-
Postów
86796 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez agrofoto
-
Śmietka ćwiklanka - Osobnik dorosły jest szarą lub szarozieloną muchówką około 7 mm długości. Jaja do 1 mm długości, mają wrzecionowaty kształt, są białe i posiadają charakterystyczną siateczkowatą powierzchnią. Składane są w złożach, po kilka sztuk, na spodniej stronie liści. Larwa jest beznoga, kremowej barwy i dorasta do około 8 mm długości.
-
- śmietka
- śmietka ćwiklanka
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Chrząszcze z rodziny stonkowatych. Żeruje wiosną, pojawia się w III dekadzie kwietnia. Jest niebezpieczny do końca maja (do 6 fazy liści buraka). Chrząszcze błyszczące, czarnozielone, 1,8-2,5 mm długości, uszkadzają kiełki, liścienie i pierwsze liście. Larwy żerują na części podliścieniowej. Pchełka jest bardzo niebezpiecznym szkodnikiem, może spowodować całkowite zniszczenie plantacji.
-
- pchełka
- pchełka burakowa
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
KRUS podał dane o ilości wypadków w rolnictwie za cały 2014 rok. Łącznie odnotowano aż 21 939 wypadków. Wypłacono 15 649 jednorazowych odszkodowań z tytułu uszczerbku na zdrowiu lub śmierci wskutek wypadku przy pracy rolniczej. Wypadków nieco mniej, niestety ciągle dużo śmiertelnych Choć liczba wypadków jest mniejsza niż w 2013 roku (spadek o 6,1%), to jednak łączna ich ilość ciągle jest bardzo duża. Prawie 22 tys. wypadków to ponad 1800 miesięcznie i 60 dziennie. Gdyby odliczyć okres zimy, kiedy prace polowe nie są wykonywane, dzienna liczba wypadków zapewne wyniosłaby blisko 100. Pomimo spadku ilości wypadków nie zmniejszyła się ilość wypadków śmiertelnych. W 2014 roku, tak samo jak w 2013, aż 77 rolników straciło życie pracując na roli. Najczęściej zgonem kończyły się wypadki z grup: „przejechanie, uderzenie, pochwycenie przez środek transportu w ruchu” i „upadek osób” – po 15 ofiar, „upadek przedmiotów” – 14 ofiar, „nagłe zachorowania” - 11 osób. Najczęściej wymienianą przyczyną wypadków śmiertelnych jest zła organizacja pracy. Urazy rąk i nóg najczęstsze Biorąc pod uwagę wszystkie typy zdarzeń, najwięcej ludzi zostało poszkodowanych wskutek: „upadku osób” – 7 647 (49% wszystkich wypłaconych jednorazowych odszkodowań), „pochwyceń lub uderzeń przez części ruchome maszyn i urządzeń” – 2 047 (13,1%) oraz „uderzeń, przygnieceń bądź pogryzień przez zwierzęta” – 1 867 (12%). Najczęstsze przyczyny wypadków podawane przez KRUS znajdują swoje potwierdzenie w danych ubezpieczycieli. – Złamania i inne kontuzje rąk i nóg, np. utrata palców należą do najczęstszych. Także wskutek upadków, ale przede wszystkim zdarzenia, do których dochodzi przy obsłudze maszyn. Bywają również poważniejsze wypadki związane z czynnościami agrotechnicznymi i inwentarskimi, czy szkody wyrządzone przez zwierzęta. Co roku wypłacamy też odszkodowania za rany powstałe w efekcie prozaicznych sytuacji, jak pośliźnięcie czy przypadkowo powstałe rozcięcia – mówi Filip Przydróżny, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Osobowych, Concordia Ubezpieczenia. Gigantyczne kwoty odszkodowań Chociaż ilość wypadków w rolnictwie z roku na rok nieznacznie maleje, co związane jest z rosnącą świadomością obowiązkowego przestrzegania przepisów BHP oraz coraz nowocześniejszego i bezpieczniejszego sprzętu rolniczego, to jednak wciąż powodują one ogromne koszty, nie tylko społeczne. Wypadki pociągają za sobą znaczne wypłaty w ramach ubezpieczeń. W 2013 roku wypłacono 15 806 jednorazowych odszkodowań z tytułu uszczerbku na zdrowiu lub śmierci wskutek wypadku przy pracy rolniczej. W roku ubiegłym było to 15 649 jednorazowych odszkodowań. Liczba ta zmniejszyła się o 1%, przy ponad 6% zmniejszeniu się liczby zgłoszonych zdarzeń. To gigantyczne kwoty przekazywane poszkodowanym i ich rodzinom. KRUS nie zawsze wystarcza Rolnicy ze względu na charakter wykonywanej pracy są często bardziej narażeni na różnego rodzaju wypadki lub choroby, niż inne grupy zawodowe. Śmierć lub inwalidztwo prowadzącego gospodarstwo to nie tylko tragedia człowieka i jego rodziny, to często zagrożenie dla dorobku pracy kilku pokoleń. Wypadek i choroba niestety wiąże się też zazwyczaj ze znacznymi środkami na leczenie czy rehabilitację. Jakość ochrony ubezpieczeniowej w ramach społecznego ubezpieczenia rolników, tj. KRUS jest najczęściej niewystarczająca. Składka jest niższa w porównaniu z ZUS-em. Zapewnia jednak w konsekwencji nieodpowiednią wysokość świadczeń i to za niektóre zdarzenia w życiu rolnika. Ubezpieczenia indywidualne mają tu dużą przewagę. - Ważne jest, aby ochrona obejmowała zarówno zdarzenia, do których dochodzi w następstwie wypadków, jak i wskutek chorób. W przypadku śmierci w wyniku nieszczęśliwego wypadku w gospodarstwie rolnym, w następstwie choroby zakaźnej w rolnictwie oraz niezdolności do pracy w gospodarstwie, rodzina ubezpieczonego otrzyma dodatkowe świadczenie – wyjaśnia Filip Przydróżny. - Rolnicy powinni pamiętać, że nie tylko śmierć aktywnego zawodowo członka rodziny może znacząco pogorszyć sytuację finansową ich bliskich. Równie istotne konsekwencje może wywołać wypadek skutkujący inwalidztwem bliskiej osoby czy koniecznością ponoszenia dodatkowych kosztów związanych np. ze specjalistyczną rehabilitacją – dodaje Filip Przydróżny. Jednocześnie praca w rolnictwie, ze względu na sezonowość przychodów, wiąże się z koniecznością jeszcze bardziej odpowiedzialnego gospodarowania środkami finansowymi w ciągu całego roku. Źródło: informacja prasowa Concordia
-
Bielinek kapustnik (Pieris brassicae) – motyl dzienny z rodziny bielinkowatych (Pieridae). Rozpiętość skrzydeł 5–6 cm. Wierzchołek I pary skrzydeł z czarną plamą. Występuje wyraźny dymorfizm płciowy. Samice mają na skrzydle pierwszej pary dwie czarne plamy, które nie występują u samców. Występuje w lasach, na polach, w ogrodach i sadach. Gąsienice żerują na roślinach z rodziny krzyżowych (Brassicaceae) takich jak kapusta, gorczyca polna, rzodkiew świrzepa, a także nasturcja. Może być szkodnikiem ogrodów warzywnych. Europa, Basen Morza Śródziemnego, Afryka Północna oraz zachodnia Azja do Himalajów. Ma tendencje do migracji. W warunkach klimatycznych Europy Środkowej rocznie rozwijają się 2 pokolenia (maj–czerwiec i lipiec–wrzesień), rzadziej 3 (dodatkowe w październiku). Samice pierwszego pokolenia składają jaja przeważnie na roślinach dziko rosnących. Dopiero potomstwo kolejnego pokolenia żeruje na roślinach uprawnych.
-
- bielinek
- bielinek kapustnik
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Piętnówka kapustnica (Mamestra brassicae) − owad z rzędu motyli, z rodziny sówkowatych (Noctuidae). Występuje głównie z kapuście.
-
- piętnówka kapustnica
- piętnówka
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bielinek rzepnik (Pieris rapae syn. Artogeia rapae) – owad z rzędu motyli. Skrzydła o rozpiętości 40–46 mm, białe, z czarną plamą przy wierzchołku. Na wierzchu skrzydła jedna czarna (u samca) lub dwie (u samicy) czarne plamki. Spód tylnego skrzydła żółty. Owady dorosłe można spotkać od kwietnia do początku czerwca (pokolenie wiosenne), a następnie od lipca do początku września (pokolenie letnie). Motyle pokolenia wiosennego są mniejsze niż osobniki pokolenia letniego. Imagines żywią się nektarem. Samice składają do 50 jaj[potrzebne źródło]. Gąsienice żerują w czerwcu (pierwsze pokolenia), a następnie we wrześniu i październiku (drugie pokolenie). Podstawowymi roślinami żywicielskimi gąsienic są rośliny z rodziny kapustowatych takie jak kapusta, pieprzyca, gęsiówka, czosnaczek. Roślinami żywicielskimi uzupełniającymi są rezedy. Przepoczwarczenie następuje w poczwarkach przyczepionych do rodziny żywicielskiej lub w jej pobliżu. Poczwarka jest formą zimującą. Typowe biotopy tego motyla to lasy, zarośla, pola uprawne, miedze, tereny ruderalne, ogrody i sady.
