Skocz do zawartości

igor10246

Members
  • Postów

    820
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez igor10246

  1. NIC DODAĆ NIC UJĄĆ
  2. no chłopaki to podobnie jak @Ursus932 też że daleko nie będą jeździć że to po drodze, przy okazji, jak by byli przedstawicielami handlowymi to bym zrozumiał, ale wymieniać na to samo ale o kilka lat młodsze i dopłacać to nie rozumiem, o ile wymiana c360 na 7211 to jeszcze zrozumiem ( poza ceną zetora) to najlogiczniejsze zakupy to były te ładowarki, reszta jak u czereśniaka
  3. @Ursus932 ty sobie to tłumacz jak chcesz, u mnie c355 będzie zawsze, i ją zeobię tak jak powinna być, ale już nie zostanie głównym koniem w gospodarstwie, szkoda życia na to, będzie sobie pyrkała z turem, przetrząsarką i zgrabiarką, chyba że w fajnej cenie trafi się coś lepszego to będzie 3ci ciągnik, ale już wielu na tym forum jak i znajomych moich mówi że ciągniki fajne ale nie na nasze czasy, zachód szedł z postępem a my zatrzymaliśmy się głęboko w latach 60tych
  4. na leżąco nie, ale na pewno wygodniej, skrzynia nie zgrzyta, lżej wszystko chodzi, z reguły mniej się psuje, a i często lepszą robotę się zrobi, doświadczenia nie mam jak traktorzysta z 20letnim stażem bo sam mam 21, ale od pierwszej samodzielnej jazdy czyli ok 6 lat temu, jeździłem pewnie z 20ma różnymi traktorami, od c330 do 724 vario, i pracując w wakacje miałem akcję taką, u siebie zgrabiałem c360+ pająk, po południu pojechałem do pracy i jeżdziłem do 21 zgrabiając fendtem 307 ze zgrabiarką krone 2karuzelową, różnica w pracy, wydajności itd, przepaść, w żniwa u innego znajomego właśnie zachaczyłem o 912 z turem na 2 lub 3 godzinki, po tym pojechałem znowu do tego gościa od fendtów wsiadłem na 308 i jechałem 6czy 7, godzin, a ile było takich tygodni gdzie jeden dzień zbierałem u siebie bale c355, a następnego dnia wsiadałem na fendta też zbierałem bale, no jak po c360 mnie plecy bolały, i już się nie chciało po 6 czy 8 godzinach to w następnym dniu w fendzie ja się nie czułem jakoś wymęczony a robiłem pod 10-12 godzin, podobnie z JD, po 12 godzinach jazdy na odwozie kiszonki człowiek zupełnie inaczej funkcjonował jak po jeżdżeniu cały dzień c355, tak te ciągniki często są z zupelnie innych zakresów cenowych, z kosztami utrzymania to jest różnie bo jak Tatko po studiach ekonomicznych przy dostępie do faktur za części z 5ciu lat fendta 614 ( ok 1000 godzin rocznie) i ursusa 1614 ( ok 700 godzin rocznie) to w częściach fendt był po prostu tańszy, nawet licząc z filtrami i olejami, a pojedź sobie 1614 a 614 komfort zupełnie inny, uciąg i funkcjonalność też na + dla fendta, no nie oszukasz, nie mówię że polsko-czeskie konstrukcje są złe, ale za ciągniki gdzie ładne 1614 kupujesz za 60 tys i za to kupujesz 614 lsa, to jak byś miał wybrać między polonezem a mercedesem w123 które by kosztowały tyle samo, ale wiesz, ja jestem gówniarz z wielką pasją do rolnictwa i techniki rolniczej, więc co mogę wiedzieć
  5. @Baks00 Mądremu nie wytłumaczysz, będzie się do końca życia tłukł ciężką serią, a po 50 tce tylko kręgarz co tydzień wizyta umówiona
  6. czyli standardowo, tu się krowa ocieli, tu śruty zabrakło, bale trza było przewieźć, a tu dupe zagrzać
