Zablokowanie importu byłoby możliwe, gdyby w importowanej malinie znaleziono substancje szkodliwe ( w przekroczonych normach ), jednak krajom UE na blokowaniu czego kolwiek nie zależy ,bo dotychczas kupowały malinę z Polski , a obecnie w dużym stopniu importują malinę we własnym zakresie lub korzystają z upraw krajowych (praktycznie w całej Europie są plantacje maliny). Dlatego znacznie zmalał rynek zbytu z naszego kraju ( zmalała ilość kontraktów). Ponadto obszar i wydajność plantacji malin w Europie znacznie się zwiększyły w skutek korzystnych ostatnich kilku lat dla jej uprawy. Samo zablokowanie importu maliny z UA niewiele zmieni bo ta sama malina trafi do Europy zachodniej innymi drogami . Na wzrost ceny ,trzeba czekać kilka lat aż spadnie obszar uprawy maliny ale w rozumieniu globalnym , lub gdy w jakimś regionie świata spadnie wielkość produkcji maliny w skutek suszy , mrozu itp Ogólnie w latach 2020-2022 w skutek niedoboru podaży nadmiernie wzrosła cena a to zepsuło rynek na kilka lat ,.można mieć pretensję do każdego ,ale to nic nie zmieni bo gospodarka wolnorynkowa na swoje zasady . Cena aż tak nie zależy od produkcji UA ,,jak to się wydaje.