Widzę po sobie, kiedyś w taczkach się chodziło co dzień, wory się dźwigało że zbożem, potem ze śrutą. Wróciłem do domu opierdzieliłem kopiec kartofli i bruzdę barszczu z świńskim żebrem. d*pa nie rosła. Teraz się fizycznie nie robi jem połowę tego co kiedyś a kaudun rośnie nie wiadomo od czego.