Skocz do zawartości

Marioboss

Members
  • Postów

    231
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Marioboss

  1. Tam wyżej wrzuciłem link do takich naklejek exportowych. Co prawda, to nie jest kropka w kropkę takie samo, jak fabryczne, bo litery i cyfry się troszeczkę różnią, ale jest to jedyny najbliższy oryginałowi produkt, jaki znalazłem na dzień dzisiejszy na necie. Tam w aukcji pokazane były do C-330, ale pewnie ma do wszystkich modeli. Jak będę chciał takie, jak oryginalne, to pozostaje napisać do Fabryki Naklejek, ogłaszają się na allegro i tam wszystko pewnie dadzą radę dorobić. A co do napisów malowanych, to co kto lubi. Może i mają swój urok, ale dla mnie osobiście, maska z naklejkami jest ładniejsza, a jeszcze jakby nakleić exportowe, to już się robi całkiem ciekawie.
  2. Masz trochę racji, ale ja nie narzekam. Zawsze można wstawić lampy we wlot w masce, jak to dzisiaj robią przy turach, ale mi wystarczy jak jest. Po nocach się śpi, a nie robi. Żadne oświetlenie i tak nigdy nie dorówna temu naturalnemu.
  3. No i chyba autor znalazł coś, co może odpowiadać jego potrzebom, a przy okazji, coś jeszcze, co może zainteresować co poniektórych. A mianowicie, przewertowałem ogłoszenia na różnych stronach i widzę takie coś: https://www.olx.pl/d/oferta/naklejki-ursus-c-328c-330-c-355-c-4011-c-360-3p-4p-CID757-IDzGZrA.html Jak widać, naklejki wydają się zgodne z oryginałem. Jedyna różnica, to może trochę inne wymiary naklejek z oznaczeniem modelu, bo o ile w C-330 jest chyba ok, to C-355 widzę ma trochę mniej "srebrnego" pola po obu stronach,a le to już szczegół. Litery są takie same itd, więc ktoś chyba robi na wzór oryginału. Nawet do 4P sprzedaje. No i jak widzę, gość ma w ofercie długie exportowe naklejki, a tego, to nigdzie nie widziałem, w żadnej formie. Nie brakowało tu chyba osób, którym te naklejki się podobały, a skoro gość to ma, to chyba ktoś to kupuje. Cena spora, ale za przyjemności się płaci, nie? Ale te długie, to naprawdę fajnie wyglądają, ktoś się przyłożył. Jedynie chyba napisy z oznaczeniem modelu, powinny być bardziej przy końcu, nie wiem, trzeba by porównać z prospektami, ale tak, to jest naprawdę zacnie zrobione. Komuś się chciało. EDIT: Napisałem do Mizara i odpisali mi, że mają kontakt z producentem tych naklejek i że wiedzą tyle, że nie produkuje, bo mu się nie opłaca. Czyli pewnie nawet by paru sztuk nie zrobili, gdyby zamówić, bo im się "nie opłaca".
  4. Dokładnie. Ja miałem tą dwuramienną kierownicę, ale z czystym sercem ją wywaliłem i kupiłem trójramienną, bo jest po prostu wygodniejsza. Te "rogi" (jak ja to nazywam) na lampy, to jeszcze ojciec wywalił. nie wiem, jaki miał powód, chyba przyjrzał się nowszym ciągnikom we wsi, ale ja bym zrobił to samo, bo to rozwiązanie było zdecydowanie brzydsze, no i nie pasuje do maski nowego typu. W 4011, ok, z tą starą maską, ale w nowszych, to już niespecjalnie. Fabryka zreflektowała się dopiero w latach 80, że może by się tego jednak pozbyć. Albo po prostu ze zwyczajnej oszczędności, bo te elementy trzeba było wyprodukować i mieć z czego wyprodukować. Ale to akurat dobrze, że się tego pozbyli. Zastąpienie prądnicy alternatorem, to wręcz mus, w dzisiejszych czasach. Tego typu drobne zmiany, które wymienił kolega wyżej, to jest kosmetyka. Można by krzyczeć, gdyby maska została zmieniona na jakąkolwiek z dzisiejszej produkcji, bo to jest porażka. Jedna bardziej pokraczna od drugiej. Jedynie chyba te takie jak w C-362 jakoś wyglądają i z odpowiednią kabiną, nieźle się komponują. Ja tam uważam, że C-360, to tylko z oryginalną maską.
