Skocz do zawartości

igor10246

Members
  • Postów

    820
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez igor10246

  1. nie wiem jak u was na opolszczyźnie bum na działki się skończył, w wiosce obok już po 10 lat stoją i nikt się nie kwapi do kupna, przed pandemią było kupione 4ry i od tamtego czasu nic się nie ruszyło
  2. igor10246

    Fendt 311 silnik

    temat znany i na internecie w 5 minut do znalezienia
  3. może być zbyt duże ciśnienie np zawór ciśnieniowy się zaciął
  4. oczywiście, c360 już by mogło dźwigać przód, a mtz bedzie sobie z tym pyrkał masz syna? czy się nabijasz? małe to jest pojęcie względne dla jednego to będzie do 5 ha dla innego do 50ha ot to dokładnie, przecież przy dostosowaniu sprzętu do ciągnika jest tak zwany efekt skali, duży spali przez godzinę pracy 2 razy więcej ale zrobi też pracy 3 razy więcej, już o orce nie mówię ale nawet przy lekkich pracach czasami ten model się sprawdza, na 20 ha grabienia c360 paliła mi cały bak, czyli pod 3 litry na ha, jadąc ihc z 6cio metrową zgrabiarką na te same łąki już pali mi ok 45litrów a praca jest przeszło 3 razy szybciej zrobiona, przy koszeniu nie porównywałem ale jestem ciekaw jak wypadnie spalanie na ha ihc z tylnią kosiarką 2,4 a z tylnią 2,4 i przednią 2,8-3m na pewno będzie szybciej a nawet jak na ha spali litr więcej to godzinowo nawet będę do przodu bo operator bierze od 20zł/h w górę a litr paliwa to 6,49 na dzień dzisiejszy, już nie mówiąc że terminy też gonią tu bardziej chodziło o klasę ciągnika, jednak prawda jest taka że znajomy mając 611 i 1224 spalanie w fendzie średnio wychodziło bardziej korzystnie,jednak są ciągniki w danych dziedzinach niezastąpione, czy ciapki w tunelach czy jako ciągnik oborowy czy nawet do lasu gdzie jest ciasno masz na niego chrapkę?
  5. wiem, gust jest jak tyłek, ja tam do zetorów nie mam jakoś zrazy czy coś, bardziej do mf, ale to przez względy historyczne, ale to jak z każdą potęgą prl, powiem więcej, nawet szukałem zetora jak jeszcze nie miałem walca to tak chciałem 60-70km coś al'a 6945 i wtedy jeszcze stały w sęsownych pieniądzach, znaczy jeżdżący sprawny za 27tys się znalazło a za 30-32 to już nawet i 7045 ładnego się znalazło, ale jak poszaleli teraz z tymi cenami to nawet się nie oglądam bo wiem że w tej samej cenie mogę mieć coś nie dość ekonomicznejszego to jeszcze możliwościami zeżre takiego prosty przykład https://www.olx.pl/d/oferta/zetor-7245-z-gospodarstwa-CID757-IDTFATb.html https://www.olx.pl/d/oferta/case-international-743s-845-xl-zadbany-pelno-sprawny-orginal-CID757-IDTMx1y.html?reason=extended_search_extended_s2v
  6. zużytą fryture to pół na pół z ropą do baku wszystkich ursusów rusaczy i innych zetoro podobnych znam gościa co tak na ropie po kilka tysięcy rocznie oszczędza od kilku ładnych lat, z pompami się nic nie dzieje tylko częściej wymienia filtry teraz ceny rozrzutników tak poszybowały że to hit, myśle że nie jest zła cena patrząc na te wady które wypisałeś w puźniejszych kosztach, 2 tys urwiesz i masz w cenie do większego remontu, a tu ci jeszcze sezon pochodzi są firmy które szukają, jednak na same drewno i dachówki pokończyli chętni, kiedyś w okolicach radomia/kozienic to latali jak ze sraczką za deskami z starych stodół i bardzo dużo wymieniało na nowe 3 wujków sobie tak odświeżyło stodoły, @conny potwierdzi fajne są ale nie za te ceny, za cenę ładnego 7211/7711 to kupujesz sobie fendta serii 300 który ma 10 koni więcej i jeszcze go zjada komfortem i funkcjionalnością, o wersjach z napędem nie wspomne, to i z napędem często ceny są w podobnych stosunkach 75 będzie miał jak mu na pompie podkręcisz, tak samo jak się 60tki kręciło, a potem dziwota że wir w baku, ale za to jaki dym z komina no tak, bo silniki wolnossące są inne niż turbodoładowane, tłoki, głowica i ja bym nie dmuchał większych wartości bo można zrobić kuku, sam się zastanawiam jak się okaże że będzie mało mocy w kosiarkach czy mojego ihc nie uturbić bo akurat na zachodzie to się za bardzo nie patyczkowali i czy z turbiną czy bez zazwyczaj szło wszystko to samo poza osprzętem który wymienia się pół dniówki jak pompa i wtryski, chociaż jak mojego na pompie podkręciłem to taki dym poszedł że myślę że pompa by do turbinki dała radę,
