To jak są rodzice co o nie umieją zadbać o higienę swoich dzieci. To po to jest pielęgniarka w szkole żeby sprawdziła i jak jest coś na rzeczy to wezwać ojca, matkę i opierdolić. A nie wszy będą skakać po ławkach albo w szatni z jednej czapki na drugą.
Moje dzieci jeszcze małe. Ale pani na zebraniu pytała rodziców czy się godzą na to żeby dzieci dostawały ćwiczenia do domu w postaci pisania literek i cyferek i że w żaden sposób nie będzie to oceniane. No po prostu rynce opadają. Teraz to tylko do tiktok i skibiditoilet😡
Dobra idę się wygrzać pod pierzynę. Bo z lekka jestem poddenerwowany. Może to od przeziębienia.