rodzice mają krowy, osobno ja mam byki, najwięcej zależy od weterynarii, Rodzice sprzedają kozie mleko, sery jogurty i serwatkę, krowie to samo co kozie + masło, maślanka, twaróg, idziesz do weterynarii że chcesz zacząć RHD iwypisujesz listę produktów, musisz mieć czyste pomieszczenie spełniające warunki ( dla niektórych czysta kuchnia w dobrym stanie + komplet naczyń/narzędzi do produkcji wystarczy, inni by chcieli warunków jak w mleczarni ) jak uzyskasz zgode to szukasz rynku zbytu, tagrowiska, grupy kooperatywy spożywczej etc, jak zaczynasz sprzedaż to prowadzisz kartoteke sprzedaży ( czy jak tak zwał) rodzice są na wacie to za nich to robi kasa fiskalna, i na tym cały pic polega, jeśli chcesz mleko to możesz zaczynać od zaraz, jeśli sery i inny nabiał to już trzeba trochę kombinować żeby dobry zrobić bo łatwo spie..... . Jeszcze sprzedajemy wołowinę, ale to na takiej zasadzie że zawozimy byka do rzeźnika, rzeźnik robi swoje + rozbiór następnie porcjiuje się dla klientów i dzień po uboju się wozi ( bo na przechowywanie są osobne wyższe wymagania, to chyba na tyle, i jak będziesz na opolszczyźnie to wpadnij na flaszkę to zobbaczysz na żywo jak to wygląda