  7. To co się nie chwalisz ?
  8. co do tych starych to miałem i dalej czeka na koło magnesowe stary oleo mac, gdyby śróbka która odkręcając się rozorała koło magnesowe to by do dziś chodziła, a koło magnesowe tyle co ta kosa z zdjęcia kosztuje, ale wszystkie części dostępne, a mechanik w serwisie jak ją przyniosłem za pierwszym razem to mówił że taką samą zażynał 15 lat w lesie i sprzedał dalej, do dziś na serwis przyjeżdża, a moja, no cóż leży w częściach czeka na lepsze czasy, teraz jest nowy oleo
  9. ceny części już tak nie zabijają, z starymi sztruclami czasami może być problem z dostępnością, jednak w większości są proste jak budowa cepa i z instukcją napraw każdy kto ma prawą, lewą rękę oraz trochę oleju w głowie naprawi, no ale Taty nie przeskoczysz, mój powiedział że jak to będzie padlina to ja się z nim będę męczył a jakoś już zarobił na siebie i poza cieknącą zwolnicą gdzie koszt części z łożyskami zamknął się w 500zł, w tym roku będzie więcej włożone ale wiadomo, wiekowy ciągnik, na pewno przedni tuz i wom, pewnie przednia oś łożyska na zwrotnicach, uszczelnienia, kasowanie ewentualnych luzów i opony z przodu, ale jak ma dźwigać z przodu kosiarkę to musi być zrobione wszystko ta tip top, może jeszcze fotel wymienie na jakiś pneumatyczny ale to wyjdzie w praniu jak się z budżetem zamknę nie wiadomo czy się śmiać czy płakać, i jeszcze z lasu, przynajmniej cena nie razi w oczy, jak niektórzy trupy za 40+ wystawiają
  10. jak liście w kupce to rzeczywiście bym się zastanowił nad sieczkarnią pokosową ale z drugiej strony ilość zanieczyszczeń może bardzo zanieczyścić tą kiszonkę, chyba że była by z podbieraczem jak w samozbierającej i liście na świeżo ciętę żeby nie oklapły na ziemię za bardzo, wtedy też mniej będzie zanieczyszczeń coś takiego do takich sieczkarni masz zazwyczaj adaptery jak na zdjęciu + jeszcze są kosiarki i przystawki do kukurydzy, sprzęt w polsce mało popularny ale może warto się zainteresować, ja kiedyś myślałem żeby kupić forshnitta sieczkarnie do koszenia na bieżąco i na pryzmę z łąk z pnia czy z pokosu, ale wybiłem sobie to z głowy i tak robie w sumie wszystko w siano i w tym roku mi dojdzie trochę lucerny i saradeli
  11. no właśnie mi się wydawało że 56 miały pełną synchronizację, ty też masz 856 więc 4ka i skrzynia się może różnić, ja Darek i Conny mamy 55tki i tam nie ma żadnej synchronizacji i do zmiany zakresów trzeba się zatrzymać, w 56 jak były problemy to właśnie wszyscy mówili synchronizatory zakresów i patrzyłem teraz na katalog części i jest jedna strona właśnie tym synchonizatorom poświęcona, a rozwalały się dla tego że dzbany przerzucali między zakresami bez sprzęgła biegi
  12. z liśćmi do buraków i przyczepą samozbierającą to będzie ciężko, to już chyba lepiej przy koszeniu buraków widziałem jak w kombajnach mają obcinacze co od razu liście na przyczepę ładują jak sieczkarnia, co do przyczepy ze zbieraczem to sam myślałem nad czymś takim i stwierdziłem że mi się bardziej opłaca kupić przednią kosiarkę i samozbierającą, jednak mam pod 30ha łąk i pod 30 ogonów do wykarmienia więc też inne warunki, a z tym ładowaniem turem liści dla czego taka udręka? kupki nie równo ustawiane czy ciągnik bez napędu i ciężko się jeździ?