  5. A te naklejki na całej długości maski, to nie były czasem na tych wersjach bardziej "exportowych"? Na necie są zdjęcia z prospektów, zdjęcia z placu przyfabrycznego i stoją tam "krajówki" z napisami malowanymi i właśnie takie wersje z naklejkami na całej długości, czyli jakby exportowe. Pewnie później po prostu wprowadzili naklejki zamiast malowania napisów, tylko na kraj zrobili dzielone. Jak pisałem, 3P 89 rok i fabrycznie naklejane naklejki, a kiedy dokładnie to weszło, to nie wiadomo. Może chcieli to trochę "ujednolicić" z MFami? Tam przecież chyba od początku były naklejki na masce? Albo po prostu powód był prozaiczny: za dużo pierdzielenia z malowaniem napisów, przykładaniem szablonów itd. Szybciej było nakleić naklejkę. Napisy mogli zrobić sami, a naklejki trzeba było zamówić, więc jakiś powód był. Rozrzutniki obornika i inne maszyny, na początku również miały wszystkie napisy malowane, a później wprowadzili naklejki. Można powiedzieć, że technika poszła do przodu i unowocześnili kwestię oznakowania. Wyobraźcie sobie że dzisiaj ktoś maluje oznaczenia, napisy itp na maszynach. Zamawia się partie naklejek i jazda. Ale swoją drogą, te naklejki na całej długości przetłoczenia maski, też mają swój urok.
  6. Czyli wiadomo, że nic nie wiadomo. Zostaje dorobienie, na szczęście, mam na wzór.
  7. No dobra, nie czepiajmy się szczegółów rocznikowych. Powiedzmy zatem, że szukam naklejek właśnie takich, które kiedyś tam ktoś robił i były oparte na fabrycznie malowanych napisach. A jeszcze wracając na sekundę, u mnie we wsi, od zawsze jeden gościu miał (ma) 3P, od nowości, 89 rok i miał właśnie takie naklejki. Nikt tego nie naklejał, bo ciągnik był w stanie fabrycznym, jedynie dokupił zaraz po kupnie kabinę Sokółka, która nawet wytarła z czasem naklejkę w miejscu, gdzie przylega uszczelka na masce. W latach "dwutysięcznych" robił mu remont, malowanie itd i sam nawet przy tym trochę robiłem i zdzieraliśmy te naklejki i nie było tam nigdzie żadnych napisów, wiec to była fabryka. Dlatego właśnie nazwałem je "oryginałami, z jakimi C-360 wychodziło z fabryki". Na pewno w latach 80 zaczęto naklejać naklejki zamiast malowanych napisów, a czy było to już u schyłku, czy wcześniej, to mało ważne. C-330 bliżej 90 roku, też takie miały. Dlatego można ten wzór uznać za oryginalny i z niewiadomych powodów, dzisiaj nigdzie tego nie można dostać. Stąd ten temat.
  8. A skąd ja mogę wiedzieć? Trafiały się na necie roczniki nawet powyżej 90 roku i już takie naklejki miały. Perkinsy 89 miały itd. To nie do mnie pytanie. Mieszasz dwie sprawy. Ja pytałem po prostu o to, czy ktoś gdzieś takich naklejek nie widział, bo były "do niedawna" w sprzedaży i tyle. To, co napisałem przy okazji o "oryginalności" to tylko takie luźne uwagi. Napisałeś swój post w prześmiewczym tonie i rozumiem, masz do tego prawo, ale naprawdę, nic tym do tematu nie wniosłeś. Porównałem te naklejki do kupowania przez niektórych tych szablonów, żeby sobie zrobić napisy na masce takie, jak z fabryki wychodziły, a ty się czepiasz, że chcę kupić takie naklejki, jak fabryczne? Opisałem problem i szukam odpowiedzi, a tu mi ktoś wyjeżdża z takimi tekstami. Myślałem, że to jest poważne forum.
