czy ja wiem, miotka mam i daje radę, gdyby nie słupki na polach to pewnie bym nie musiał pełnych ułorzyskowań wymieniać, a reszta to bezobsługowa, a z 200 ha pewno skosiła i to takich łąk że na prawdę ola boga że to jeszcze działa
to jest tak, jak jest jeden ciągnik i się ogarnia to jest git, jak są 2 to już robota ma iść, a 3 i powyżej to już lenistwo, żeby nie przeczepiać maszyny
ja tak ostatnio ze znajomym który robi usługi pogadałe,m i mówię że tak patrze to jak bym chciał swojego wymienić to tak średnio tylko fendt 312 albo podobne twory ale za ładnego dać trzeba 70, a on, ty chyba o serii 6x00 zapomniałeś, i tak popatrzyłem, do 110 kuca skrzynia PQ kurde, fajny ciągnik za fajne pieniądze, wiadomo wypracowany będzie, ale pewno i tak przeżyje więcej jak zetor a wygoda to jak między malczanem a beczką
Dobrze gadasz, ja już zdążyłem się przekonać, jak wytrzęsie dupsko przy koszeniu, jak się cieszę że w tym roku będę dużym robił
w moim też się dowiedziałem że są śruby calowe jak w zaczepie mi się zerwały