początek październik a - modlisz się, żeby wyskoczyło 2 dni ładnej pogody i był kombajn do zbioru, w tym czasie jest juz problem, bo usługodawcy zajęci siewem albo właśnie przekładają klepiska do kukurydzy, w skupie chcą wilgotności poniżej 13% albo nie biora wcale
wole sprzedać 2,5t/ha na początku września niż bujać się z mokrą soją w połowie czy pod koniec października, zwłaszcza na rędzinach, gdzie w październiku nie idzie często zaoorać i uprawić pod siew jak spadnie większy deszcz, a jak udepczesz mokre pole, to pszenicy będzie ze 2t/ha mniej i na drugi rok rwiesz skałę głęboszem