Gdy najniższa krajowa 15 lat temu kręciła się w okolicach 1000-1200 złotych, pszenica była w tej cenie, co obecnie. Najniższa krajowa wzrosła trzykrotnie, a pszenica nadal kosztuje 700-900 (poprzedni sezon). I jeszcze część forumowiczów zachwycona mega przychodem, bo namłócili po 10 ton. Ręce opadają. Skoro jest tak super, rzucić etaty i żyć tylko z gospodarstwa, a nie szaleć popołudniami po etacie, gdzie miastowy leży i w tym czasie odpoczywa po robocie... Niektórzy mają jednak mentalność niewolników... W rodzinie koleś poszedł teraz do wojska, skończył zawodówkę (a wymagają tylko podstawówki), 5800 na rękę+ 1200 mieszkaniówki plus 7000 na wczasy pod gruszą w lipcu. A tu zachwyty z mega przychodu z gospodarstwa, bo pszenica sypała.