No właśnie 4kl jest już okej ale gdy jest normalny rok a taki ostatnio był 4 lata temu bez żadnej suszy, a od tamtej pory lipa się robi, 6z to się nadaje ale najwyżej na las, to jest bez sens uprawy tej klasy, u mnie nie raz szlak trafia jak obrabia się 5kl a na 3-4 lasy rosną takie strony że ludzie nie mieli czym obrobić cięższych ziem i zalesiali je albo same się zalesiały
u mnie to samo teraz widać jak azot działa 3 tyg po rozsianiu ale gdybym wtedy nie rozsial to bym czekal jeszcze z 1,5 tyg żeby dało się w pole wjechać, to u nas o wiele więcej wody spadło koło 15mm minimum
ciekawe że u was jest tak sucho, w sobote sąsiada wyciągałem to rowy po rame przez całe pole są, mokro że prędzej stawy można zakładać niż co kolwiek robić w polu
Sraka będzie nie unikniona ;) a rzeczywiście jak mówicie po dwóch dniach tych opadów jest bardzo duża różnica, rośliny o wiele szybciej się ruszyły niż po tych ciepłych dniach
Ja np. mam talerzówkę tigera akpila 3m ciąganą na która prawie nie mogę narzekać i grubera unii 3m i jak w żniwa przychodzi zerwać ściernisko w miare szybko, to brat cioteczny siada na jeden ciągnik bo reszta zajęta odwozem zboża i tak trochę cienko jest się wyrobić za kombajnem, mój jakiś tam rekord w zrywaniu ścierni to czy talerzówą czy gruberem to był 18ha przez 10h czy 11h, dużo zabierają dojazdy do pól, u mnie 3m jest trochę za małe do takiej akcji
dokładnie powierzchnia dużo też nie mówi, ale do przykładu lepiej kupić 3ha 4kl po 30tys niż 1ha 1kl za 90tys , tak samo nie ma co porównywa gospodarstwa w którym jest 100% powierzchni 1kl na własność a 4-5kl nie na własność są bardzo duże rozbieżności, ja np. podziwiam tych co uprawiają na 1kl ziemi bo mają już mniej ryzyk uprawy niż na 4kl
nie którzy nie muszą patrzyc na ścieralność elementów bo maja małą zawartość kwarcu w glebie u mnie jeżdżąc z taką prędkościa bym musiał zmiebiać talerze jak jednorazowe rękawiczki
zależy jak te górki obrabiasz i jakie nasz przecbyły jak duże i z dużo prędkością na wyboju ci poskoczy opryskiwacz i będziesz miał nie pełny opryskiwacz to może woda pod bok przepłynąć i przewrócić
ja w tym roku za to skracałem antywylegaczem 725 chyba to pod 9t gdzie było to położyło, i raz grzybówką ale z górnej półki i tak jak Pietras mówi w miare wcześny siew i nie za gęsto
Dokładnie, a co do ceny ziemi miała tak stanąć z ceną a po swoim przykładzie widze że z roku na rok droższa a kupujących w okolicy nie wielu ,bez tego "zapasu" to większość Polaków żyje
Rozumiem uprzedzenie do Polskich wynalazków bo kupe takich na rynku ale może akurat ta firma uczyła się na błędach poprzedników , mam zamiar wziąść na testy od nich w żniwa zestaw do bezorkowej 4m to go przetestuje na kamienistych i ciężkich ziemiach, kiedyś tak jak mówię odwalali fuszerkę na początku ale zmienili podejście i biorą przykład z zachodu, oglądałem ostatnio pług dłutowy, to naprawde się do niego przyłożyli
właśnie najgorzej to mają rolnicy na dorobku którzy dużą część dzierżawią, bo ten przy 30ha własnego, pewnie nic nie dokupuje bo cena wysoka więc i nie mają obciążeń kredytowych na ziemie, wiadomo że za 20lat będzie miał te same zyski co teraz ale przy 30ha jest kupa czasu żeby dorobić sobie
na początku trochę bubli porobili bo znajomy wziął agregat uprawowy i mu się rozerwał ale poprawili jemu, i potem w produkcji i nie słychać żeby się psuły, a szef konkretnie wie najlepiej jak zrobi maszynkę bo kupe zdarli patentów z zachodu ;)
o to jakbyś mógł to i ja bym prosił o kontakt, ja w żniwa znajomemu też opychałem ale po 520, też prosto na ciężarówki z kombajnu, o tyle lepiej że nie trzeba to przez magazyny przeżucać, ja też polecam odmiany kws, u mnie miejscami w tym roku na 4a to i prawie 9t/ha łapałem ale średnio 4,5t bo susza, ale z moich spostrzeżeń zauważyłem że hybryda lepiej reaguje na wyższe ph niż populacja, a od 6lat odszedłem całkowicie od populacji, hybryda nawet z pierwszego odsiewu lepiej sypie jak populacja, a u świnek też przydatna jak komuś pszenica na polach nie rośnie
u mnie przy uprawie rzepaku i zbóż + strączkowe to próg opłacalności to 30tys hektar wszystko powyżej to by trzeba na warzywa przejść żeby w normalnych latach spłacić i zarabiać z tego hektara, inwestować 60, 80, czy 100tys w rolną ziemie mija się z celem uprawy bo tak jak yacenty powiedział żeby dzieci i wnuki to spłacały? za taką kase moi znajomi kupują ale tylko Ci co nie mają gdzie ulokować odłożonej kasy a że ziemia nie tanieje to nie stracą, znam już i takie przypadki jak znajomemu( ten co ma axiona i horshem mi siał rzepak) chciał kupić 2ha nie daleko niego to właścicielka mieszka w USA i palnęła mu cenę 200tys/ha , i kto ma niby coś takiego kupić bo nie rolnik, najbardziej to mnie śmieszą Ci co kupują po te 60-80tys i uprawiają zboża kukurydze rzepak i myślą że dzieci będą miały lepiej bo już rodzice spłacą ziemie, a znam wielu przypadków dzieci co tylko jak przejeli to( pole w dupe kole) sprzedadzą i heja, to bynajmniej dzieci mają jakiś tam plus. Ja tam nie zamierzam jako kolejne z kolei pokolenie robić tylko po to żeby dzieci miały lepiej, tylko też chcę czegoś od życia a nie tylko w polu siedzieć jak nie którzy 5 dni bez zjeżdżania do domu ;) dlatego rozwijam gospo żeby uszczknąć troche dla siebie z obrotu. Słychać też że ziemia drożeje tam gdzie gospodarze dużo zwierzyny trzymają