-
- bielinek
- bielinek rzepnik
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Niewielki chrząszcz osiągający 3-4mm długości, szary. Zaliczany jest do groźnych szkodników rzepaku ozimego. Zimują osobniki dorosłe w glebie, nalot na rzepak odbywa się wiosną, gdy temperatury gleby osiągają 5-7ºC. Samice po przeprowadzeniu żeru uzupełniającego składają jaja w otwory wygryzione w pędach rzepaku. Występuje jedno pokolenie rocznie. Efektem żerowania larw w łodygach jest zahamowanie wzrostu roślin, charakterystyczne wyginanie (kształt litery S) i pękanie łodyg. Rośliny zaatakowane przez chowacze częściej są porażane przez choroby. Progiem szkodliwości jest 10 chrząszczy zebranych w żółtym naczyniu w ciągu kolejnych 3 dni (naczynia ustawia się co najmniej 25m od brzegu pola) lub 2–4 chrząszcze zaobserwowane na 25 roślinach. Monitoring prowadzi się od początku marca do połowy kwietnia. Jak wynika z obserwacji terenowych prowadzonych przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa, na obszarze Polski średnie uszkodzenie roślin rzepaku ozimego w roku 2011 wyniosło 3,8%. Lokalnie uszkodzenia były niekiedy bardzo wysokie, np. w okolicy Strzelina sięgały 43,0%, w okolicy Środy Śląskiej 72% (obie miejscowości położone w województwie dolnośląskim). Jedną z przyczyn nagromadzenia się chowacza brukwiaczka na plantacji jest uprawa rzepaku w monokulturze.
-
W tym roku wśród wielu maszyn, które Dealerzy John Deere zaprezentują w hali A podczas wystawy Agrotech w Kielcach nie zabraknie nowości. Amerykański potentat przedstawi wielozadaniowe i mocne ciągniki 5M przeznaczone na potrzeby rodzinnych gospodarstw oraz kompaktowy kombajn W330. Zarówno ciągniki serii 5M produkowane w Augusta (USA) oraz kombajn W330 wytwarzany w Pori (Finlandia) oferowane są na polskim rynku od niedawna. Firma John Deere włączyła je do oferty w ostatnim kwartale 2014 r. Ciągniki 5M zaprojektowane zostały, jako maszyny wielozadaniowe przeznaczone do ciężkich zadań. Kompaktowy W330 z systemem PTC (dodatkowy bęben młócący) wprowadza nową jakość do segmentu mniejszych kombajnów oraz wyznacza nowe standardy m.in. w dziedzinie konserwacji. Wielozadaniowe, mocne 5M Ciągniki serii 5M zostały specjalnie zaprojektowane, by spełniać potrzeby małych i średnich gospodarstw hodowlanych, uprawowych, mieszanych i specjalistycznych. Dostępne są cztery modele oferujące moc od 75 do 115 KM. Ciągniki serii 5M z wyjątkiem modelu 5075M wyposażone są w 4,5-litrowe silniki na olej napędowy zgodne z normą Stage IIIB i ze zmniejszającą zużycie paliwa technologią Common Rail. Połączenie wysokociśnieniowego wtrysku paliwa, aktywnej chłodnicy powietrza, doładowania i elektronicznego sterowania powoduje podniesienie momentu obrotowego o 30%. Ciągniki serii 5M to maszyny wielozadaniowe, przystosowane do pracy z pracy w polu oraz znakomite podczas pracy z ładowaczem czołowym. Dostępny jest szeroki wybór przekładni oraz opcji WOM, aby dostosować ciągniki do indywidualnych potrzeb klienta. Dla zwiększenia uniwersalności unikalna konstrukcja środkowej ramy umożliwia wyposażenie maszyn w opcjonalny przedni TUZ, przedni WOM oraz dopasowane ładowacze czołowe John Deere H260 lub H310. W ciągnikach tej serii można zastosować wyjątkowo dużą, komfortową kabinę. Do wyboru jest również kabina o niskim dachu do pracy w niskich stajniach czy stodołach. W sadach i winnicach bardzo użyteczna okaże się wersja z wąskim rozstawem kół. Dostępny jest również 3-cylindrowy modele 5075M. Kompaktowy kombajn z dodatkowym bębnem W330 to nowy kombajn w portfolio firmy John Deere. Ta pięcioklawiszowa kompaktowa maszyna o mocy 216 KM z systemem PTC (dodatkowy bęben młócący) przeznaczona jest dla gospodarstw o powierzchni 50-150 ha. Kombajn z zamontowanymi oponami o szerokości 750 mm ma jedynie 3,3 m szerokości, jego promień skrętu wynosi tylko 6,5 m. To sprawia, że W330 doskonale sprawdza się na mniejszych polach, wąskich drogach. Wyjątkowy w tej klasie kombajnów system PTC (dodatkowy bęben młócący) oraz aktywny powrót niedomłotów, gwarantują wysoką wydajność szczególnie w wilgotnych warunkach pracy. Umożliwia to wcześniejsze rozpoczęcie i późniejsze zakończenie pracy w ciągu dnia. PTC zwiększa wydajność maszyny o 20%, szczególnie w czasie zbioru w trudnych warunkach i wysokoplonujących upraw. Aktywny powrót niedomłotów nie obciąża dodatkowo bębna młócącego – mówi Mateusz Janicki Specjalista Produktowy z John Deere Polska. – Te rozwiązania są oferowane standardowo tylko w dużych kombajnach, tymczasem John Deere od teraz umożliwia korzystanie z nich również posiadaczom mniejszych modeli. To unikalne podejście w tej klasie kompaktowych kombajnów – dodaje. Ziarno gotowe do ponownego zasiewu W330 ma także bardzo wydajny system separacji ziarna. Niezależna regulacja szczeliny klepisk pod bębnem głównym i PTC zapewnia doskonałą jakość zarówna ziarna jak i słomy. Operator może reagować na zmieniające się warunki i zmieniać ustawienia w czasie pracy, np. podczas zbioru bardzo suchych upraw, aby uniknąć uszkodzeń ziarna i słomy może zwiększyć szczelinę pod bębnem PTC. Pięć wytrząsaczy oraz PowerSeparator (opcja), aktywnie oddzielają pozostałe ziarna ze słomy, co wpływa na ograniczenie strat. Dotykowy wyświetlacz W kabinie zamontowano dotykowy wyświetlacz, wszystkie podstawowe informacje są widoczne dla operatora. Prawie na każdym wale zamontowany jest czujnik prędkości obrotów, jeżeli jakikolwiek element zacznie pracować z niższą prędkością, informacja ta automatycznie zostanie przedstawiona na wyświetlaczu. Dodatkowo na wyświetlaczu możemy monitorować poziom strat ziarna, prędkość jazdy i wiele innych parametrów. Konserwacja maszyny W zakresie konserwacji kombajn W330 także wyznacza nowy standard. Dna wytrząsaczy, które są wykonane ze stali nierdzewnej, można w łatwy sposób wymontować. Aby wyjąć komplet sit wystarczy odkręcić cztery śruby. Wyjmowany ślimak zbiornika ziarna, pozwala w łatwy i szybki sposób dokładnie usunąć pozostałe ziarna, rozwiązanie to jest doceniane nie tylko przez producentów materiału siewnego. Maszyna posiada dużo wizjerów serwisowych, przez które można w łatwy sposób sprawdzić stan elementów roboczych i dokonać ewentualnej konserwacji. Kombajn W330 może być wyposażony w skrzynkę narzędziową z kompletem kluczy, światła serwisowe, po bokach kombajnu zamontowane są gniazdka 12V, aby w razie konieczności móc podłączyć dodatkowe oświetlenie. Przy projektowaniu tej maszyny bardzo wiele uwagi poświęcono na łatwy dostęp do elementów roboczych oraz na łatwość serwisowania. Kooperacja z Sampo Rosenlew Kombajn został opracowany we współpracy z firmą Sampo Rosenlew z Finlandii. Choć połowa zbóż na świecie zbierana jest kombajnami z logo skaczącego jelenia, to jednak John Deere postrzegany był raczej jako producent dużych maszyn, z ograniczoną ofertą dla rodzinnych gospodarstw, które są stosunkowo liczne w Polsce, Niemczech czy Turcji. Kooperacja z fińskim partnerem znacząco zwiększa obecność w tym przedziale kombajnów. Kombajn W330 oraz zaprezentowany wcześniej W440 są produkowane w Pori (Finlandia). Przed wprowadzeniem ich na rynek polski przez dwa lata prowadzone były bardzo intensywne testy w różnych regionach naszego kraju. Źródło: informacja prasowa John Deere Polska Sp. z o.o.
