I dobrze go przymocuj do ziemi. Bo jak będzie pusty, to przy dobrym wietrze, może polecieć 🙂. U nas w okolicy jeden rolnik zrobił z Warmianki paśnik z zadaszeniem (chodziło głównie o cień dla bydła) Przy pierwszej nawałnicy przeleciała z pastwiska jakieś 100m do rowu przydrożnego.
Myślałem na pierwszy rzut oka, że to kojec dla psa😜 tak jak pisał extrabyk, może być problem z kolczykami. Poza tym te pręty będą wg mnie zbyt cienkie. Wyginać się będą. Szczególnie te "Kółka" w dolnych częściach otworów.
Co chodzi o deszcz, to wielkiej tragedii w tym roku nie było u mnie, patrząc na zdjęcia z innych rejonów kraju. Ale szału też nie było. Od kwietnia do dzisiaj były może 3 dni deszczowe kiedy był ciągły opad. W ubiegłym roku wody było u mnie dużo mniej, a Danubio było na podobnym poziomie. Więc cieszę się z tego co urosło, bo wiem, że mogło być tak jak u wielu z Was.
Podpięcie takiego agregatu -nawet z siewnikiem na hydropaku- mając haki cbm to 2-5 minut max. Według mnie Większą "głupotą" jest brak haków cbm w ciągniku, niż brak belki zaczepowej w agregacie.
Sprawdź czy jest stukanie na wcisnietym sprzęgle, na włączone pompie. U mnie kiedyś było podobnie. Stukot jakby z tylnego mostu... A okazało się, że pękł wał korbowy..
Niektóre się nadają. W zeszłym roku jak kupowałem słomę prosto z pola, gdzie z 1ha pszenicy ozimej wychodziło od 2 do 5 bel 125, to można było sprawdzić poszczególne prasy. Belowalismy trzema. Claas uniwrap 455, welger RP 220 i kverneland 6350 (vicon). Słoma długości max 20cm. Najgorzej wypadł claas. Około 20% bel zatrzymywało się w komorze. W welger mniej więcej jedna na 10szt. A kverneland (vicon) nawet jedna nie zatrzymała się.. Wystarczy jeden specyficzny walec w prasie, i problemu nie ma. Także takie pisanie, że walcowe nie nadają się do słomy, można zachować dla siebie.. Lub poprzeć konkretnymi argumentami..
Jeśli chodzi o te dwie marki, to wg mnie Samasz będzie zdecydowanie lepszy. Pronar, wg mnie oczywiście, dobre to tylko owijarki i przyczepy robi. Znam tylko dwóch rolników którzy mają kosiarki pronar na centralnym zawieszeniu. W obu przypadkach, prawie co roku stoją w garażu z rozebraną listwą.. Poza tym bardzo głośno pracują i przy dużej gęstej trawie spada diametralnie ich wydajność. Nie dają rady przy pełnych obrotach i prędkości (około 10-15km/h) wykosić ładnie trawy..
U mnie jedna firma raz okleiła kilka maszyn. Ale ze względu na to, że na każdej maszynie nalepili chyba po 4 szt w dodatku około 35x20cm z białym tłem, bez wcześniejszych ustaleń, zerwałem wszystkie. Teraz jak kupowałem maszyny, to powiedziałem serwisantom, którzy je przywieźli i uruchomili, że zgodzę się na naklejki z logo firmy, jeśli mi w jakiś sposób będą za tę reklamę rekompensować. Czy to oleje, smary lub cokolwiek do obsługi maszyn. Nie chcieli nic dać, to i naklejek nie ma..
Jeśli ta zgrabiarka że zdjęcia jest tym samym co jf stoll, to nh poszedł w złym kierunku... Sprzęt zielonkowy jf nie jest nawet przeciętny wg mnie.. Kolega miał zgrabiarkę, kosiarkę dyskową i przetrzasacza z jf.. Sprzedał wszystkie jak tylko skończył mu się PROW.. Gubiące się ramiona zgrabiarki, luzy na przekładniach w przetrząsaczu po roku użytkowania...
Jeśli nie masz dużych zapasów sianokiszonki, a mieszanka jak sam piszesz miejscami jest jeszcze zielona, to koś ją. A najlepiej jeszcze tego samego dnia zbieraj.