W prostej linii nie jest przypadkiem zwolnienie z tego? Tylko trzeba zgłosić, do urzędu. Inaczej sami naliczą, i trzeba będzie płacić. Nazywają to podatkiem od wdów i sierot. Mieli coś uregulować by z automatu szło zwolnienie, ale chyba nic na razie nie zrobili.
Takich spraw nie ustala się sądownie? Kupowałem ziemię od takich co dziedziczyli po śmierci rodziców, to podstawą własności nie był akt notarialny, ale jakieś postanowienie sądowe.