Z całym szacunkiem dla starszego człowieka ale pojęcie mechanika z pgr i to że ma dymić a iść niewiele ma wspólnego z dobrą pracą silnika. Ja pamiętam trochę czasy pgr przy szkole tam właśnie tak było traktor dymił ale szedł i co roku silnik do wymiany bo wszystko powypalane. Po takin naprawianiu krążą mity jaki to ursus paliwożerny i złom. Tak to i u mego Taty naprawiano silnik nowe części a kontrolka od ciśnienia się pali. A mechanik super z skr i potem remont się nie udał. Teraz trudno trafić aby remont się nie udał jednak jak ktoś wspomniał inne technologie może trochę prościej można blok obrobić jak w pom może trochę mniej mechanik gazuje przy składaniu bo kolejnego traktora by nie robił jak by spartolił.