Tak, zgadzam się, ale nie wszystko na raz... Dwa lata bym tą przyczepę przeciągał. Najwyżej stawał bym na brzegu pola, obrócił kombajnem raz dookoła i syp, co ukosze po jednych zniwach można by kupić ciagnik z 90km z turem i prasą (na słomie też można zarobić), a np. W następnym sprzedać 360 i kupić opryskiwacz typu Goliata, co Ktoś wcześniej link podrzucil^ ale to tylko moje zdanie. Kupując nowy ciągnik wiem, że pojadę a kupić niepewny z zachodu za trzecią część ceny to jest ryzyko... Może dobryn może zły się trafić. A jeszcze ja mówiłem o modelu 125 (117kM), ale w razie jak za mało to przecież jest jeszcze 135 (132kM) pozdrawiam i mówię, że chętnie będę śledził jak właściciel rozwiąże swój problem oraz, że będzie się z nami dzielił informacjami co Zakupił, np.w galerii