Mówisz o referendum? Jakby był bezpiecznikiem, to by musiały być to pytania ułożone z głową, a nie pod pisowską kampanię wyborczą.
Np. jeśli o wiek emerytalny byśmy powiedzieli, że nie chcemy podnosić do 67, to by można było nadal uznając referendum podnieść do 66, czy 68. Chcieli 67, aby uderzyć w Tuska, który kiedyś do tylu podniósł.
Sprzedaż akcji podmiotom zagranicznym, to czasem kwestia bezpieczeństwa. Może by było potrzebne to do wspólnej produkcji broni, albo budowy elektrowni jądrowych, albo sieci przesyłowych. Nie powiedziałbym, że zablokowanie tego na ament, to sprawa dobra.
Migrantów być może sami będziemy musieli gdzieś wypychać. Kolejny rok wojny i zima na Ukrainie może ich przysłać więcej.
Bariera na granicy z Białorusią, zawsze powinna być uznana za tymczasową. Czy przez 10, czy 20 lat, ale nie na zawsze.