3100L, deutz daje radę tylko pompę hydrauliczną by mógł mieć mocniejszą, bo przy automatycznym poziomowaniu i skrętnym dyszlu trochę tej wydajności brakuje
tak serio to już nie raz lałem bor z fungami i insektami + odżywki nic się nie działo, tyle że zazwyczaj robiłem to na jesieni i bez siarczanu magnezu, zauważyłem że nie ma bardzo u mnie nie doboru boru i tylko raz podaję bor a w tym roku nie wszędzie na jesieni się udało wjechać
właśnie się zastanawiałem czy dawać bor bo i tak już spora mieszanka była i odpuściłem może spróbuję na kwiat jak to nie którzy robią, jakbym nie dał dawki na jesieni to napewno teraz bym leciał choćby i kolejnym przejazdem
No tutaj z Tobą Damian się zgadzam, nie którzy liczą tylko podstawowe koszty uprawy ,paliwo, nawóz, oprysk i tyle, i myślą że taką kase zarabiają że aż 2x więcej z hektara mają niż włożyli, a nie wliczają tego ciągnika, kombajnu, maszyn które raz na 15lat przy dobrych wiatrach trzeba zmienić by efektywnie pracować, a reszta kasy dopiero zostaje na utrzymanie siebie, odłożenie i rozrywkę. Lecz nie którzy tego nie liczą i potem są takie kwiatki że po całym życiu mniej zarobił niż by poszedł do pracy za najniższą krajową, ale takie. są fakty
już u znajomego jak na pierwszym roku kosiłem zboże, to jego sąsiad "czarodziej" wyszedł i patrzył jak koszę, a znajomy wyszedł z kombajn i mu się powygrażał żeby szedł do domu bo urzeknie ;-) z tego to jaja były pierwszy raz miałem taką sytuacje