Musi chodzić z b ronią bo się boi,że dostanie w pier**l za to pobicie
@Matey Tu kolegów sam banujesz a na innych forach chowasz głowę w piasek jak się gorąco robi
Nie piszcie koledzy pod zdjęciem auta z logo firmy o tym,że leją Wam w beczki itp. bo firma idzie Wam na rękę a Wy takimi wpisami możecie narobić im i sobie kłopotów nie mówiąc już o tym,że skończy się tanie w banie Są po prostu rzeczy, którymi nie należy się chwalić w internetach....
Władimirec też był zaprojektowany i najpierw produkowany tylko bez kabiny. "Rewers" powstał po to by pracować tym ciągnikiem tyłem do przodu. Siedzenie montowało się nad akumulatorami (to też wyjaśnia na naturalnie wysoką pozycję kierownicy przy normalnej jeździe do przodu) a na podnośniku zawieszano wyrywaczkę do lnu. Właśnie z myślą o tej maszynie i pracy na plantacjach lnu był zaprojektowany ten ciągnik. Innej pracy w wielkich kołchozach dla niego nie było no chyba,że jeszcze dowożenie zupy w termosach na pole w czasie żniw.
@soltys48 szyba o której mówisz na 100 % nie była oryginalnie w oryginalnej kabinie więc albo mówisz o innej kabinie albo ktoś sobie taką szybę wstawił. W moich stronach było bardzo dużo tych ciągników z różnych lat produkcji ale takiej szyby o której piszesz żaden nie miał. Były też do nich kabiny produkowane w Spomasz Sokółka i zakładane do ciągników bez kabiny.
Ujęcie fajne ale zastanawiam się co się dzieje jak w te wszystkie kratki i wentylatory pada deszcz czy śnieg lub gdy to wszystko zamarznie tam w środku...
Faktycznie ruskie sprzęty miały kiedyś na wyposażeniu taki aluminiowy termos chyba ze 2 litry pojemności. Pewnie po to żeby traktorzysta mógł mieć dostęp do zimnej wódki bo jak pił ciepłą to szybko padał i robota w polu leżała a wraz z nią cały plan do wykonania. Dzięki temu udogodnieniu pola były uprawione na czas a traktorzyści padali dopiero w domu z czego zapewne się cieszyły również żony bo jak chłop padł to w mordę nie dał ani następnego bachora nie zrobił
Tylko,że laptopa czy konsolę do gry, które to mają dużo większe parametry niż taki komputer w maszynie rolniczej kupisz już od 1.000,- do 2.000,- a nawigacje do samochodu też kosztują już grosze...więc wychodzi na to,że tylko elektronika dla rolnictwa ma wszystkie luty robione ze złota
Tak ?
Wywrot na trzy strony to bardzo uniwersalne rozwiązanie ale jak wszystko do wszystkiego ma dużo wad i osobiście uważam, że przyczepa albo "wanna" z wywrotem do tyłu albo otwierane borty z wywrotem na boki. Zdecydowanie wolę mieć dwie tańsze z tymi dwoma rozwiązaniami niż jedną droższą "uniwersalną.
Dodam tylko,że u mnie taka Krone woziła wiele lat gruz, kamienie, ziemię i drewno w ciężkich warunkach terenowych (czytaj ciągana na siłę po osie w błocie) zapięta do ciągnika 140 KM a mimo to ta przyczepa żyje i ma się dobrze Od dwóch lat ma wolne od takich zadań bo kupiłem kolebę na kołach od dużej Fadromy i mogę na raz brać 12-14 ton a nie po 6 targać tą starą babcią
Zaczep to nie cięgno kolego Faktycznie jest sztywny ale jest. W mojej mam nawet drugą linię do wywrotu drugiej przyczepy i była nawet możliwość wywrotu najpierw jednej potem drugiej tą ręczną pompą. W swojej ręczną pompę zdjąłem jak już mi nie była potrzebna (kilka lat miałem ciągnik bez hydrauliki zewnętrznej).
@Bartek933 kto jak kto ale ja wręcz nienawidzę niemców za powiedzmy całokształt...ale jak coś jest dobre to umiem to przyznać mimo,że łatwo mi nie jest
Kurcze dalej nie wiem o jakie cięgno Ci chodzi...rozwiń temat bo nie ogarniam. Ta przyczepa bierze na siebie bez problemu 6 ton żwiru i wywraca na wolnych obrotach. Zdarzało się sporo tą masę przekroczyć ale już nie wykipruje...mimo to sama konstrukcja czyli rama,osie i resory bez szwanku. Wspomniałeś o oborniku i tu jest też zaleta bliskości uszu wywrotu do ramy bo nie jednemu już materiał opornie zjeżdżający za przyczepy przyczepę wywrócił przy kiprowaniu a tu jest to nie możliwe bo oś wywrotu jest dużo bliżej podłużnej osi przyczepy...kto nie spał na lekcjach fizyki zrozumie czemu tak jest.