  7. jak masz dostęp do prądu to mata grzejna, fajny patent, a doraźnie to palnikiem do opalania świniaka, bo suszarka za słaba nac są bardzo dobre, jeśli liczyć jakość do ceny to przebujają wszystkie stihle czy husqwarny, a co do smarowania łańcucha to nie pamiętam żeby było stosowane coś innego jak przepał z silnika, nawet jak tato robił drzewo opałowe na sprzedaż to od znajomych mechaników brał zlewki, tylko zawsze przez szmatę przelać żeby dużych opiłków nie było i jazda
  8. ja od tego sezonu będę miał co innego niz c360 na 20ha łąk+ 20 sztuk bydła więc, wiesz, możesz mieć, ale czy z tego wyżyjesz to inna sprawa, jak potrzebowałeś do głębosza i ci się opłacało to warto ale ja z taką mocą to jeszcze na usługi bym jeździł kupno za dużego ciągnika ekonomicznie według mnie jest uwarunkowana potrzebą wykonania zabiegów agrotechnicznych gdzie taka moc jest potrzeba a usługi nie wchodzą w grę ( albo nie ma albo nie kalkuluje się) i lub samemu chce się takie usługi świadczyć, lub gdy ktoś pracuje i ma mało czasu/i lub ciężkie warunki gospodarowania i większy ciągnik po prostu sprawia że robimy dany zabieg o wiele szybciej i ekonomiczniej ( mniejsze spalanie itp), lub gdy ktoś ma hodowlę, tam nie ma limitów, sam bym jeszcze jednego ok 70 km kupił 4x4 kupił, do lawety i do gnoju @pawel1224 nie przejmuj się co piszą inni, jednak kupno majorka dla osoby która ma go normalnie używać jako główny ciągnik w normlanym gospodarstwie jest średnim pomysłem, bo jak coś nawali zwłaszcza przy natłoku prac to zostaniesz na lodzie
  9. pilarka marzenie, ale nówka kosztuje 6600, z 2letnią gwarancją a w przypadku takich sprzętow to szybko spada na wartości więc max 2 tys bym dał, tym bardziej że ma 3 lata, w okolicznym zulu każdy pilarz ma 3 piły na stanie i te go spuszczania to średnio po 4-5 lat wytrzymują, ale dbane i chodzą 5 dni w tygodniu, pewnie za 2-3 godzinki
  10. w katalogu części nie znalazłem nic o kabinie jest wybrakowany, ale to dach plastikowy, zapewne od góry masz śruby i tak powinieneś się dostać do dachu
  11. tu masz, ciągniki są nie do zarżnięcia, wygodne i dość popularne tylko pod nazwą tm https://www.otomoto.pl/oferta/new-holland-8160-new-holland-8160-rc-tm-case-mxm-mx-ID6DyG49.html?#gallery-open
  12. jak odmrozisz to łańcuch w bak, na łancuchu się parafina osadza i przed odpaleniem łańcuch wyjmujesz i otrzepujesz, dziś mi jeden tirowiec co na rosje kiedyś jeździł to mówił, że wszystkie ropniaki w rosji na zimę łańcuchy w bakach mają, a tak to 3 litry benzyny na 50 litrów ropy załatwia temat i ponoć lepiej pali w zimę
  13. tak samo jak mf tak samo case ciężko będzie ładną sztukę wyhaczyć, z casem miałem okazję jeździć i zaczerpnąć opinii właściciela można by rzec perełki, mechanika, i kierowcy z firmy koszącej pobocza gdzie są 4 sztuki, i mówią że nie ma że boli, ciągniki pancerne, i niczego się nie boją, tylko dbać o jakość oleju i będzie chodzić, w tych pieniądzach można by się zastanowić nad fendtami seri 300/600 lsa, też bardzo przyjemne maszyny, lub ihc/case 1255 xl chociaż to rzadki widok, ale też maszyny godne polecenia, renault 1xx.54 itp też nie narzekają i mają rewers mechaniczny, a są wersję z elektrohydraulicznym ii półbiegami , w tych pieniądzach kupisz bardzo ładne sztuki ciągników które wymieniłem, tym bardziej że nie zależy ci na rewersie a poza ihc z tego co wiem wszystkie można wyhaczyć z ehr, w fendtach powinieneś mieć wałki eco, w renault i maxumach nie wiem jak to jest, do mf mam awersję nie wiem dla czego, może po części przez historię i bardzo małą popularność tych ciągników w mojej okolicy, masz już jakiś budżet, można rozważyć ciągnik starszy jednak w stanie bliskim ideału i po tych 5ciu latach będzie dalej chodliwe bo popularne i pancerne
