No tutaj z Tobą Damian się zgadzam, nie którzy liczą tylko podstawowe koszty uprawy ,paliwo, nawóz, oprysk i tyle, i myślą że taką kase zarabiają że aż 2x więcej z hektara mają niż włożyli, a nie wliczają tego ciągnika, kombajnu, maszyn które raz na 15lat przy dobrych wiatrach trzeba zmienić by efektywnie pracować, a reszta kasy dopiero zostaje na utrzymanie siebie, odłożenie i rozrywkę. Lecz nie którzy tego nie liczą i potem są takie kwiatki że po całym życiu mniej zarobił niż by poszedł do pracy za najniższą krajową, ale takie. są fakty
już u znajomego jak na pierwszym roku kosiłem zboże, to jego sąsiad "czarodziej" wyszedł i patrzył jak koszę, a znajomy wyszedł z kombajn i mu się powygrażał żeby szedł do domu bo urzeknie ;-) z tego to jaja były pierwszy raz miałem taką sytuacje
hehhe to tak samo jak te powiedzenia, jak z żniwami czy zasiewami, w piątek zły początek a jak coś się spierdzieli to łatwiej na zły dzień zwalić niż na kogoś
;-)