-
- john deere
- agrotech traktor
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ramka pomiarowa dla rolnictwa – to produkt, który BOTT Agro pokaże po raz pierwszy na targach AGROTECH w Kielcach. Jej zadaniem jest wykonywanie pomiarów wschodów roślin, określanie liczby chwastów lub uszkodzonych roślin na 1 metr kw. Po rozłożeniu może służyć jako 100-centymetrowy przymiar. Firma BOTT wprowadza na polski rynek ekonomiczne komputery do opryskiwaczy marki Geoline. Została w nich wykorzystana modułowa technologia, stosowana dotychczas w najwyższej klasy opryskiwaczach. Niezawodność (380.000 cykli pracy), polskie menu, użycie kwasoodpornej stali – to korzyści, które sprawdzą się w nowych i pracujących opryskiwaczach. Źródło: informacja prasowa Bott
-
STEYR KOMPAKT ECOTECH – CIĄGNIK NOWEJ GENERACJI Nowa generacja Po niezmiernie udanej premierze ciągników marki STEYR z serii Kompakt Ecotech, która przez kilka ostatnich lat obejmowała trzy modele, producent przedstawia kolejną generację tych wszechstronnych maszyn. Najważniejsze udoskonalenia innowacyjnej odsłony ciągników to całkiem nowa przekładnia oraz związane z nią dodatkowe opcje konfiguracyjne. Ponadto, w serii Kompakt pojawiły się dwa nowe modele: zarówno ciągniki o niższej mocy (czyli modele 4075), jak i mocniejsze (modele 4115 o mocy 115 KM). Silniki z wtryskiem Common Rail o pojemności 3,4 litra zapewniają stałą moc w szerokim zakresie prędkości ponad 400 obr./min. Dzięki zastosowaniu układu recyrkulacji schłodzonych spalin (CEGR) i filtra cząstek stałych udało się zapewnić zgodność z normą emisji Stage IIIB. Całkiem nowa przekładnia Nową serię ciągników STEYR Kompakt Ecotech wyposażono w przekładnię i całkowicie przeprojektowany układ przenoszenia napędu. Jak we wcześniejszych generacjach, przekładnia umożliwia wybór czterech biegów w trzech zakresach obrotów. Dostępne są również dwa dodatkowe stopnie przełożeń Powershift, co oznacza, że przekładnia korzysta z 24 biegów do przodu i 24 wstecznych. Opcjonalnie można również zamontować dodatkowy moduł biegów pełzających. Dzięki temu użytkownik ma do dyspozycji przekładnię 20x20 lub 40x40. Na najniższym biegu pełzającym ciągnik STEYR Kompakt Ecotech porusza się z prędkością zaledwie 130 metrów na godzinę przy znamionowej prędkości obrotowej silnika. Jeśli klient wybierze przekładnię bez funkcji Powershift, na zamówienie może otrzymać mechaniczną skrzynkę rozdzielacza biegów do przełączania między dwunastoma biegami do przodu i dwunastoma wstecznymi. Wersję Profi wyposażono w elektrohydrauliczną przekładnię Powershuttle. Jej czułość można regulować trójstopniowo za pomocą przełącznika na słupku B. Najnowsze ciągniki STEYR Kompakt Ecotech wyposażono również w blokadę parkingową, którą załącza się za pomocą dźwigni wyboru zakresu i prędkości. Nowość: opcjonalny zaczep przedni Oprócz mocowanego do podwozia mechanicznego zaczepu przedniego z przednim WOM, nowe ciągniki STEYR Kompakt Ecotech można na zamówienie doposażyć w elektronicznie sterowany zaczep przedni (EFH) z funkcją odciążenia narzędzia. W tym przypadku specjalny czujnik wykrywa zmiany nacisku narzędzia na podłoże, na przykład na nierównościach terenu. Następnie układ EFH automatycznie podnosi lub opuszcza narzędzie przednie, aby zachować stały nacisk na podłoże. Ponadto, elektroniczny zaczep przedni można podnosić i opuszczać za pomocą zewnętrznego przycisku umieszczonego bezpośrednio na zaczepie. Układ STEYR EFH można zastosować w przypadku zaczepów montowanych do podwozia lub na osi, aby znacząco poprawić użyteczność narzędzi przednich na stokach. Maksymalny udźwig zaczepu przedniego w nowych ciągnikach STEYR Kompakt Ecotech wynosi teraz 1670 kg. Przedni WOM osiąga znamionową prędkość 1000 obr./min. przy optymalnej prędkości obrotowej silnika 1920 obr./min. W nowych ciągnikach STEYR Kompakt Ecotech zastosowano również mnóstwo drobnych udoskonaleń. Tylne obręcze nowej serii Kompakt Ecotech zmieniono tak, aby dopasować je do rozstawu 275 mm stosowanego w większych ciągnikach marki STEYR. Koła o nowych wymiarach są teraz dostępne również z nowymi obręczami stałymi i regulowanymi. W razie potrzeby można też zamówić WOM z synchronizacją z prędkością jazdy. WOM załącza się elektrohydraulicznie lub za pomocą dźwigni ze wspomaganiem hydraulicznym. Dzięki nowej konstrukcji całkowitą wysokość ciągnika STEYR Kompakt Ecotech zmniejszono o około cztery centymetry w porównaniu z poprzednikiem. Rozstaw osi skrócono o 2,3 cm, dzięki czemu nowy STEYR Kompakt Ecotech zapewnia promień skrętu zaledwie 4,23 m. Standardowa wzmocniona oś przednia i wzmocniona oś tylna umożliwiły maksymalną dopuszczalną masę całkowitą 6000 kg. Ciągniki drugiej generacji STEYR Kompakt Ecotech są dostępne w ofercie i już dziś można je zamawiać u wszystkich dealerów marki. Źródło: informacja prasowa STEYR
-
Przegląd najważniejszych innowacji technologicznych. FARMALL A – NOWY POZIOM WSZECHSTRONNOŚCI I WYDAJNOŚCI Nowa odsłona serii Farmall A Zmodernizowana rodzina ciągników Farmall A to cztery ciągniki nowej generacji wyposażone w nowy, 4-cylindrowy silnik F5C o pojemności 3,4 litra marki FPT z turbosprężarką i chłodnicą międzystopniową. W ofercie tej serii dostępne są modele o mocach 86, 99, 107 i 114 KM. Ponadto, marka Case IH poszerzyła pakiet ciągników zgodnych z normą Stage IIIB o nowy model z napędem na 2 koła o mocy 95 KM. Prosta, solidna konstrukcja tych ciągników zapewnia bezawaryjną i długoletnią pracę przy obniżonych wymaganiach konserwacyjnych z zachowaniem najdłuższych w branży okresów międzyprzeglądowych, wynoszących aż 600 motogodzin. Innowacyjny silnik dzięki elektronicznemu układowi wtryskowemu Common Rail Nowy 4-cylindrowy silnik FPT z wtryskiem Common Rail zastosowany w ciągnikach Farmall A nie wymaga utrzymywania prędkości znamionowej, aby zapewnić doskonałe osiągi: jednostka ta dostarcza pełną moc już przy oszczędnej prędkości 1,900 obr./min. Oprócz niskiego zużycia paliwa niezależnie od zastosowania, przekłada się to na jeszcze wyższy komfort pracy dzięki obniżeniu poziomu hałasu i drgań. Dzięki zastosowaniu sprawdzonej technologii oczyszczania spalin CEGR oraz katalizatora DOC wraz z filtrem cząstek stałych DPF, silniki te spełniają normy emisji spalin Stage IIIB i doskonale dbają o czyste i bezpieczne środowisko pracy. Dzięki optymalizacji krzywej momentu obrotowego dla prędkości 1500 obr./min., wysoki przyrost momentu pozwala zmniejszyć liczbę zmian biegów i zapewnia wyższą sprawność silnika, dając maksymalny moment obrotowy zawsze, gdy jest najbardziej potrzebny. Szeroka gama dostępnych przekładni, w tym synchroniczna 12x12, 20x12 z biegami pełzającymi oraz Powershuttle 12x12, która umożliwia zmianę kierunku jazdy bez użycia sprzęgła, nowe ciągniki Farmall A doskonale wspierają pracę w dużym gospodarstwie, które może zatrudniać wielu operatorów ciągników. Ciągniki Farmall A mogą stanowić również przemyślaną inwestycję w mniejszych firmach, biorąc pod uwagę ich uniwersalność, korzystną cenę zakupu i niskie koszty eksploatacji. Wysokowydajny układ hydrauliczny i WOM Nowe ciągniki Farmall A są dostępne z dwiema rodzajami pomp hydraulicznych – standardową o wydatku 47 l/min. i opcjonalną o wydatku 63 l/min. – obie w układzie otwartym OCLS. Większe natężenie przepływu oleju umożliwia łatwą obsługę większych narzędzi i wyższą efektywność roboczą ładowacza. Ciągniki z serii Farmall A można wyposażyć nawet w trzy tylne zawory hydrauliki zewnętrznej. Dzięki zastosowaniu dwóch dodatkowych siłowników zewnętrznych, potężny, trzypunktowy zaczep tylny zapewnia udźwig większy nawet o 31% w porównaniu do ciągników Farmall A zgodnych z normą Stage IIIA, co plasuje te maszyny wśród najlepszych w swojej klasie. Kolejny dodatek to funkcja Lift-o-matic Plus: dzięki niej można zautomatyzować standardowe czynności wymagające użycia zaczepu, zwiększając tym samym sprawność i wydajność podczas prac polowych. W serii Farmall A standardowo montuje się WOM o prędkości 540 obr./min. oraz synchronizacją