  9. Wiem o tym, dlatego wspomniałem o "matrycach" do malowania emblematów. Mój ciągnik jest z 79 roku i fabrycznie miał właśnie czarne napisy na masce. Późniejsze modele miały naklejki, co mi osobiście bardziej odpowiada. Ja przy poprzednim remoncie nakleiłem naklejki i wtedy właśnie normalnie w sprzedaży były te "oryginalne" jak z fabryki. Kupiłem sobie później jeszcze jeden komplet "na zapas" ale gdybym wiedział, że tego kiedyś nie będzie, to bym kupił z 10. Tak samo jak i do innych modeli, to zawsze byłby dzisiaj wzór do dorobienia. andrzej78, patrzę właśnie na allegro i jakby tak przymknąć jedno oko, to można uznać te za oryginalne https://allegro.pl/oferta/naklejki-ursus-c-360-3p-szary-komplet-14531938476 Ale niestety, nie są. Porównaj sobie z oryginałami, to zobaczysz różnice. Nieco inny kształt liter, są jakby grubsze, szczególnie P na końcu, trójki maja środkową, dzielącą linię, znacznie krótszą itd. Tu oryginały. https://sklep.mizar.com.pl/naklejki-ursus-c-360-3p-kpl-dzielone-p-25817.html Te, które sprzedają jako niedzielone, są jeszcze całkiem inne. Mam teraz w rękach moje i nic z allegro nie wygląda tak samo. Te, które podałem w pierwszym linku, są najbardziej zbliżone do oryginału, ale nim nie są. Złośliwi by powiedzieli, że się czepiam, ale płacąc 40 pln za naklejki, wolałbym mieć takie, jakie być powinny. A zresztą myślę, że niejeden by kupił takie, gdyby były dostępne, bo ludzie naprawdę ciężką kasę pakują w te ciągniki, więc to by było takie dopełnienie dla miłośników oryginału.
  10. Witam. Nie wiedziałem, gdzie umieścić temat, więc daję w dziale ogólnym, a to bardziej pytanie na szybko. Ktoś może wie, czy można jeszcze gdziekolwiek dostać naklejki takie, jak wychodziły na ciągnikach z fabryki, które jeszcze niedawno (z tego co wiem) były normalnie w sprzedaży, a teraz wszędzie widzę te "podróby' jak ja to nazywam. Chodzi o naklejki takie,jak tutaj. https://sklep.mizar.com.pl/naklejki-ursus-c-360-kpl-dzielone-p-23694.html Mam w domu jeden komplet właśnie takich, które kupiłem kilka lat temu, ale w obecnej sytuacji, gdy nigdzie tego nie widzę, to nawet szkoda je naklejać. Nigdzie tam nie widzę żadnego logo producenta, czy coś, stąd pytanie, czy ktoś nie wie, kto to produkował? Czemu nagle zmieniono wzór na taki niezbyt fabryczny? Te szablony, które można kupić w celu odtworzenia fabrycznych napisów, są widzę zrobione według oryginału i mają identyczne literki, jak fabryczne, takie same, jak na tych naklejkach. Czy pozostaje jedynie opcja dorabiania u kogoś takich naklejek? Znajduję stare aukcje z allegro, z 2020 roku, gdzie te naklejki jeszcze były. Z naklejkami do reszty modeli jest tak samo https://sklep.mizar.com.pl/naklejki-ursus-c-330-kpl-dzielone-p-23693.html Dziwię się, że ludzie, którzy chcą mieć ciągniki po remoncie w jak najbardziej zbliżonym do fabrycznego wyglądzie, nie zwracają uwagi na takie szczegóły. Z tego co widziałem, to są już zdaje się w sprzedaży naklejki w fabrycznym wzorze, na maski starego typu, te okrągłe, wiec dziwię się, że nikt nie produkuje tych nowszych naklejek z lat 80-90 w fabrycznym wzorze.