  13. w serii 56 miałeś już wyszstko w kabinach XL jak ma @conny i chyba @daron64 ja mam w comfort 2000, w XL mogłeś mieć klimę ( są nawet zestawy montażowe na zachodzie do kupienia jak dobrze pamiętam) od 86 roku miały skrzynie 40km/h wcześniej 30, silnik to D358 który jest od modelu 1046 potem wszedł do 955 bo 946 miały mniejszą pojemność d310, w każdej generacji były inne skrzynie, w 56 jest w cała zsynchronizowana i jedyną bolączką były synchronizatory na zakresach, koszt ok 6 tys zł z robocizną, i już skrzynia była smarowana własną pompą oleju a nie jak w 46 i 55 smarowanie rozbryzgowe, do problemów były jeszcze cewki napędu jak się zepsuła to przód cały czas ciągnął a cewka ok 1500zł cała , a poza tym to chyba większych wad nie miały jak szukałem swojego to był w wtedy za 35tys 956 z tuzem i womem ale ktoś z forum oglądał i nie wart był bo właśnie już synchronizatory się kończyły, ogólnie bardzo fajny ciągnik, na yt na rolnik szuka jest jego prezentacja tam były w tym filmie jeden czy 2 błędy ale też dużo mówi na temat tego ciągnika, w sumie nie wiem jak z skrzynią ale silniki fabrycznie wychodziły z turbo w 1246 i 1255 więc o motor bym się nie martwił, jak masz w dobrej cenie a nie jak jeden inteigent z pękniętym blokiem silnika przy łączeniu ze skrzynią wołał 42 tys to warto
  14. cały czas obserwuje temat tych ciągników i czasami ja też się za głowę łapie, mi aktualnie marzy się 1046 z turem lub jakiś fendt 308-312 wiadomo ihc będzie tańszy ale fajnie by coś mieć ze skrzynią 40tką bo czasami daleko się jeździ nie adekwatna, stoi jeszcze jeden za ok 30 tys a doprowadzić go do stanu tego za 30tys będzie o wiele większa niż 10 tys
  15. ładne są te nowe DF, a z awaryjnością to ze wszystkimi, zależy jak trafisz bez problemu
  16. gdzie tak sprzęty zostawiają ?
  17. ja myślałem sobie coś takiego jako namiastka koparki sprawić, sprawdziło by się to ?
  18. w sumie w kujakowicach też pgr, ja bardziej w stronę wołczyna znam, a północną część to wyrywkowo
  19. w paruszowicach ? bo w jamach opryskiwacz targa 824 turboshift a na jakubowicach same JD co prawda to prawda, jak twardo i c360 by potargała, w sumie widziałem gdzieś projekt gdzie gościu połączył c330 z opryskiwaczem na stałe wywalając przednią oś i zrobił z zginanego z tyłu, poza prędkościami transportowymi to bardzo fajnie to wychodziło, no i opryskiwacz jakieś 2000L miał chyba bardziej 1204
  20. na pewno chcesz zetora? w tej cenie będziesz miał o wiele trwalsze i wygodniejsze ciągniki, jak dla mnie zetory skończyły się na serii x540 potem to już jakość regularnie spadała tym bardziej że jeździłem kilkoma egzemplażami i wyglądały zazwyczaj i były w stanie gorszym niż fendty z 2 lub 3 krotnie większym przebiegiem, zależy od konstrukcji, gęstości ich montowania, jak pionowe to czy będą zalewane betonem itd z mojego punktu wygląda to tak, Kupiłem dedre, koło w c360 na spokojnie odkręciła w ihc to tak z 10 sekund pomieliła i też poszło, jednak śruba śrubie nie równa, jak robiłem uszczelnienie zwolnicy to pożyczyłem od znajomego milwuakke 3/4 cali to koło było odkręcone w 5 minut normalnie na klucz 32, ale zwolnica była na m12 i tak dojebana że odkręcaliśmy godzine+ tłuczenie przez pręt młotkiem 10kg, więc wziąłbym jakiś nie najtańszy chińczyk ale też nie półkę pro bo po prostu się nie opłaca, do 1200zł żeby był komplet z baterią i a za resztę zestaw nasadek na 1 cal lub 3/4 cala tak żeby jak 2 metrową rurą się złapiesz to żeby odkręciło a się klucz nie złamał, i podchodząc do takich śrub po prostu luzujesz je kluczem z lagą a