obrotów z prędkością jazdy. Opcjonalnie dostępne są WOM 540/540E lub 540/1000 z systemem załączania WOM wspomaganym serwomechanizmem. Zarówno WOM o prędkości 540E, jak i 1000 przystosowano jeszcze lepiej do krzywych mocy i momentu obrotowego silnika, dlatego wymagają one niższej prędkości obrotowej silnika i jeszcze bardziej zwiększają oszczędność paliwa. Wygodna kabina dzięki przekładni Powershuttle W kabinie nowych ciągników z serii Farmall A wprowadzono znaczące zmiany, które przełożyły się na komfort i ergonomię podczas pracy. Szeroko otwierane, w całości przeszklone drzwi i antypoślizgowe stopnie umożliwiają wygodne i bezpieczne wsiadanie i wysiadanie z ciągnika, a wszystkie najważniejsze elementy sterujące rozmieszczono zgodnie z zasadami logiki i ergonomii w zasięgu ręki operatora, dzięki czemu operator może pracować znacznie wygodniej i wydajniej. Nowa deska rozdzielcza obejmuje wskaźnik wskazuje prędkość obr. WOM oraz prędkości jazdy, a unowocześniona kabina stanowi niemal dwukrotnie cichsze środowisko pracy (o 2 dB(A)) od poprzedniej generacji ciągników Farmall A. Operatorzy ciągników Farmall A mogą teraz korzystać z nieograniczonej widoczności dzięki dużej szybie przedniej, zmienionemu położeniu rury wydechowej i zastosowaniu zwiększającego widoczność okna dachowego. Ponadto hydrauliczna opcja przekładni nawrotnej wmontowana w kolumnę kierownicy umożliwia zmianę kierunku jazdy bez użycia sprzęgła, dzięki czemu nowy ciągnik Farmall A sprawdza się wprost idealnie przy pracy z ładowaczem i w podobnych zadaniach wymagających częstych manewrów i pokonywania ostrych zakrętów. Szybkie, bezpieczne, niezawodne Nowe ciągniki Farmall A zapewniają najwyższą prędkość jazdy 30 lub 40 km/h, a hamowana oś przednia dostępna jako opcja we wszystkich modelach umożliwia bezpieczne zatrzymywanie ciągnika niezależnie od warunków. Ciągniki Farmall A spełniają najnowsze normy bezpieczeństwa operatora. Sprawdzona konstrukcja przekładni, wysokiej jakości podzespoły oraz trwałość konstrukcji ciągnika składają się na słynną niezawodność Case IH. FARMALL C EFFICIENT POWER Farmall C – wszechstronność w standardzie Marka Case IH rozszerzyła i ulepszyła cieszącą się popularnością serię ciągników Farmall C, która oprócz sprawdzonych ciągników o mocy 86, 99 i 107 KM obejmuje teraz nowy model o mocy aż 114 KM. Maszyny te wyposażono w 4-cylindrowe silniki o pojemności 3,4 litra z technologią Efficient Power, które stanowią dzieło specjalistów CNH Industrial w tej dziedzinie, czyli marki FPT Industrial. Jednostki te dają maksymalną moc przy oszczędnej dla paliwa prędkości obrotowej 1900 obr./min., zaś zintegrowany układ oczyszczania spalin z technologią CEGR (Cooled Exhaust Gas Recirculation), katalizator utleniający DOC oraz filtr cząstek stałych DPF wspólnie zapewniają doskonałą zgodność z normami emisji Stage IIIB. Oprócz doskonałych osiągów, niskiego zużycia paliwa i niezawodności, modele ciągników Farmall C EP zapewniają najdłuższe w branży przerwy międzyprzeglądowe wynoszące aż 600 maszynogodzin, a także podlegają programowi obsługi części zamiennych i serwisu CNH Industrial w zakresie czyszczenia i kontroli filtra DPF. Idealne przystosowanie do różnych zadań Ciągniki Farmall C EP można wyposażyć w szeroką gamę przekładni: od prostych i wytrzymałych przekładni mechanicznych aż do przekładni elektrohydraulicznych z dwiema prędkościami (Hi-Lo), co oznacza, że te maszyny nadają się doskonale do wielu różnych zadań. Standardowo ciągniki Farmall 85C, 95C, 105C i 115C są wyposażone w przekładnię Synchroshuttle 12x12 umożliwiającą jazdę z prędkością 40 km/h. Opcjonalnie dostępna jest jednostka 20x20 o prędkości 40 km/h, przy czym obie przekładnie obsługują funkcję nawrotną w trybie pracy „pod obciążeniem”. Ciągniki Farmall C standardowo korzystają z technologii tzw. mokrego sprzęgła dla układu napędowego i WOM, natomiast biegi pełzające są dostępne jako wyposażenie opcjonalne. W zależności od wymagań roboczych użytkownik może wybrać również przekładnie o 2 prędkościach Hi-Lo: Powershuttle 24x24 i 40x40 40 km/h z biegami pełzającymi. Ta ostatnia przekładnia obsługuje biegi pełzające umożliwiające jazdę z prędkością zaledwie 123 m/h przy znamionowej prędkości obrotowej. Przekładnie te umożliwiają obsługę funkcji nawrotnej „pod obciążeniem” oraz przełączanie między dwiema prędkościami (Hi-Lo). Sprzęgło Powerclutch skutecznie zmniejsza liczbę zmian biegów, poprawiając w ten sposób osiągi i wydajność silnika. Ustawienia przekładni Powershuttle można łatwo dostosować, aby uzyskać niezbędną czułość funkcji nawrotnej w zależności od wykonywanej pracy, np. prac polowych z ładowaczem wymagających częstej zmiany kierunku jazdy. Nowa blokada podczas parkowania zastosowana we wszystkich modelach Farmall C zapewnia jeszcze pewniejsze utrzymywanie ciągnika na miejscu w górzystym terenie. W pełni zintegrowany przedni TUZ i WOM Dzięki pełnej integracji przedniego TUZ z WOM, ciągniki Farmall C EP są gotowe do wszelkich prac. Elektronicznie sterowany zaczep przedni (EFH), dostępny dla przekładni Hi-Lo 24x24 i 40x40 zapewnia lepsze sterowanie ciągnikiem z narzędziami przednimi, szczególnie w terenach górzystych. Dzięki utrzymywaniu stałego nacisku narzędzi przednich, jak np. kosiarki, zarówno na glebę, jak i oś przednią, jakość koszenia i otrzymywanej paszy uległa znacznej poprawie. Udoskonalona kabina: jeszcze większa wygoda i lepsza ergonomia Kabinę ciągników z serii Farmall C umiejętnie przeprojektowano z myślą o łatwiejszym dostępie. Stopnie wejściowe umieszczone z lewej strony zapewniają bezpieczny i wygodny dostęp do nowoczesnej kabiny, która oferuje doskonałą widoczność we wszystkich kierunkach. Jednak, aby zachować maksymalną elastyczność, do kabiny równie łatwo dostać się z prawej strony. Wszystkie ważne elementy sterujące umieszczono z zachowaniem optymalnej ergonomii, a zmieniona deska rozdzielcza sprawia, że wystarczy jeden rzut oka, aby odczytać wszelkie istotne informacje. Wygodny fotel operatora można dodatkowo wyposażyć w zawieszenie pneumatyczne. Opcjonalnie dostępne są również teleskopowe lusterka zewnętrzne, które zapewniają optymalną widoczność do tyłu i maksymalne bezpieczeństwo podczas transportu drogowego z dużymi przyczepami i objętościowymi ładunkami. Nowe rozmieszczenie osłony przeciwsłonecznej i uchwytu wyklucza oślepianie operatora odblaskami słonecznymi, a opcjonalne radio z funkcją Bluetooth i zegarem służy zarówno rozrywce, jak i zachowaniu łączności z biurem w gospodarstwie. W nowych ciągnikach przeprojektowano również wspornik monitora na prawej konsoli i wyposażono go w regulowaną płytkę montażową, co umożliwiło lepszą widoczność z tyłu, wygodniejszy dostęp do kabiny z prawej strony i stworzenie komfortowego środowiska pracy, w którym monitor można zawsze umieścić w optymalnym położeniu. NOWA ODSŁONA SERII MAGNUM Nowe modele w ofercie Podczas tegorocznej edycji XXI Międzynarodowych Targów Techniki Rolniczej AGROTECH marka Case IH przedstawia nową odsłonę ciągników serii Magnum. W nowej ofercie dostępne są modele Magnum 250, 280, 310, 340 i 380 z silnikiem o mocy od 250 do 380 KM. Najwyższy model, Magnum 380, charakteryzuje się mocą maksymalną 435 KM przy zastosowaniu funkcji zwiększania mocy Magnum. Nowe modele Magnum są wyposażone w 8,7-litrowy silnik „Cursor 9” firmy FPT Industrial, który zawiera układ Hi-eSCR i spełnia europejskie normy dotyczące emisji spalin — Stage IV. Układ oczyszczania spalin Hi-eSCR stanowi rozwinięcie rozwiązania SCR stosowanego w modelach zgodnych z normą Stage IIIB. Technologia SCR odniosła duży sukces dzięki prostej konstrukcji, niskiemu zużyciu paliwa i najmniejszej w klasie częstotliwości wymiany oleju silnikowego (co 600 godzin). Osiągi Nowa seria Magnum wykorzystuje szeroki zakres opcji przeniesienia napędu, w tym przekładnie Full Power Shift i CVX w wersjach 40 ECO i 50 km/h. Z myślą o zmaksymalizowaniu efektywności przekładnię Magnum CVX wyposażono w 4 zakresy mechaniczne, co zapewnia sprawność