  11. No, taki ciemniejszy szary, to ok, tu nie mam uwag. Chodzi mi o taki jasny szary, prawie że biały, jak ludzie masowo malują. czasem widzę na jutubie filmy z tych remontów i przeważnie najpierw dają podkład, później lakier i tak na dobrą sprawę, to ciężko odróżnić, czy to podkład, czy już lakier. Nie podoba mi się ta jasny odcień, za jasny. Ten kolor na zdjęciu jest właśnie fajny, podoba mi się i dobrze się komponuje z czerwonym. Ja mam u siebie na bloku kolor kupiony "na oko" lata temu, jak ten ciągnik malowałem. Pokazali mi w sklepie wzornik z renolaka i wziąłem coś, co nie było zbyt jasne i zbyt ciemne. Autorenolak Polifarb Cieszyn "Stalowy" i jeszcze jakiś tam numer jest ale nie pamiętam. Mam zachowany dekielek z puszki, ale czy to jeszcze w sprzedaży jest, to nie sprawdzałem nawet, bo paleta kolorów została okrojona do minimum. Jak widzę taki ciągnik, to od razu mi się lampka w głowie zaświeca, że to podpudrowany trup z wyciekami z każdego możliwego miejsca, a na czarnym tak nie widać. Ja wiem, ze są ludzie, którzy sobie tak po prostu malują, bo im się podoba, a ciągnik jest ok, ale już tak mi zostało w głowie z czasów, gdy nagminnie te ciągniki były opychane przez cwaniaków i jedyne, co do nich było dołożone nowego, to właśnie farba. To samo czuję, gdy widzę te silniki "po remoncie na wymianę" całe zachlapane farbą, jak leci, nawet po przewodach wodnych. Tragedia. Ja bym osobiscie wolał jednak kupić nie pomalowany i gdyby się sprawdził, to pomalowałbym sobie po swojemu.
  12. Podoba mi się kolor na bloku. Ciemniejszy i o wiele lepiej pasujący niż to, co większość stosuje. Dają taki jasny, jakby szarym podkładem malowane , a tutaj trochę bardziej do fabryki podobne. A przy okazji, ma ktoś może zdjęcie takiej sokółki z fabrycznymi lusterkami? W sensie, żeby zobaczyć, jakie tam były mocowania lusterek? Bo mam również dwudrzwiową, kupioną używaną, ale lusterek nie było i ciekawi mnie, jak to robiła fabryka.
  13. @Ursusc360polska Nie no, wiadomo, olej przekładniowy robi niesamowity syf, a jeszcze wraz z kurzem/ziemią, to już jest mieszanka o konsystencji błota. A znów jak to zaschnie, to jeszcze gorzej, bo trzeba znów skrobać do gołego i ciężko to rozpuścić czymkolwiek. W C-360, najczęściej robi się tak od dołu, pod obudową mostu, bo tam zawsze trochę błota, ziemi chlapnie i jedno z drugim się skleja. 20 lat temu, to części, choćby uszczelniacze, były zdecydowanie lepszej jakości. Jak sobie wtedy remontowałem 60kę, to parę lat wytrzymało i nie spadła nigdy nigdzie kropla oleju, lub paliwa, a dzisiaj? Co założę uszczelniacz na wałek z tyłu, to zaraz się paprze. A wałek jest nowy, kupiony jeszcze za czasów lepszych części, więc to wina uszczelniacza. Robiłem ze 3 lata temu koledze przy 60ce i kupiliśmy uszczelniacze corteco. Daliśmy m.in. na pokrywach bocznych mechanizmu różnicowego, bo tam dostęp cięższy i lubi się często lać. Ciekawi mnie, jak tam to teraz wygląda? Ponoć powinny być lepsze, bo droższe są na pewno. Hamulce miał identycznie zawalone, jak te u Ciebie, bo lał cylinderek i trochę oleju z mostu też zawsze poszło. Szkoda, że hamulce nie są bardziej na wierzchu, np na samym wale koła, za felgą.
