bo nowe DF to niewypały jakieś, znajomy kupił nowego i po pierwszych żniwach już wystawiony na sprzedaż, ciągle awarie, dobrze że starszego JD jeszcze nie sprzedał to miał czym żniwa robić.
on ma wyciszonego matami MTZ, ale w normalnym MTZ bez wygłuszeń szału nie ma, ale jest i tak przepaść w stosunku do ursusów. choć do zachodnich też nie da się porównać. ps. części dostępne i za grosze, mało pali, z awaryjnkscia różnie, jak robi ciężko z przewymiarowanymi maszynami to nie ma co liczyć na bezawaryjność.
wszystkie łącznie nie wiem ile robią, ale myślę nie więcej jak 400 godzin. Renault ma 35ha do orania, gruberowanie i siania, pracuje też z prasą i kosiarka na 10ha łąk, jeździ jeszcze z rozrzutnikiem. MTZ, tur - rozsiewacz i opryskiwacz, i czasem kosiarka, 30tka przetrzasarka i zgrabiarka, 60tka prawie nic nie robi, owijarka chyba tylko.
1tys, co trzeba robić żeby na 50ha nabić wiecej jak 200mth rocznie to nie wiem, choć ten rok zamknie się chyba bardziej w 250mth, bo dość sporo po uslugach robilem prasą. Co takiego zrobiłeś że wałek normalnie startuje? u mnie w renault też agresywnie startuje a jaki masz model Reno i jak załączany wom? u mnie sprzeglo 2 stopnia było wyjebane do 0 i uszkodzone.
w zasadzie tylko u mnie już zrobiła koło 1000mth w 5 lat i była przez ten czas 2x na serwisie naprawiana. póki co koszty utrzymania nie przekroczyły 9tys przez ten czas nie licząc olei. Klimatyzacji niestety nie posiada :/ nie no nie ma źle, tyle ile zrobił ten ciągnik już u mnie i jak bardzo ma przejebane to i tak jest tani w utrzymaniu 😅👍 dzisiaj MTZ jedzie na kapitalke skrzyni😂😂
przede wszystkim sprzęgło i uszczelniacze sprzęgła od strony silnika i skrzyni ale jeszcze kilka pierdol jak wymiana oleju w przednim moście i zwolnicach, wymiana pompki paliwa, wężyka paliwa, uszczelnicz belki podnośnika, koszt 6600. ponad 2/3 to cena części. dodam jeszcze że przy okazji sprzęgła został naprawiony wałek WOM który był zbyt agresywny, teraz normalnie startuje.
nie bo przyczepę miał zepsuta, a sieczkarnia już do qq uzbrojona. Ale ja i tak nie chciałem szaleć sieczkarnia bo mi wystarczyła przyczepa z nożami i pewnie sporo taniej wyszło heh. najlepiej kupić folie po zrobieniu pryzmy, ale jak do 2m kukurydza ma, to może i taka jak moja 33x8m by styknela. moja qq 2 lata temu jak miała 2.5-3m to pryzma miała 27x8 ale z 2ha.
Pierwsza w życiu pryzma z trawy, areał 10ha, przyczep 8.5. Wielkość przymy 33x8m wysokość ok 80cm. Jedyna wada że trawa trochę za sucha ale mam nadzieję że jakoś się to zakisi.