wyższą niż w przypadku przekładni o mniejszej liczbie zakresów. Konstrukcja ta zapewnia prędkość maksymalną 50 km/h przy 1400 obr./min, redukując koszty operacji transportowych. Modele Magnum są wyposażone także w układ automatycznego sterowania wydajnością (APM) — stosowany również w innych ciągnikach Case IH CVX — oraz w podwójną przepustnicę ręczną, która umożliwia operatorowi ustawienie minimalnej i maksymalnej prędkości obrotowej. Nowe wzornictwo Nowe ciągniki Magnum charakteryzują się wyglądem zmienionym w stosunku do poprzednich generacji. Najbardziej charakterystyczny jest nowy dach z większą liczbą świateł roboczych. Dodatkowo układ doprowadzania powietrza do silnika przeniesiono w pobliże lewego słupka A kabiny, co zapewnia bardziej efektywne oczyszczanie powietrza w zapylonym środowisku, ponieważ górny lewy narożnik kabiny pozostaje najczystszy ze względu na charakterystykę roboczą wentylatora chłodzącego. Po lewej stronie można dostrzec także drobniejsze zmiany, takie jak całkowicie nowe zbiorniki paliwa i płynu DEF z korkami zamykanymi na kłódkę, które zostały dopasowane wzorniczo do całości, aby zapewnić ciągnikowi elegancki wygląd. Po prawej stronie w zbiornik paliwa wmontowano stopnie, które ułatwiają czyszczenie okien kabiny. Zintegrowane uchwyty ułatwiają wchodzenie po stopniach i zapewniają stabilne podparcie po wejściu na wytrzymałą platformę usytuowaną nad prawym zbiornikiem. Kabina W modelach Magnum zastosowano niespotykaną wcześniej konstrukcję zawieszenia pięciopunktowego. Zawieszenie osi przedniej — o zakresie ruchu 100 mm — zapewnia stabilność i wydajną pracę ciągnika. Zawieszenie kabiny tłumi drgania i stabilizuje kabinę w osi wzdłużnej i pionowej. Dostępnych jest pięć ustawień zapewniających optymalne parametry jezdne, a półaktywny fotel automatycznie steruje amortyzacją. W przypadku przewożenia narzędzi po drogach zawieszenie zapewnia akumulator przedniego podnośnika oraz automatyczny system na podnośniku tylnym. Magnum RowTrac Marka Case IH weszła także na rynek pojazdów gąsienicowych dla tego segmentu mocy silnika i jako pierwsza oferuje zintegrowaną konstrukcję tylnych gąsienic. Ciągniki „Magnum Rowtrac” wykorzystują doświadczenie i wiedzę techniczną zdobyte przy budowie maszyn Quadtrac. Marka Case IH zdecydowała się na utrzymanie swojej filozofii konstrukcji i czterech punktów kontaktu z podłożem przez zastosowanie amortyzowanej osi przedniej z kołami, która w jedynie minimalnym stopniu narusza strukturę gleby i zapewnia ciągłość przekazywania napędu przy wykonywaniu skrętów oraz możliwość zablokowania mechanizmów różnicowych w sytuacjach wymagających zwiększenia przyczepności. Dostępne są dwie opcje szerokości gąsienicy — w tym 24 cale i 30 cali — które można zamontować w konfiguracji przystosowanej do rozstawu rzędów wynoszącego 88 lub 120 cali. Amortyzowana oś przednia ułatwia jazdę z zachowaniem 4 punktów kontaktu z podłożem i ogranicza ruchy do przodu i do tyłu w porównaniu z innymi maszynami gąsienicowymi. Magnum 380 CVX zwycięzcą konkursu Tractor of the Year 2015 Ciągnik marki Case IH został wyróżniony podczas targów EIMA International w Bolonii. Specjaliści zasiadający w jury, pełni uznania dla osiągnięć technologicznych marki, przyznali ciągnikowi Case IH Magnum 380 CVX tytuł Tractor of The Year 2015. Po trudnym etapie selekcji, który obok marki Case IH wyłonił siedmiu innych konkurentów, tytuł Tractor of The Year 2015, nagroda w konkursie przeprowadzanym podczas międzynarodowych targów maszyn rolniczych i ogrodniczych EIMA International w Bolonii, przyznany został ciągnikowi Magnum 380 CVX marki Case IH. Nadawany od 1998 r. tytuł Tractor of the Year to prestiżowe wyróżnienie przydzielane w uznaniu dla szczególnych osiągnięć technologicznych w projektowaniu maszyn rolniczych. Tegoroczny zwycięzca, czyli ciągnik Case IH Magnum 380 CVX, wytypowało aż 23 niezależnych dziennikarzy z branżowych pism rolniczych. Przez cały czas trwania zmagań konkursowych marka Case IH demonstrowała i skutecznie udowadniała jury, że Magnum 380 CVX ma wszystko, co trzeba, aby stanowić skuteczne rozwiązanie dla naszych klientów i rolników nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. Ciągnik oferuje tak przydatne funkcje jak przekładnia bezstopniowa CVX, łatwa w użyciu dźwignia Multicontroller, nowe pakiety oświetlenia LED oraz oczywiście innowacyjny system Rowtrac, który zapewnia doskonałe przenoszenie mocy na podłoże, dzięki zastosowaniu gąsienic, ale przy równie minimalnych uszkodzeniach gleby jak w przypadku ciągników kołowych. Wszystkie te zalety znalazły uznanie jury, którego ilustracją jest tytuł Tractor of The Year 2015. NOWE MODELE SERII AXIAL-FLOW 140 Odsłona serii 140 Nowe modele kombajnów Case IH 5140/6140/7140 zostały zoptymalizowane pod kątem przepustowości i wydajności, a jednocześnie zapewniają najwyższą jakość ziarna i ograniczają do minimum straty, nawet w trudnych warunkach pracy. Koncepcja z pojedynczym rotorem, zastosowana w ostatnich dekadach w około 150 000 kombajnów Case IH Axial-Flow®, udowodniła swoją wydajność i niezawodność, a nowa generacja jest pod tym względem jeszcze lepsza. Wszystkie kombajny są teraz zgodne z normą emisji Stage IV i charakteryzują się zwiększoną mocą silników — w modelu 7140 do 449 KM. Delikatny układ młócący kombajnów Axial-Flow® jest ceniony szczególnie przez rolników zajmujących się produkcją nasion. Wprowadzenie nowego systemu czyszczącego sterowanego z kabiny zapewnia regulację procesu czyszczenia i możliwość wydmuchania większości zbiorów, co znacznie skraca czas wymagany do przygotowania kombajnu do następnego pola. Dla nowych kombajnów serii 140 dostępnych jest wiele różnych zespołów żniwnych, w tym zespoły do ziarna, zespoły elastyczne, zespoły z podbieraczem, zespoły z przenośnikiem taśmowym i zespoły do kukurydzy o szerokości do 9,3 m. Wszystkie te zespoły żniwne zostały zaprojektowane z myślą o warunkach europejskich i umożliwiają maksymalne wykorzystanie wydajności kombajnu. Zbiorniki ziarna w naszych nowych kombajnach 6140 i 7140 Axial-Flow® mają pojemność 10 570 litrów. Umożliwiają sprawny rozładunek z szybkością do 113 litrów na sekundę. Dodatkowo, jako że długość przenośnika ślimakowego umożliwia ustawienie przyczepy w komfortowej odległości od kombajnu, operatorzy mogą oszczędzać czas przez bezpieczny rozładunek w trakcie pracy. Marka Case IH już na samym początku zdecydowała się na zastosowanie technologii oczyszczania spalin SCR. Skuteczna redukcja emisji szkodliwych składników spalin i wysoka niezawodność silników potwierdziły słuszność tej strategii. Obecnie, dzięki opracowaniu technologii HI-eSCR, wykonano następny krok mający na celu ochronę naszej planety i zapewnieniu bezpiecznej przyszłości kolejnym pokoleniom. Technologia HI-eSCR, stworzona przez oddział firmy CNH Industrial specjalizujący się w silnikach — FPT Industrial — umożliwia redukcję emisji o 95%, jednocześnie dodatkowo podnosząc wydajność i niezawodność oraz ograniczając zużycie paliwa, co bezpośrednio przekłada się na niższe koszty. NOWA SERIA FLAGOWYCH KOMBAJNÓW AXIAL FLOW – SERIA 240 Seria 240 W nowych modelach kombajnów Axial-Flow® serii 240 moc silnika i wydajność rotora zostały zoptymalizowane pod kątem upraw wysokoplennych w warunkach europejskich. Nowy silnik Cursor 11 w modelu 7240 i nowy silnik Cursor 16 w kombajnach 9240 stanowią podstawę niezrównanej mocy i wydajności. Wprowadzając 16-litrowy silnik Cursor 16, oddział CNH Industrial specjalizujący się w silnikach, FPT Industrial, stworzył model o wyjątkowych osiągach — 16-litrowy silnik o rozmiarach silnika 13-litrowego w najwyższej klasy kombajnie 9240 o mocy 634 KM. Nowy wentylator chłodzący o zmiennej prędkości obrotowej pracuje przy zmniejszonych obrotach, gdy nie jest wymagana pełna moc chłodzenia, co zmniejsza hałas i zapewnia dostępność większej mocy na potrzeby innych zadań. Moc silników wszystkich modeli serii 240 spełnia wymagania dużych, nowoczesnych gospodarstw i przedsiębiorstw