  14. Ale syf. To jest tak zawalone, że ciężko w ogóle poznać, czy tam jeszcze okładziny są. Z doświadczenia wiem, że to paskudna robota, jak wszystko jest takie tłuste, a nienawidzę składać ufajdanych części. Zresztą, to niezgodne ze sztuką. Zawsze 50% czasu przy remontach, zajmuje domycie wszystkiego, a nawet potem samych kluczy, bo wszystko się usyfi. Ale trzeba przyznać, że sporo jest jeszcze ludzi o mentalności typowego pracownika pgr-u, który jeździ dotąd, aż maszyna stanie.
  15. Bardzo prosty patent, prościej się już nie da, ale jednak ja mam na drugiej dźwigni od ręcznego. Na dole zrobione ramię o odpowiednim przełożeniu (dłuższe ciągnie mniejsze) i jest miodzio. Zazębia się na tym grzebieniu, jak ręczny i nie trzeba trzymać. Wygląda w miarę oryginalnie, bo przy moście są trzy otwory do przykręcenia całego mechanizmu ręcznego, więc aż się prosi o coś takiego. Mam to już kupę lat, zrobiłem tez koledze i zadowolony jest. Tylko u mnie coś jest skopane z blokadą, że działa spora siła, że aż wygina sworzeń w deklu przy moście, na którym jest osadzone sprzęgło kłowe blokady. Jak była fabryczna stopka, to też ciężko było utrzymać. Wiem, że ludzie szlifują zęby na proste i dałbym głowę, że u mnie jest to tez zrobione (przez kogoś kiedyś) ale jeśli tak, to nie powinno być takiego czegoś. Może ktoś ma zdjęcie, jak to powinno być fachowo zeszlifowane? To jak kiedyś się tam dostanę, to porównam, bo tak nie może być.
  16. No tak, znów użyłem złego słowa. Drożeje w takim samym tempie, jak zawsze, czyli za szybko w stosunku do cen naszych produktów. Gdyby drożało wprost proporcjonalnie, to rzeczywiście byłby raj. Zboże tanieje, a nawóz drożeje, to nie jest wprost proporcjonalnie. Jak tylko weszły te całe dopłaty, to zaraz sobie podnieśli. Chleb w sklepie też nie tanieje, no bo przecież robią go jeszcze z drogiej mąki, nie? I tak to u nas się kręci. Jedno wielkie złodziejstwo.
  17. Źle to zrozumiałeś, a ja trochę źle napisałem. Chodziło mi bardziej o opłacalność, że nadal jest na tragicznym poziomie, bo co z tego, że coś tam jest droższe, gdy znów "środki do produkcji rolnej" poszły ostro w górę. Piszesz trochę w stylu tych artykułów na necie, że jak to teraz w rolnictwie wszystko jest opłacalne, ale nie wspominają, ile wszystko inne poszło do góry. Za ten rzepak po 3 tysie, to sobie pewnie nakupisz nawozu od groma? Albo za mleko itd? Takie ceny, to powinny być kilka lat temu, a nie teraz, gdy wszystko inne poszło wprost proporcjonalnie do góry i nadal jest d*pa, a nawet gorzej. Z kim bym nie rozmawiał, to każdy mówi, że jest gorzej, niż było, a Ty tak chwalisz? To dobrze, że jest Ci dobrze, ale wyobraź sobie, że nie każdy tak ma. Do tego teraz susza, zboża już widać, że nie sypią, bo uschły w fazie kwitnienia/robienia masy i jest d*pa. O cenie nie wspomnę. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie cały kraj tak wygląda i niektórzy mogą mieć i urodzaj i dobre ceny. Młody ziemniak w hurcie sprzedają po 8-10 pln, max 15, czyli cena jak zawsze, a nawozy, ŚOR i paliwo ile poszły w górę? Ja tam rozkoszy nie widzę, ale każdy sądzi według siebie.
