
Pamiętaj,że hodowla nawet ta ekstensywna wymaga pracy przez cały rok a uprawy polowe czy łąki na paszę to praca tylko kilka tygodni w roku.