Miwigos, tym razem nie zgodzę się z Tobą. Wiem, masz dobrze rozwinięte gospodarstwo, dobrą ziemię w świetnej kulturze. Ale koledzy mają rację, dochód jest zbyt mały w stosunku do tych ceregieli z ARiMR, z pogodą, giełdą itd. Wiadomo, że człowiek na najniższej krajowej cudów nie zdziała, ale sporo ludzi w mojej rodzinie żyje na poziomie krajów zachodnich, pracując w budżetówce. Rozumiem frustrację kolegów, bo poświęcili najlepsze lata życia na budowanie gospodarki, a teraz widzą, że koledzy w innych branżach poustawiali się dużo lepiej. Mnie też to boli.