Jak już o tym mówimy, to powiem, że mi się wdaje iż u nas jest na to oddolne przyzwolenie. Tu wszędzie wszyscy kradną i nie widzą w tym problemu. Rodziny radnych dostają przetargi w gminie, czy też w niej pracują. Wtedy taki radny popiera wójta, i się nie stawia. To samo mamy we wszelkich spółdzielniach. Tam każdy tylko myśli ile wyciągnąć dla siebie i jak rodzinę ustawić. Czym wyżej to po prostu skala większa. Ryba psuje się od bebechów. Taka moja odosobniona opinia.
Jarosław głupoty gada i tyle. Sejm działał przed stwierdzeniem ważności wyborów i po. Uznawalność tej izby nie ma wpływu na jego legalność. Tak samo jak podpisujesz akt notarialny i zarządzasz nieruchomością. Dalej idzie to do sądu, i w sumie Ciebie nawet to nie interesuje kiedy i kto w tym sądzie się tym wszystkim tam zajmie.
Nie wiem, ale wiem, że nie było to ZERO. Jeśli twierdzisz , że 0, to jest to raczej bardzo niesprawiedliwe dla twoich rodziców, bo wiem, że byli i mieli gospodarstwo(sam pisałeś).
Ci to akurat się nawzajem najczęściej wybijają. Nie da się ukryć.
Wszystkie granice państw ustalały się podczas wojen. Ci zaś sporo swej ziemi po prostu kupili.