kontraktowych, gwarantując wydajny zbiór, usprawnioną separację i możliwość pracy z niezmiennie wysoką efektywnością w nawet najtrudniejszych warunkach. W przypadku zmiany upraw lub pól funkcja czyszczenia dostępna na ekranie monitora AFS Pro 700 ułatwia szybkie oczyszczenie kombajnu. Aktywacja tej funkcji zapewnia znaczącą oszczędność czasu, zwłaszcza w przypadku rolników specjalizujących się w produkcji nasiennej. Kombajny Axial-Flow® serii 240 można połączyć z najnowszą generacją zespołów żniwnych Case IH VariCut, dostępnych w wersjach o szerokości do 12,5 m. Zespoły te zostały zaprojektowane z myślą o warunkach europejskich i umożliwiają klientom maksymalne wykorzystanie wydajności kombajnów. NOWE, AMORTYZOWANE GASIENICE W KOMBAJNACH CASE IH Axial-Flow® na gąsienicach Rolnicy i operatorzy zwracają uwagę na nacisk na grunt. Kombajny Case IH Axial-Flow® są dostępne z najnowszej generacji oponami Michelin, których niskie ciśnienie umożliwia obsługę dużych obciążeń cyklicznych. Zapewnia to dużą powierzchnię nacisku, ograniczone ubicie gleby i brak uszkodzeń pól, nawet w przypadku zastosowania dużych zespołów żniwnych. Poza sprawdzonymi gąsienicami, które obniżają nacisk na grunt na miękkich polach, marka Case IH oferuje w pełni amortyzowane gąsienice w modelach 7240, 8240 i 9240. Są one dostępne w dwóch szerokościach — 610 i 724 mm — co zapewnia szerokość całkowitą poniżej 3,5 m w przypadku wersji 610 mm. Dodatkowe, czwarte koło napinające zapewnia poza płynną jazdą po nierównych polach i drogach także większą powierzchnię styku z podłożem, minimalizując nacisk na grunt i zapewniając odpowiednie podparcie dla większego zbiornika ziarna o pojemności 14 400 l. CASE IH AFS® CONNECT Najnowocześniejszy system komunikacyjny Najbardziej zaawansowanym i kompletnym rozwiązaniem, a zarazem odpowiedzią na pytania współczesnego rolnictwa jest pakiet Case IH AFS® Connect – najnowocześniejszy system komunikacyjny umożliwiający zarządcy gospodarstwa lub wykonawcy kontraktowemu kontrolę, nadzór i weryfikację miejsca i sposobu pracy operatorów i ich maszyn bez wychodzenia z biura. AFS® Connect to: - zbieranie, przetwarzanie i przekazywanie danych o maszynach; - generowanie informacji istotnych przy podejmowaniu decyzji i kontroli bez konieczności przebywania w maszynie; - działanie pasywne (dostęp do informacji przez Internet) i aktywne (przesyłanie alertów na podstawie wyznaczonych reguł); - kanał przesyłania i odbierania informacji o maszynach, agronomii i miejscu pracy. Nowa generacja pakietu AFS® Connect będzie: - bardziej intuicyjna = skoncentrowana na łatwości obsługi; - bardziej inteligentna = umożliwiająca klientom efektywniejsza prace; - bardziej zintegrowana = cyfrowa reprezentacja pojazdu umożliwia integrację z systemami zarządzania gospodarstwem i systemami agronomii. Nowe funkcje: - zupełnie nowy produkt marki Case IH; - 2 poziomy – BASIC i ADVANCED; - całkowita kompatybilność od chwili wdrożenia z maszynami Case IH Puma, Magnum, Steiger i Axial-Flow® w przyszłości rozszerzana na kolejne serie; - całkowita kompatybilność na poziomie podstawowym ze sprzętem innych BASIC. Dzięki temu nowemu produktowi klienci będą mogli korzystać z nowego poziomu użytkowania i szeregu korzyści, takich jak: - pełna, całodobowa kontrola nad maszynami; - rozbudowana synchronizacja i optymalizacja; - szczegółowa analiza i ocena wydajności. Źródło: informacja prasowa Case IH
-
W styczniu zarejestrowano 283 nowe przyczepy rolnicze. To wynik o jedną sztukę gorszy niż ten, który odnotowaliśmy przed rokiem. Tymczasem rośnie rynek przyczep używanych, który w porównaniu z analogicznym okresem roku 2014 zwiększył się o ponad 43 proc. – informuje agencja Martin & Jacob monitorująca rynek rolniczy. Sytuacja na rynku nowych przyczep w zasadzie nie uległa zmianie. Udało się utrzymać poziom sprzedaży z ubiegłego roku, co może satysfakcjonować producentów. Patrząc jednak na cały rynek, trudno mówić o sukcesie. Podobnie jak na rynku ciągników, tak i w przyczepach, wyraźnie widać zwrot w kierunku towaru z drugiej ręki. Dynamika wzrostu na rynku wtórnym przyczep jest jednak zdecydowanie większa niż ma to miejsce w ciągnikach. W porównaniu ze styczniem 2014 roku zarejestrowano o 93 używane przyczepy więcej niż obecnie. Te dane pokazują, że programy zewnętrznego finansowania nie nadążają za zapotrzebowaniem odbiorców – mówi Mariusz Chrobot, z firmy Martin & Jacob. Mocne uderzenie Pronaru Lider rynku przyczep, firma Pronar, rozpoczął nowy rok od mocnego uderzenia. Zarejestrowano 110 sztuk tego producenta, czyli o 6 proc. więcej niż przed rokiem. W ten sposób Pronar zdobył blisko 39 proc. rynku i niemal trzykrotnie przeskoczył wicelidera z Sokółki. Wspomniany już Metal-Fach wypuścił na rynek 39 nowych przyczep, a więc o 25 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku 2014. Trzecie miejsce i 30 rejestracji na koncie to styczniowy wynik Wiletonu. Producent z Wielunia poprawił tym samym ubiegłoroczny rezultat o 7 proc. 10-12 T wciąż na topie Cały czas największą popularnością cieszą się przyczepy o ładowności 10000-12999 kg, na które w styczniu zdecydowało się 82 nabywców, czyli o 5 proc. więcej niż przed rokiem. Zwiększył się także popyt na przyczepy o tonażu 8-9 T, które styczeń zamknęły z wynikiem 57 rejestracji, a więc o 36 proc. wyższym niż miało to miejsce w analogicznym okresie roku 2014. Podium w tej kategorii zamykają przyczepy o ładowności 6000-6999 kg, które trafiły do 45 odbiorców. Duży wzrost w Wielkopolsce Bezkonkurencyjna w regionach okazała się Wielkopolska, w której zarejestrowano 62 nowe przyczepy, a więc aż o 94 proc. więcej niż przed rokiem. Z takim rezultatem wielkopolanie zdobyli blisko 22 proc. całego styczniowego rynku. Wiceliderem z wynikiem 36 sztuk zostało województwo mazowieckie. W porównaniu z analogicznym okresem roku 2014 sprzedaż na Mazowszu spadła jednak o 20 proc. Przysłowiowe pudło zamyka Lubelszczyzna, w której 32 nabywców zdecydowało się zakup nowej przyczepy. Źródło informacja prasowa Martin&Jacob
-
Pozycja firmy Syngenta w Polsce, sytuacja w branży środków ochrony roślin i nowe produkty to główne tematy konferencji prasowej, którą Syngenta zorganizowała 4 lutego w Warszawie. Przedstawiciele firmy omówili również zmiany w prawie regulującym funkcjonowanie branży środków ochrony roślin, a także zaprezentowali niestandardowe działania i nowe inicjatywy, które Syngenta kieruje do rolników w całej Polsce. Syngenta umacnia pozycję w Polsce W 2014 roku Syngenta wysunęła się na pozycję lidera, zajmując ex aequo pierwsze miejsce pod względem wielkości sprzedaży na rynku środków ochrony roślin. Według badań firmy Kleffmann udziały rynkowe firmy Syngenta wzrosły do 18 proc*. Szczególnie dobrze spółka wypadła w segmencie środków ochrony dla trzech największych upraw – zbóż, kukurydzy i rzepaku – osiągając 20-procentowy udział w rynku. Tak silną pozycję Syngenta zawdzięcza głównie fungicydom zbożowym. „W mijającym roku Syngenta zyskała w tym segmencie najwięcej, plasując się na drugim miejscu, a od pozycji lidera dzieli nas niespełna jeden procent”, podkreślał Marek Łuczak, który z początkiem marca obejmie stanowisko dyrektora generalna firmy Syngenta w Polsce. „Wzrosty zanotowaliśmy także w rynku fungicydów do ochrony rzepaku, w którym zajmujemy drugie miejsce. Syngenta – jako jedyna firma spośród dużych graczy – powiększyła swoje udziały w tym segmencie (o 3 proc.), wyraźnie zmniejszając dystans do lidera”, podkreślał Marek Łuczak. Historyczny sukces osiągnął Toprex – fungicyd do ochrony rzepaku, który zdobył 19 proc. rynku. Bardzo silna jest też pozycja preparatu Lumax, który z udziałem na poziomie prawie 25 proc. umocnił w 2014 roku pozycję lidera wśród herbicydów przeznaczonych do ochrony kukurydzy. Marek Łuczak Michał Ciszak Marek Łuczak i Michał Ciszak Branża środków ochrony roślin w Polsce Adam Ciaś, dyrektor sprzedaży w Syngenta Polska, omówił ubiegłoroczne wyniki branży środków ochrony roślin w największych uprawach. Zwrócił