W mojej są zamknięcia takie jak tu przy nadstawkach i to jest bajka. Jeszcze trzeba dodać,że do tej przyczepy kupisz każdą część od osi po każdą zawleczkę czy nawet łańcuszek czy gumową "linkę" trzymającą tą zawleczkę...otwierasz katalog Granitu i masz wszystko. Ogólnie porównując tą przyczepę do naszych to jest kosmiczna technologia i wszystko jest super przemyślane pod warunki i potrzeby tamtych lat a mimo to do dziś ta przyczepa nie straciła swojej wartości użytkowej.
Hamulec najazdowy do tej ładowności w zupełności wystarcza a jeśli komuś to wadzi to można ro przerobić dość tanim kosztem. U mnie podłoga jest oryginalnie z blachy i z to z jednego arkusza czego nie ma nawet w nowych "pronarkach". Drewniane borty to też nie wada. Moja ma kilkadziesiąt lat i jeszcze się trzymają jako tako momi,że przyczepa stoi pod chmurką u mnie już kilkanaście lat. Szlak mi trafił jedynie nadstawki bo leżały na boku nie używane wiele lat. Były okryte i do nich nie zaglądałem a okazało się,że woda na nie leciała no i zgniły w tym "kokonie" z folii. Obrysówki to nie wada bo to można dorobić za grosze a po za tym tak jak pisałem ta przyczepa nie wystaje obrysem po za ciągnik. Rama nie jest słabsza tylko delikatnie wygląda ale wytrzymuje bardzo dużo a dzięki "delikatności przyczepa jest lekka więc wozisz ładunek a nie przyczepę. Wyżej napisałem o tym co mamy dzięki bliskości ucha wywrotu względem ramy. Nie wiem tylko o co Ci chodzi z tym tylnym cięgłem...
@soltys48 napisał krótko to co ja tak rozwinąłem "ryglowanie wywrotu" i już dla tej jednej rzeczy warto wejść w tą przyczepę. Wiele razy woziłem na przykład ziemię cały dzień i prawie każdy kurs trzeba było wywracać na inną stronę...chyba by mnie ch*j strzelił gdybym musiał za każdym razem nurkować pod przyczepę żeby to przestawiać a tu z pozycji stojącej dwa ruchy ręką i gotowe.
@Bartek933 Na przykład centralne blokowanie i odblokowanie "zawiasów" wywrotu. To są te dwie dźwignie widoczne z przodu tuż pod podłogą przyczepy. Nie trzeba włazić pod przyczepę i wyciągać-przekładać żadnych bolców...tylko przestawiasz te wajchy i kiprujesz na lewo lub prawo. No i nie ma,że zgubisz bolec bo tu idzie pręt przez całą przyczepę i tego się zgubić nie da. Jeśli jedziesz na pusto można zablokować obie strony i paka tak nie barabani bo nie ma jak podskakiwać na nierównościach. Sama przyczepa jest też bardzo lekka a to też duży plus. Borty tylna oraz boczne mają fajne systemy umożliwiające blokowanie ich w różnych pozycjach. Przydaje się to przy transporcie bel oraz kostek słomy czy siana. Są to konstrukcje z lat 60-tych i przez to są wąskie bo mają dwa metry szerokości paki ale za to 4,5 długości więc objętość też jest OK. W sumie ta szerokość bywa zaletą bo przyczepa nie wystaje za ciągnik co ułatwia jazdę wąskimi drogami i manewry w ciasnych miejscach. Do dzisiejszych ciągników przydałby się szerszy rozstaw kół ale przy wywrocie na boki i dość niskiej wysokości podłogi zrobić się tego nie da przy tej konstrukcji ramy. Zaletą małej odległości "zawiasów" wywrotu od ramy jest lekkość samego wywrotu a jak już jesteśmy przy wywrocie to są tam małe siłowniki pobierające mało oleju co też bywa zaletą zwłaszcza przy mniejszych ciągnikach lub gdy ciągnik w czasie wywrotu musi stać tak,że mogłoby oleju nie starczyć.