potem odkręcasz udarem, gdzie powiedzmy sobie szczerze 1 na 100 będzie wymagała czegoś więcej niż te 600-800nm przy takich sprzętach będzie wystarczające a też nie będzie taki ciężki a i bardzo pomoże np przy wymianie zębów np w przetrząsarce czy kultywatorze, gdzie jest dużo kręcenia , tak samo jak robiłem podbieracz samozbierającej, grzechotką rozkręcałem go w 5 godzin, skręcałem pneumatem w 2, i taki jest mój tok rozumowania w tej kwestii zależy jaki ciągnik, np mi w 55 chrobocze reduktor na dużym obciążeniu bo jedna jest stara zębatka druga nowa, na biegu jałowym bez obciążenia to mi wygląda na zbyt duży luz na wałkach lub łożyskach i bez obciążenia po prostu chrobocze bo nie przekazuje siły, jest luźne to się lekko kantuje i chrobocze, równie dobrze to może być coś z wybierakiem lub zatrzaskami biegów i lekko gdzieś ociera przesuwka
  21. u nas za 16t na miejscu pryzma 150 za sztukę bez załadunku, z załadunkiem to 180-200
  22. weź idź, rosumiem, 51 to są bardzo trwałe ciągniki, ale nie są pancerne i idioto odporne, jak ktoś zaniedba serwisy olejowe to bałbym się podchodzić, po za tym to nie 615, jak sprzeda to będzie tydzień pił że takiego jelenia znalazł, dobrą 51 to za 70-80 a wymuskaną do 90 i jeszcze w wyposarzeniu jakimś z turem czy tuzem i womem, a tu nawet obiążników nie ma niby tak niby nie, wszystko zależy od egzemplarza i sytuacji, pamiętasz jak gadaliśmy za ile nasze 955 kupiliśmy i co trzeba było włożyć? nie zawsze najdroższe to najlepsze, ba sam nie wiem czy mam tyle szczęścia ale zawsze kupując w dolnym zakresie cenowym maszyny jakoś to chodziło i się nie psuło więc..... a na siano? bo mógłbym na biomasę duże ilości ogarnąć
  23. oszust, lub cena w € no wiadomo, usprawnia bardzo, jednak, patrząc na gospodarstwa pokroju mojego czy @daron64 to takie rzeczy w rzeczywistości mają niemalże zerową stopę zwrotu tym bardziej że to nie jest tak zwany must have który jak się coś stanie to musisz mieć, tym bardziej że operujemy na starych rumplach a nie ciągnikach po 2000, to wolałbym zainwestować to w warsztat czy inne tak zwane pierdoły które też bardzo ułatwiają, dla przykładu kolega kupił sobie z krampa halogen bateryjny za 180zł i tato zobaczył to powiedział że by mu sie ze 2 razy by przydał i żebym pożyczył, a ja stwierdziłem że po co pożyczać to kupie, ojciec przez tydzień kręcił nosem po co a po tygodniu to powiedział że bardzo dobry zakup bo właściwie codziennie się używa słynne FINN i już 20tys+ do ceny, ale powiem wam że teraz w skandynawi polacy już wszystko powykupywali co warte, jest dużo ciągników z lat 60tych ale nowsze to albo tragiczny stan albo ceny wyższe jak w polsce
  24. w aktualnych czasach nawet niemieckie to od skośnookich się wywodzi więc zawsze jest ta nutka niepewności, jednak nie mogę zaprzeczyć iż to że chińskie jest wszystko be bo chińczycy produkują zawsze w stosunku jakości do ceny i jeśli kupisz w chinach produkt który np najtańszy kosztuje 2$ a niemiecki 50$ i pisze na nim made in china to w 90% przypadków będziesz to w stanie znaleźć w chinach za 30$ tej samej jakości co "niemieckie" i 100 razy lepszej jakości niż to chińskie za 2$ lub po prostu niemieckie może być za 2$
  25. te stare to prawda, mam w kołówce nie wiem w sumie nawet od czego koła, po 10 latach na flaku napompowałem i już 3ci rok jeżdżą, tylko chyba 2 razy były dopompowane a koła już prawie do zera zdarte, te nowe to nawet na własny sprzęt bym nie założył bo by się mogło okazać że przedwcześnie ojcem zostanę 🤣 🤣 🤣 🤣 🤣 🤣
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v