uwagę na dynamiczny wzrost rynku fungicydów zbożowych w ostatnich latach, którego ważną przyczyną był rozwój segmentu średniej wielkości gospodarstw zwiększających nakłady na ochronę zbóż. „Rynek fungicydów zbożowych miał dla nas kluczowe znaczenie i był jednym z głównych filarów naszego wzrostu w ubiegłym roku”, mówił Adam Ciaś. Syngenta Polska umocniła również swoją pozycję w ochronie rzepaku poprawiając sprzedaż herbicydów, ale przede wszystkim dzięki wzrostowi sprzedaży fungicydów. „Ubiegły rok był trzecim z kolei, gdy zanotowaliśmy dynamiczny rozwój fungicydów do ochrony rzepaku”, mówił Adam Ciaś. Adam Ciaś zwrócił też uwagę na wciąż duży potencjał rynku ochrony kukurydzy. Pokreślił pozycję firmy Syngenta jako lidera w sprzedaży herbicydów ze szczególnym wskazaniem na preparat Lumax, który od kilku lat jest produktem pierwszego wyboru w tym segmencie. Adam Ciaś Nowości w portfolio firmy Syngenta Menedżerowie Syngenta przedstawili najważniejsze nowości produktowe, które Syngenta oferuje rolnikom w bieżącym sezonie: Axial 50 EC – najskuteczniejsze zwalczanie miotły zbożowej Axial 50 EC – nowy herbicyd to efekt wieloletnich badań prowadzonych przez laboratoria firmy Syngenta. Produkt bazuje na nowoczesnej formulacji gwarantującej łatwe przygotowanie cieczy roboczej oraz łatwość łączenia z innymi agrochemikaliami. Axial 50 wyróżnia szybkość działania i nieporównywalna skuteczność zwalczania chwastów jednoliściennych – preparat doskonale działa m.in. na miotłę zbożową, owies głuchy, wyczyniec polny, chwastnicę jednostronną. „Axial 50 pomaga rolnikowi w opłacalny sposób uzyskać większe plony. Preparat został sprawdzony na milionach hektarów w Europie”, zaznaczał Dariusz Sip, dyrektor działu wsparcia technicznego w Syngenta Polska. Dariusz Sip Symetra – nowy fungicyd w uprawie rzepaku „Symetra to symetria korzyści dająca wysokie oraz powtarzalne plony na każdym polu, w każdych warunkach oraz w każdym sezonie”, mówił podczas konferencji Dariusz Sip przedstawiając preparat Symetra. Te właściwości wynikają z połączenia nowej substancji biologicznie czynnej o nazwie izopirazam (grupa SDHI) z szeroko znaną i stosowaną azoksystrobiną (Technologia AMISTAR). Preparat – działający zapobiegawczo oraz interwencyjnie – przeznaczony jest do stosowania w okresie kwitnienia rzepaku przeciwko wszystkim ważnym chorobom w tej uprawie, występującym w okresie okołokwitnieniowym ze szczególnym wskazaniem na zgniliznę twardzikową. Quilt Xcel – kukurydza w dobrej formie Quilt Xcel jest środkiem grzybobójczym, który dzięki połączeniu dwóch silnych substancji aktywnych zapewnia szerokie spektrum ochrony przed chorobami i wzmacnia rośliny od korzeni aż po kolbę, chroniąc je przed patogenami kukurydzy. Quilt Xcel poprawia ogólną kondycję roślin kukurydzy – wzmacnia ich łodygi, liście i system korzeniowy oraz poprawia zaziarnienie kolb. „Preparat dodatkowo zabezpiecza całą roślinę przed patogenami powodującymi choroby liści, np. żółtą i drobną plamistość liści kukurydzy. Quilt Xcel zabezpiecza również roślinę w miejscach uszkodzeń mechanicznych, które spowodowane są na przykład żerowaniem omacnicy prosowianki, przed wnikaniem grzybów chorobotwórczych np. z rodzaju fuzarium”, mówił Rafał Sadowy, portfolio menedżer z Syngenta Polska. Rafał Sadowy Carial Star – Syngenta w nowoczesnej uprawie ziemniaka Fungicyd Carial Star łączy dwie silne substancje aktywne, które doskonale się uzupełniają: difenokonazol to nowa substancja aktywna w ochronie ziemniaków, która zapewnia ochronę przed alternariozą, a znany i sprawdzony mandipropamid oferuje najwyższą skuteczność w ochronie przed zarazą ziemniaka. „Carial Star jest pierwszym produktem na rynku o wysokiej skuteczności działania przeciwko alternariozie ziemniaka powodowanej przez grzyby z rodzaju Alternaria alternata oraz Alternaria solani”, podkreślała Katarzyna Rębarz, ekspert techniczny w uprawie ziemniaka. Katarzyna Rębarz Sytuacja prawna branży środków ochrony roślin Izabela Wawerek, dyrektor ds. korporacyjnych w Syngenta Polska, omówiła podczas konferencji sytuację prawną w segmencie środków ochrony roślin i dyskutowane na poziomie Unii Europejskiej dokumenty, które mogą znacząco wpłynąć na naszą branżę. Jedną z istotnych zmian ostatnich miesięcy jest nowelizacja Ustawy o środkach ochrony roślin, znosząca obowiązek przedkładania tłumaczenia dokumentacji dla środków ochrony roślin i substancji czynnych na język polski. „Jest to zmiana, na którą nasza branża czekała z niecierpliwością, bowiem dotychczasowe wymagania prawne blokowały proces rejestracji. Nowelizacja umożliwiła składanie nowych wniosków o rejestrację środków ochrony roślin”, powiedziała Izabela Wawerek. „Dużo obaw wzbudza proces reklasyfikacji środków ochrony roślin. Od 1 czerwca 2015 r. wszystkie produkty wprowadzane na rynek muszą być oznaczone wg nowych zasad, istnieje jednak zagrożenie, że nie dla wszystkich produktów proces ten zakończy się w terminie”, dodała Izabela Wawerek. Izabela Wawerek Innowacyjna Syngenta Syngenta przedstawiła podczas konferencji działania niestandardowe, które firma kieruje do rolników. Dorota Mazurek, dyrektor marketingu, przybliżyła ideę konferencji zimowych: „Podczas spotkań, wykładów i dyskusji prezentujemy rolnikom naszą ofertę ze szczególnym uwzględnieniem nowości produktowych proponowanych przez naszą firmę w 2015 roku. W trzech konferencjach, które odbyły się do tej pory pod koniec stycznia i na początku lutego, uczestniczyło ponad tysiąc rolników”. Dorota Mazurek omówiła również trzy innowacyjne projekty uruchomione przez firmę Syngenta. Jednym z nich jest Akademia Jęczmienia Hybrydowego, czyli platforma skupiająca plantatorów jęczmienia hybrydowego w Polsce. W Akademii zrzeszonych jest obecnie 250 stałych członków, którzy mają dostęp do profesjonalnej wiedzy o technologii uprawy oraz zapraszani są na konferencje tematyczne i warsztaty polowe, by dzielić się doświadczeniami z ekspertami i wiodącymi producentami. Dorota Mazurek Kolejna niestandardowa inicjatywa firmy to prowadzony pod nazwą „STOP omacnicy” monitoring wylotu omacnicy prosowianki – najgroźniejszego szkodnika w uprawie kukurydzy. W czterech województwach o największym zagrożeniu szkodnika Syngenta zainstalowała w poprzednim sezonie sześć pułapek świetlnych, w których codziennie od połowy czerwca odławiane były motyle omacnicy. „Na podstawie liczby odłowionych motyli określamy szczyt wylotu szkodnika i termin zabiegu chemicznego”, mówiła Dorota Mazurek. Projekt będzie kontynuowany w tym roku. zespół Syngenta Syngenta uruchomiła również program Fruit Quality Contract, który ma ułatwić polskim rolnikom spełnienie wysokich wymagań stawianych przez zachodnioeuropejskie sieci handlowe. „Wiele sieci z dnia na dzień wprowadziło mocno zaostrzone kryteria dotyczące dopuszczalnych poziomów pozostałości w owocach. Dziś niemieccy sadownicy wiedzą już, jak produkować jabłka, by spełnić te wymagania. Projekt Fruit Quality Contract ma to umożliwić również polskim producentom”, zaznaczyła Dorota Mazurek. Źródło danych w informacji prasowej: Kleffmann Źródło informacja prasowa Syngenta
-
Pan Setsuyaku ponownie rozdaje bony rabatowe na ciągniki marki Kubota. Tym razem na rabatową listę przebojów trafiły aż cztery modele japońskiego producenta, a do zaoszczędzenia jest nawet 6000 zł! To już trzecia odsłona akcji promocyjnej z udziałem Pana Setsuyaku. Poprzednie dwie cieszyły się tak dużym zainteresowaniem, że postanowiliśmy objąć promocją jeszcze więcej modeli – mówi Andrzej Sosiński, Specjalista ds. Marketingu firmy Kubota. Tym samym, przez trzy kolejne miesiące, od 26 stycznia do 30 kwietnia br. ciągniki Kubota M6060, M7060, M8560 i M9960 można zakupić taniej nawet o 6000 zł. Zasady akcji pozostały niezmienione. Każdy użytkownik agrofoto.pl może od teraz na stronie www.agrofoto.pl/oszczedzaj pobrać kod rabatowy, obniżający cenę traktora. Następnie wystarczy udać się do najbliższego dilera, aby cieszyć się niezawodnym ciągnikiem Kubota w swoim gospodarstwie.
