To i tak żaden inny etatowiec nie będzie miał tak elastycznego czasu pracy. 200 ha, na rodzinne gospodarstwo samego zboża, rzepaku i kukurydzy, gdzie syn ojcu pomaga(albo odwrotnie) to można spokojnie wszystko rozplanować. Jakieś sady, warzywa truskawki to już jest bardziej czasochłonne i potrzeba ciągle armii ludzi, więc jeszcze dochodzi kocioł z nimi związany.