Lokalne raczej tez wielkimi graczami nie są, ale znajomy co prowadzi skład latem chciał zamawiać do siebie na plac to rzekomo nie było, a jak się ceny zaczęły nakręcać to w cudowny sposób towar się znalazł, mało tego bo pakowany wiosną.... Najpewniej producent miał poupychane po składach fabryczny i zwlekał z dostępności, albo Ci jego główni odbiorcy kitrali.
To chyba ten sam prezes stwierdził bez ogródek, że jednym z elementów wpływających na cenę nawozów, jest cena podstawowych płodów rolnych.... Czyli mają rękę na pulsie, żeby rolnik nie zarobił . A wszystko zrobił monopol...