Bo nie miał nikt tel. Z aparatem. Jak koleżankę odwoziłem na kierowniku od składaka i się wywaliliśmy to tylko się śmiali ci co widzieli. Kurde ona kolana poscierane bo w spódnicy była. Ja portki porwane. Wróciłem do domu portki schowałem, matka pyta gdzie masz portki od szkoły to bym ci uprała. Ja głupa paliłem i mówię że gdzieś tam leżą.🙆