  18. Można i tak. Najwygodniej, a przecież najpierw były malowane napisy. Moja 60 miała malowane, tylko czarną farbą, a nie niebieską, jak w 355. A tak swoją drogą, to kiedy maska do C-360 zdążyła podrożeć do niemal 1000 pln? Zobaczyłem na necie i aż się przestraszyłem. Ale co się dziwić, skoro za głupi czujnik stopu, dałem wczoraj 32 pln? Wszyscy sobie na wszystkim popodnosili, a nasze ceny nadal jak 10 lat temu.
  19. To ktoś naklejał po każdym malowaniu nowe naklejki na te stare? Dobry zawodnik. Ale naklejki widzę jeszcze oryginalne, takie jak fabryczne. Dzisiaj nigdzie takich nie widzę, tylko wszystko te takie gówniane. Mam komplet takich, kupiony lata temu, jeszcze po 5 pln za komplet, ale teraz, to nawet szkoda przyklejać, bo chyba się takich nigdzie nie dostanie, pewnie jedynie dorobić gdzieś na wzór tych. Jakby ktoś pytał, o co mi chodzi, to te naklejki są identyczne z fabrycznymi, które wychodziły w późniejszych latach produkcji. Identyczna czcionka i wymiary.
  20. Jak jest duża nieszczelność na tłoku, to też będzie podskakiwał, bo pompa cały czas "dobija" ciśnienie. U mnie jest to samo, bo już lata, jak nie było zaglądane, więc pewnie uszczelniacze już wywaliło, ale póki podnośnik trzymał, to nie szarpał. Ja mam dodatkowo dane dwa pierścienie metalowe u góry tłoka i dwa na dole. Dzięki temu patentowi, wytrzymało dobre 10 lat bez opadania, ale nic nie jest wieczne. Robiłem w zimie podnośnik koledze, bo też mu tak szarpał i opadał, to po wymianie uszczelniaczy na tłoku, jak ręką odjął. Może gówniane te uszczelniacze były i już się wywinęły? Jak jest bardzo porysowana tuleja, to taka wymiana też na długo nie pomoże, bo się guma potnie. Niestety, ale w podnośniku wspólny olej ze skrzynią i mostem, to nie jest zbyt dobry pomysł. A ten podnośnik ci trzyma, czy opada po wyłączeniu pompy/zgaszeniu silnika? U mnie tyle lat od nowości i do rozdzielacza nie było zaglądane, natomiast oringi na tłoku, to i owszem parę razy się to robiło, bo to najczęściej siada.
  21. Marioboss

    Obciążniki

    Obciążników było co najmniej trzy rodzaje. W każdym razie, roczniki 80-te wzwyż, miały już chyba tylko jeden rodzaj obciążników i montowane były po 6 sztuk. Ja mam c-360 z 79-go roku i miałem fabrycznie 4 sztuki i przyspawane dwa ograniczniki na tej ramce obciążników. Ojciec swego czasu zdjął wszystkie i kładł sobie na brony, celem dociążenia, aż w końcu jeden zginął. Zostały mi trzy, a że to było za mało, to udało mi się załatwić jeszcze 4 identyczne i teraz mam 7. Ostatni wystaje może z centymetr poza ramkę. Ograniczniki oczywiście wywaliłem. Tyle tylko, że moje obciążniki są nieco cieńsze i mniejsze, niż te w nowszych ciągnikach. Ale tamte też chyba idzie upchać w takiej ilości, tylko pewnie będą więcej wystawać i trzeba dłuższe śruby do przykręcenia przedniego zaczepu. Nie miałem nigdy okazji zmierzyć jednych i drugich, ale moje wyraźnie są cieńsze, od tych nowszych. Jako ciekawostkę napiszę, że kolega ma c-360 z 85-go roku i ma 7 obciążników, ale też jakieś dziwne, bo od góry, na środku, mają wycięcie, tak mniej więcej na 3-4 cm szerokości. Ale o ile wiem, to to są już te nowsze, większe. Kolejny u mnie ma 3P z 89--go i ma 6 sztuk, te nowszego typu.
