Nie do końca się to trzyma kupy, skoro gaz dla odbiorców nie jest dotowany, a jedynie regulowana jest marża to jak wytłumaczyć fakt, że cena gazu wzrosła ponad 300%, a dla odbiorców indiwidualnych kilkanaście procent? Owszem od ruskich gaz kupujemy po cenach giełdowych, ale przecież polska firma nie będzie podpisywała umowy z Gazpromem tylko z PGNIG czy kimś podobnym i to ta firma podejmuje ryzyko gwarancji ceny, zazwyczaj wyższej niż aktualna giełdowa aby zrekompensować ewentualne podwyżki. Ja pracuje w koncernie, który ma kilka zakładów gdzie do produkcji zużywa się duże ilości gazu, w największym mają umowę ze stałą ceną do końca roku (podpisana na początku roku) w innym niestety nie zdecydowali się na do bo rynkowa była tańsza.... I nie wierze aby Azoty nie miały jakieś umowy.