No to słuchaj trzeba brać los w swoje ręce, na początek 500+ na 4 dzieciaki a za 18lat jak jeszcze unia będzie to może i więcej na młodego rolnika dostaniesz ;)
Tu jedynie możesz sypać teraz jakieś miałkie wapno albo granulat żeby szybko odkwasić a w tym miejscu już i tak tej pszenicy nie uratujesz szkoda marnować czas i pieniądze, na jesieni przed następną uprawe walnij w to miejsce opór gnojowicy i obornika i będzie efekt już w przyszłym roku , u mnie też jak wyorzę za głęboko to takie cuda się robią, płytko pod warstwą próchnicy jest martwica i temu ona winna ;)
jakby nie bądź jednym siejesz zboże rzepak, a podpinasz adaptacje do kukurydzy i dalej siejesz kukrydzę, jakby bez żadnych przeróbek dało się siać kukurydze jak to robi pottinger no to wtedy rozumiem
u nas to samo jeszcze te wcześniejsze rzepaki nawet nawet wyglądają a te później to już szału nie ma nawet na lepszej ziemi, ja znów trochę za gęsto posiałem na czarnoziemiach i też lipa jest
3100L, deutz daje radę tylko pompę hydrauliczną by mógł mieć mocniejszą, bo przy automatycznym poziomowaniu i skrętnym dyszlu trochę tej wydajności brakuje
tak serio to już nie raz lałem bor z fungami i insektami + odżywki nic się nie działo, tyle że zazwyczaj robiłem to na jesieni i bez siarczanu magnezu, zauważyłem że nie ma bardzo u mnie nie doboru boru i tylko raz podaję bor a w tym roku nie wszędzie na jesieni się udało wjechać
właśnie się zastanawiałem czy dawać bor bo i tak już spora mieszanka była i odpuściłem może spróbuję na kwiat jak to nie którzy robią, jakbym nie dał dawki na jesieni to napewno teraz bym leciał choćby i kolejnym przejazdem