Kiedyś jeździłem i ja na strajki. A teraz to mam to tam gdzie Pioter pszczelarz. Śmiali się z nas w oczy ze uja te strajki dały, tylko smy zamarzli i to wszystko.
Ja też starymi rupciami jeżdżę ale nie dlatego żeby się nie obnosić. Tylko najzwyczajniej na lepsze mnie nie stać 🤷. Ale co tam trzeba cieszyć się z tego co się ma bo zawsze może być gorzej.
Trudno zrozumieć co ty tu piszesz. Ale nie chciał bym spotkać na drodze pędzącego do pożaru czeska co wcześniej orał pole sześćdziesiątką. Na kierowanie wozem strażackim trzeba mieć specjalne uprawnienia. I gdy OSP jest w ksrg ma na terenie kilku przeszkolonych kierowców którzy wyjeżdżają. Wręcz obowiązkiem jest zadbać o to żeby w razie potrzeby zawsze któryś był dostępny i gotów do jazdy.
Część szpitali to przechowalnie, abo się uda i mu przejdzie a jak nie to go w trumnie wywiozą. I takie szpitale powinni pozamykać. A te pieniądze które tam pompują przeznaczyć na dofinansowanie specjalistycznych klinik które mają fachowców i leczą.
Tę tradycję to chyba jeszcze tylko w księstwie łowickim są celebrowane. Choć chodzenia po kolędzie zanika bo nie każdemu się to podoba. Pojawiły się plotki że bogacze dzieci po próbie wysyłają. A ludzie to są różni.
A świeci się i gałązki cierni wkłada na kopcach czyli narożnikach obrębu wioski. My jako wioska w której znajduje się kościół parafialny idziemy z krzyżem z kościoła a inne wsie z sztandarami OSP. Jak się mijamy na granicy to krzyż się zatrzymuje sztandar robi pokłony i mijamy się. To taka tradycja z dziada pradziada. A ile przy tym % popłynie 🙆 dodam tylko że u nas na wiosce celebruje to młodzież i kawalerowie. Po ślubie siedzenie w domu i świętowanie z rodziną.
Do siostry w Sochaczewie też jednego roku pukają z tekstem cukierek albo psikus. Ta szuka i mówi że nie ma żadnych cukierków to szwagier mówi daj im ze dwie dychy i niech idą. Tak zrobiła. Za godzinę to samo cukierek albo psikus. Myśleli że inne to dała 10. A jak przyszli trzeci raz to ich chciała ciastem poczęstować co miała upieczone. Podziękowali więcej nie przyszli.