Czy ktoś ubezpiecza uprawy od suszy.
Ja próbuję pszenicę, dokładnie 60 ha.
TUW powiedział 15 tyś za składkę już z dopłatą z czego przy wypłacie odszkodowania zabierają 30%, susza musi być potwierdzona przez instytut Puławy, mają stacje 70 km, od mojego gospodarstwa, i przez ich biegłych. minimum 25%
Jak sie domyślam jest to nie do przejścia, bo ich biegli powiedzą za jest 18% a z gminy wyliczą ponad 30.
PZU to już jaja.
Musiałem z każdej działki robić po przynajmniej 5 zdjęć, nr działek szkice od ręczne, wysłaliśmy to do nich.
Odpowiedzieli że są widoczne ślady suszy i nie ubezpiecza,
W odpowiedzi napisaliśmy że są to ślady po oprysku nawozem RSM i jest to norma po nim.
Znowu odpowiedzieli że za mała obsada roślin na metrze kwadratowym.
Odpisałem wczoraj że było siane 320-400 sztuk,
Teraz czekam co wymyślą.
Z tego co wiem jestem jedyny który chce ubezpieczyć od suszy na terenie Dolnego Śląska.