Nie wiem skąd tyle zdziwienia i oburzenia, przecież od dawna było wiadomo, że prędzej czy później rolnictwo UE, a szczególnie nasze padnie jak tylko dopuszczą do rynku choćby Ukrainę, która nakrywa nas czapkami, a jeszcze dodajmy parcie UE aby wszelaką produkcje energochłonną wyprowadzać poza wspólnotę. Już kiedyś pisałem, że tak będzie i nie widzę wielkiego sensu inwestowania w gospodarstwa to wielkie oburzenie było, że to bujda. Tyle, że zamiast powolnego procesu mamy nagły.