  22. Żeby był wilk syty i owca cała, to takie patenty robimy tak, by w razie braku napięcia, można było ciągnik bezpiecznie zgasić, lub odpalić na tradycyjny "pych". Innymi słowy, dajemy sobie ten bajer elektryczny, ale zostawiamy tez linkę.
  23. A ja mam pytanie, co to są za zestawy z primy? W sensie, kto jest producentem tłoka i tulei? Bo pierścienie, to wiadomo. Jeśli robi to prima, to co, przebranżowili się? Dawniej kupowało się zestaw mahle, tuleja krotoszyn, tłok gorzyce, pierścienie prima i już, a teraz tyle tego na rynku jest. Wystarczy spojrzeć na stary temat o remoncie 60-ki i tam każdy pisze co innego. Tak z ciekawości pytam, bo cena jest tak nieco wyśrodkowana, pomiędzy najtańszymi, a najdroższymi zestawami.
  24. No, dokładnie, każdy lubi co innego. Gość, od którego kupiłem adapter, to mi mówi, że u niego nikt nie chce tych z łopatami, tylko każdy woli te zwykłe, podwójne, bo tamte ponoć "zostawiają kupki gnoju i walą za miedzę do sąsiada" A ja znów chciałem taki i parę lat polowałem, żeby kupić w przystępnych pieniądzach. Płaskowniki blokują, ale tylko wtedy, kiedy się załaduje za wysoko, jak pisałem, mi tak zablokowało właśnie raz i teraz ładuję tak może ze 20 cm nad poziom burt. Jakbym załadował jak u ciebie, to mogło by być ciężko. Zresztą, taki dobrze ugnity materiał, to może by jakoś poszedł, ale jak jest więcej słomy, to już się zapycha. Mój sąsiad, to ładuje równo z górną belką adaptera, ale on ma płaskowniki skierowane do tyłu i spore szczeliny pomiędzy nimi, wiec tam niema szansy się zapchać, ale nie roztrzepuje mu tak drobno, jak mój, coś za coś. Ja mam mało obornika, to też nie muszę ładować z czubem. A z myciem, to tylko chwilę więcej zabawy, żeby każdego z osobna umyć, nic szczególnego. Przy tamtym adapterze było więcej zabawy, bo jest dużo więcej tych "zębów" na obu wałkach. Tamto gówniano rozwalało i całe życie chciałem się tego pozbyć. Leży mi to teraz i zawadza, a nawet nie wiem, czy ktokolwiek by to kupił.
  25. Nie no, nawiązałem do kolegi wyżej, który pisał, że taśmy brakuje, bo nie zauważyłem, że na zdjęciach rozrzutnik jest jeszcze niekompletny. Brakuje przecież jeszcze i łańcucha i napinacza i drugiej osłony 😉 Wydawało mi się, ze jest już wszystko kompletne, dlatego napisałem o braku tych blach przy adapterze. Takie małe nieporozumienie. Widziałem już na innym zdjęciu z załadowanym obornikiem, że wszystko jest. Ale ty też widzę ładujesz do bólu. U mnie się tak wysoko nie da, bo się zablokuje na tych płaskownikach, ale i tak wolę je mieć, bo ładnie rozrzuca. Mój jest w tej krótszej wersji i miał fabrycznie adapter z dwoma wałkami, a kpiłem specjalnie taki, bo bardziej mi pasuje, wydajniejszy jest i nie trzeba jeździć raz koło razu, bo rozrzuca szeroko. Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego mój ma 3,5 tony ładowności "w papierach" i te dłuższe jak twój (0,5 metra dłuższy) też mają 3,5 tony. Może dlatego właśnie, że mój miał podwójne wałki, gdzie ten górny wystawał trochę wyżej, niż tu jest ten pojedynczy, a że ładuje się na full, to inna sprawa. Ja ładuję do poziomu grzebieni w górnym skrajnym położeniu, lub ciut wyżej, bo kilkanaście centymetrów wyżej, zaczynają się już te płaskowniki, wiec niema sensu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v