Co do tego zdjęcia z górnikami. Gierek był górnikiem, pracował za granicą. Doskonale wiedział to, czego rosja nie chce przyjąc do wiadomości nawet teraz - że czas sprzedaży surowców mija, a dla Polski minąl juz pod koniec lat 60-tych. Hołubione przez Gomułke górnictwo juz wówczas było silnie deficytowe i sytuację mogły chwilowo ratować nowe, płytsze kopalnie, takie, jak Bogdanka. Gierek odsunął od władzy ekipę Gomułki, ale chcąc być sekretarzem z ludzką twarzą, nie zrobił czystek wśród usuwanych towarzyszy. To był błąd, który kosztował PRL upadek i regres w gospodarcie. Co odsunięci towarzysze robili krecią robotę - pospie.... do Moskwy, wstrzymywali ważne projekty, ukręcali łeb własnym krajowym pomysłom. Na zasadzie - jak nie my, to nikt. I udało im się podać rękę kościołowi i amerykanow, doprowadizli do powstania Solidarności, którą z premedytacją wykorzystali do powrotu do władzy. Po strajkach sytuacja gospodarki była tragiczna. Wiedzieli, że nie da się tego uratować, zadłużenie w zachodnich bankach rosło, nie spłacane w wyniku strajków i postępującego bumelanctwa, które Solidarnosc określała jako "walka z reżimiem". W kraju żyjącym z rolnictwa brakowało żywności, ponieważ z powodu kryzysu w przemyśle, jakoś próbowano ratowac sytuację, sprzedając , co się dało. Za granicę leciały pociągi polskich wędlin i szynki - za grosze wobec cen na zachodzi, i ekstra jakości. Za granicę jechał wegiel, ciągniki, samochody.
Gierek nie był głupi, za to był naiwny, wierzył, że bez czystek towarzysze z wierchuszki odsuną się w cień. A oni nie odpuścili. Potem w Magdalence ułożyli się z Solidarnością, aby na trupie PRL nabić sobie kieszenie i zacząć nowe życie. mieli gwarancje, że nikt ich nie rozliczy ani niczego, co zagarnęli - nie odbierze. Duga strona tez dostała gwarancje, że ich teczki , zbierane cierpliwie przez służby, nigdy nie wypłyną. I dla większości - nie wypłynęły, mżna powiedzieć, że oberwało się tylko płotkom, i to po takim czasie, że w zasadzie nie miało to już na nic wpływu.
Dziś ta sytuacja ciągnie się za nami jak g.... Rządy sprawuje ciągle Magdalenkowy układ, podtrzymywany po cichu przez komunistów z lewicy i PSL. A gdyby napadła na nas Rosja, pierwsi wyciągna czerwone książeczki z okrzykiem "nie strielaj, my swoi"