co się dziwić, jak upadł to świnia zeżarła tym bardziej jak była głodna, nie bez powodu każdy szanujący się włoski mafiozo miał chlewnie, jak człowieka sprzątnęli to wrzucili trupa do zagrody to następnego dnia nie było, kilka kości zostało które jeszcze obornik przeżarł i po gościu zostawało tylko wspomnienie.