W sumie to się nie dziwie, że nie palą się do dopłat, bo i po co. Nawozy i tak schodzą czyli rolników w skali makro stać, nadprodukcja i tak jest i pewnie będzie nadal, więc po co jeszcze więcej dopłacać, żeby produkowac jeszcze więcej? No i ich sztandarowy postulat, że przeciez mamy dopłaty..