Może na moim przykładzie powiem Ci o co biega.
Przeszedłem się z ursusie cztero i szesciocylindrowych n MF6190 140KM.
Pojechałem zimą, ciągnik prawie 12000 motogodzin. Palił elegancko na duzyn mrozie wszystko smigalo elegancko.
Po godzinnej jeździ i tygodniu przemyśleń doszliśmy do wniosku że kupimy ciągnik.
Pojechaliśmy, kupiliśmy, przyjechaliśmy 45km na kołach. Po przyjeździe ciągnik wydawał się ok.
Do wiosny przestał w garażu, wiosna poszedł w pracę.
Po h pracy okazało się, że ciągnik przestał jeździć, ruszał po kilkukrotnym opuszczeniu sprzęgła, gwałtownie zrywajac. Ciągnikiem nie dało się pracować.
Przyjechał mechanik stwierdził że do wymiany pompa i od razu wymieni się komplet olejów i filtrów. Koszt około 3000
Ciągnik poszedł w pracę, nie było żadnej poprawy. Stwierdziłem że nie będę ryzykowal i wezmę profesjonalistów. Zawiozłem ciągnik do autoryzowanegi serwisu MF. Wymiana obudowy sprzęgła, synchronizatorow, olej i filtry od nowa. Faktura ponad 18k.
Ciągnik wrócił i o dziwo nie było poprawy...
Pojechał na reklamację, wymiana autotronik, pompek od sprzęgła, tarczek i wszystkiego co tylko możliwe. Faktura na kolejne 10k( Nie liczyli robocizny).
Efektu nie było dalej.
Wkurzyłem się, obdzwonilem nr które były na olx. Trafiłem na chłopaka który powiedział mi że nie ma awarii nie do naprawienia(Po takich ekscesach sam w to zamierzałem wątpić powoli). Wymienił pompę na nową, oryginalna, poprawił kabelki(instalacja cholernie ważna w ciagnikach serii 61) , zalał nowym olejem fuchs i założył nowe filtry. Przy okazji odkrył awarie której nikt wcześniej nie zdiagnozowal, a mianowicie pęknięcie obudowy tylnego mostu przy filtrze oleju. Zakleil to pekniecie( trochę się po ci, ubytek około litr na 2 miesiace).
Od tej pory ciągnik pracuje bez większych awarii.
Dlatego moje zdanie jest takie, jak by Ci ktoś nie doradzał to nigdy nie masz pewności czy dobrze trafiłeś. Nie oszukujmy się, jak ktoś miał taki ciągnik przez 20 lat to nie po to żeby stał w garażu.
Jak Ci się uda to kupisz o będziesz zadowolony. Jak Ci się nie uda i trafisz na niekompetentnych mechaników to wtopisz tak jak ja 35k w remont i ciągnik dalej będzie "start"