  14. w majorku wszystko jest mniejsze, niestety, części mało jest wspólnych w tylnym moście, przedni wspornik chyba taki sam, sam się zastanawiałem nad kupnem bo miałem okazję ale zrezygnowałem, nie mniej jednak bardzo fajna alternatywa dla c360 i pochodnych, niestety z częściami jest już problem
  15. to maszyne sobie pomalujesz, ilu tak robi że kupuje i od razu na warsztat, zrobić poprawki, doprowadzić do ideału, pomalować i do piero uznają że maszyna ich
  16. kiedy się skończy, albo jak się coś rozbiera
  17. i stał się męczennikiem, patrzcie co się dzieje, teraz marksa wynoszą na piedestały, za chwila będzie lenin, stalin, i "wujek adolf
  18. Kurde, właściwie to u mnie na podwórku, nawet wiem dokładnie gdzie stoi po zdjęciach, że mnie ominęło, To jak @Ursus932 Jechać oglądać?, sam bym pojechał, ale ja jeszcze zbyt mało poważnie wyglądam we wsi obok tłuką takiego pod marką lamborghini premium 1050 i sobie chwalą, kiedyś jako główny, teraz lata z opryskiwaczem, w kosiarkach, i tego typu rzeczy, bardzo przyjemne maszynki
  19. ta zawada w opolskim ?
  20. jak zbijesz do 8 zł na metr to może będzie warto, najtańsza na internecie tyle kosztuje, a wiadomo że brutto i ceny detal, jak znajomy kupował taką za 30 zł za metr^2 to cena detal była na początku 40 zł najtaniej w polsce, a jak nówkę po najniższej lnini lepszej jakości kupujesz po 15 za metr
  21. vicon i kverneland to to samo . ja bym dał 7 max 8 tys, ( osłony drogie oryginalne) najważniejszy stan listwy, ma być bez luzów, super by było gdybyś mógł sprawdzić olej czy nic przypadkiem nie pływa i czy nie ma opiłków, dyski widać gdzie nie gdzie mają oryginalną farbę więc nie są zbytnio sfatygowane, a jeden kosztuje 600 zł brutto, nie wiem co jeszcze poradzić, kosiarki dobre, do puki listwa jest dobra, w przekładniach też palca zamoczyć czy opiłki nie pływają, a będzie służyć, z dyskówkami jest tak że tłuczesz do zajeżdżenia przekładni/listwy, jak jeden z tych elementów padnie to albo złom albo na części bo przeciętny ktoszt remontu przekładni to 8-10 tyś jak nie więcej a w tej cenie masz używkę która pochodzi kolejne 1000 ha
  22. dla tego mówię że postoi, jak by miał coś takiego wziąć to ogrodzić dobrze i 20 mamek wpuścić, niech się mnoży, a jak będą za dużo wyżerać to po kilka sztuk sprzedawać, jakiejś rasy odpornej, typu galloway, highland czy coś podobnego
  23. gdybym miał 5 kilometrów to bym się zastanawiał, ale nie dość że zadupie to droga to jakieś nieporozumienie, niby asfalt a w ciągniku z ośką to można wyskoczyć, jeszcze postoi, od 3 lat na olx jest, to wydali na ogłoszenia już ponad 1000 zł, prędzej czy puźniej zmiękną, jak bym w tamtych okolicach gospodarstwo jakieś dorwał, to bym brata w domu rodzinnym zostawił a sam tam działał, ale to bym poniżej 20 ha nie brał a to to https://www.olx.pl/oferta/sprzedam-grunt-rolny-pole-uprawne-dzialka-rolna-12-15-ha-CID3-IDw9KkD.html#34c3fe2104
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v