Ale wszyscy to wszyscy ci zagranicą też . Nie dość, że nawozy były by tańsze to zboża droższe, bo było by go mniej, ale tak jak mówicie to nierealne, bo jak połowa nie kupi to druga połowa zwietrzy w tym interes i kupi dwa razy tyle...
Ja to sobie policzyłem jeszcze inaczej, mam 40ha, dopłat jakieś 40tys, gdybym nie dał azotu i grzybówki ile bym zebrał? 1-2 tony? Czyli jakieś 60 ton by było po 1300zł to mamy 80tys. Minus oczywiście podatek i paliwo na koszenie niech będzie 10 tys. Zostaje 90tys na rok bez roboty... Czy faktycznie aż tak trzeba ten azot w tym roku kupować?