-
- kubota
- oszczęność
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Poziom próchnicy glebowej świadczy o żyzności podłoża. Niestety deficyt tego składnika, powstający m.in w wyniku braku racjonalnego nawożenia i nieumiejętnego wykorzystania resztek pożniwnych jest bardzo znaczny i dotyka wielu gospodarstw rolnych w Polsce. Prostą odpowiedzią na spadek produktywności gleby są naturalne nawozy humusowe takie jak LIGNOHumat Super firmy Agrarius. Kwasy humusowe jako naturalny składnik próchnicy w glebie, tworzą środowisko, w którym pożyteczne organizmy glebowe mogą się rozwijać w optymalnych dla siebie warunkach. Kwasy te mogą pochodzić z różnych źródeł. Większość dostępnych w Polsce preparatów humusowych pozyskuje się z leonardytów (forma pośrednia między torfem, a węglem brunatnym) lub węgla brunatnego. Wadą tego typu produktów jest powstawanie osadu podczas ich rozpuszczania w wodzie, co w konsekwencji może prowadzić do zapychania dysz opryskiwacza Dostępne są także produkty nowszej generacji, takie jak LIGNOhumat Super, które jako jedyne, nie tylko nie zawierają osadów i są w 100% rozpuszczalne w wodzie, ale także posiadają najwyższą zawartość korzystnych kwasów humusowych - sięgającą 90%. Wchodzące w skład LIGNOhumat Super substancje huminowe i fulwowe (składowe kwasów humusowych) utrzymują właściwy poziom próchnicy, dzięki czemu przyswajalność składników pokarmowych z gleby wzrasta nawet o 40%. Kwasy humusowe stanowią także o zdolności do tworzenia tak ważnej struktury gruzełkowatej gleby, jednocześnie pozytywnie wpływając na jej właściwości wodne, powietrzne i cieplne. Trwała gruzełkowata struktura gleb zapewnia roślinom wykorzystanie wody w 85%, podczas gdy na glebach niestrukturalnych to wykorzystanie nie przekracza 15%. Stąd też gleby uprawne, które zatraciły strukturę, nie są w stanie zmagazynować takiej ilości wody, która jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju roślin. Warto również zaznaczyć, że struktura gruzełkowata chroni warstwę orną gleby przed pękaniem i procesami erozyjnymi. Dzięki pełnej rozpuszczalność, LIGNOhumat Super może być stosowany nie tylko doglebowo, ale także jako oprysk dolistny. Przynosi to korzyści ze względu na lignosulfoniany, na bazie których powstaje preparat. Są to naturalne związki chelatujące, które zmiękczają wodę i zwiększają przyczepność nawozu do liści, co zapewnia wykorzystanie składników z nawozu na poziomie ponad 90%. Dodatkowo wytwarza się na liściach i łodygach roślin zewnętrzna warstwa ochronna utrudniająca wnikanie szkodliwych substancji i patogenów do ich wnętrza. Warto zaznaczyć, że produkt firmy Agrarius nie tylko przywraca żyzność glebie zmęczonej, ale ma również zastosowanie na stanowiskach podtapianych przez intensywne opady deszczu, z czym zawsze wiąże się pogorszenie żyzności gleby. Co ważne, przy 0,5 – 1 kg na ha w oprysku doglebowym i 100 g na ha w oprysku dolistnym koszt zabiegu w porównaniu do innych preparatów nie jest wysoki. Źródło: informacja prasowa Agrarius
-
24 lipca 2014 r. na polach Edwarda Kosmala koło Stargardu Szczecińskiego. Wstępnie na dziś zaplanowano zbiór rzepaku. Częściowo zebrano już rzepak na innych polach, również nadaje się on do zbioru na polu sąsiadującym z tym, któremu się przyglądamy. Dlaczego jest ono takie szczególne? Bo właśnie tutaj, na 7 ha, gdzie rośnie odmiana SY Cassidy, sprawdzano doświadczalnie jak działa nowy fungicyd Symetra 375 SC. Nie można jeszcze rozpocząć zbioru, bo nasiona są jeszcze niedojrzałe, a łodygi i pojedyncze liście (pomimo wykonanej kilka dni wcześniej desykacji) jeszcze zielone. Technologię uprawy rzepaku opieramy przede wszystkim na odmianach i produktach firmy Syngenta, bo są pewne i sprawdzone – mówi Marcin Kosmal, Crop Field Expert w firmie Syngenta. W ochronie rzepaku, jednym z kluczowym okresów jest czas kwitnienia. Wtedykonieczne są zbiegi zapewniające ochronę przed chorobami i szkodnikami. Standardowo na polach państwa Kosmalów zastosowano w tym momencie Amistar Xtra 280 SC w dawce 0,8 l/ha Ten dwuskładnikowy fungicyd (azoksystrobina i cyprokonazol) doskonale zwalcza takie choroby, jak zgnilizna twardzikowa, czerń krzyżowych i szara pleśń, dając dodatkowy efekt zieloności liści. Wcześniej stosowane było Plenum 500 WG – przeciwko słodyszkowi rzepakowemu. Na testowym polu zamiast Amistaru Xtra 280 SC zastosowano nowy produkt Symetra 375 SC. Zawiera również dwie substancje aktywne: dobrze znaną i sprawdzoną azoksystrobinę oraz zupełną nowość – izopirazam z grupy SDHI. Ta druga substancja, oprócz znakomitych właściwości zapobiegawczych, ma też inną, bardzo korzystną cechę – na trwale i na długo wiąże się z woskami na powierzchni liści. Sprawia to, że efekt ochrony utrzymuje się przez kilka kolejnych tygodni po wykonaniu zabiegu. Symetra równocześnie skutecznie działa na inne patogeny, eliminując sprawców takich chorób, jak czerń krzyżowych, sucha zgnilizna kapustnych i szara pleśń. Ale czy jeden zabieg wystarczył w takim sezonie, jak 2014? Sezon 2014 był szczególny. Wczesna wiosna sprzyjała szybkiemu rozpoczęciu kwitnieniu rzepaku – na naszym terenie około 20 kwietnia, czyli mniej więcej 10 -14 dni wcześniej niż normalnie. Z kolei później panująca pogoda sprzyjała długiemu kwitnieniu, a zbiory rzepaku prowadzono tak, jak w normalnych latach – w drugiej połowie lipca. Tak więc, rośliny w tym sezonie były szczególnie narażone na infekcje powodowane przez patogeny grzybowe, a my zdecydowaliśmy się na wykonanie drugiego zbiegu fungicydowego w okresie okołokwitnieniowym przy okazji zwalczając szkodniki łuszczynowe– informuje Marcin Kosmal. Pod koniec maja tam, gdzie wcześniej stosowany był Amistar Xtra 280 SC, użyto fungicydu zawierającego prochloraz i tebukonazol. Tam, gdzie na początku kwitnienia stosowana była Symetra 375 SC, wykonano zabieg Amistarem Xtra 280 SC (0,75 l/ha). Okres zbiorów – porównujemy efekty prowadzonej ochrony. Tam, gdzie wykonano dwa zabiegi (początek kwitnienia – Amistar Xtra 280 SC, koniec kwitnienia – prochloraz + tebukonazol), jest już częściowo po zbiorach. Rośliny po zabiegu desykacji szybko zaschły, ale gdy dokładnie im się przyjrzymy, widać objawy zgnilizny twardzikowej, a na łuszczynach efekty porażenia czernią krzyżowych (fot. 1). Mimo wszystko plony były niezłe – średnio 5 t/ha. Dużą różnicę widać natomiast tam, gdzie stosowana była Symetra 375 SC, a później Amistar Xtra 280 SC. Zbiór można będzie rozpocząć tu najwcześniej za kilka dni, rośliny są cały czas w dobrej kondycji (fot. 2), nie widać objawów chorób i plon na pewno będzie wysoki. Fot. 1. Objawy zgnilizny twardzikowej na łodygach rzepaku, gdzie stosowano standardową ochronę Fot. 2. Kondycja roślin na sąsiednim polu chronionym nowym fungicydem Symetra 375 SC Sezon 2014 pokazał, że dla uzyskania dobrego plonu rzepaku korzystne może być wykonanie dwóch zabiegów fungicydowych, tak by zapewnić prawidłową ochronę zapobiegawczą aż do chwili zbioru. Ostatecznie zbiór rzepaku na polu, na którym stosowano nowy fungicyd Symetra 375 SC, wykonano 30 lipca. Kombajnem John Deere wyposażonym w system automatycznego prowadzenia jedzie Tomasz Kosmal, przed rozpoczęciem pracy zeruje licznik by można było zmierzyć przejechany dystans. Wjeżdża w łan, już widać że ten rzepak dobrze sypie. Przejazd do końca, na liczniku 791 m, mnożymy to przez szerokość hedera 6,7 m co daje powierzchnię 5300 m2. Ziarno sypie się na przyczepę, która wyjeżdża do punktu ważenia. Wszyscy z ciekawością czekają na wynik. Gdy pada liczba 3570 kg to wprost nie do uwierzenia, bo w przeliczeniu na 1 ha wychodzi plon 7 t/ha! Wydaje się nierealne ale to prawda! – mówi z dumą Marcin Kosmal. Fakty i liczby mówią same za siebie, czegóż więcej trzeba? Źródło informacja prasowa Syngenta
-
Początek roku na rynku traktorów nie napawa optymizmem. W styczniu zarejestrowano zaledwie 640 sztuk, czyli o ponad 47 proc. mnie niż w grudniu i 16 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku 2014. Tak słabego stycznia nie było od dawna – informuje agencja Martin & Jacob, monitorująca rynek rolniczy. Z całą pewnością, pierwszy miesiąc nowego roku, nie był pomyślny dla producentów ciągników rolniczych. Ostatnio tak słaby wynik odnotowano w roku 2006, kiedy na drogi wyjechały 632 traktory. Tymczasem rośnie rynek maszyn używanych, w tym importowanych. W porównaniu z analogicznym okresem roku 2014 zarejestrowano o ponad 5 proc. tego typu ciągników więcej. Rolnicy wstrzymują się z zakupami nowych ciągników i wyczekują zaległych wypłat w ramach PROW. W tej sytuacji nieźle ma się rynek maszyn używanych, gdzie królują 15-25 letnie ciągniki z importu. Nie jest to dobra oznaka dla producentów, ponieważ pokazuje, że maszyny są potrzebne, ale coraz więcej rolników szuka tańszych rozwiązań. Rynek na ciągniki importowane był dwukrotnie większy od rynku nowych ciągników – mówi Mariusz Chrobot, z firmy Martin & Jacob. Zetor na topie Czeski Zetor wciąż nie zwalnia tempa i kolejny miesiąc z rzędu przewodzi temu zestawieniu. W styczniu zarejestrowano 127 nowych ciągników tego producenta, czyli dokładnie tyle samo co przed rokiem. Drugi był New Holland z wynikiem 99 rejestracji. W porównaniu z analogicznym okresem roku 2014 na drogi wyjechało o 8 proc. niebiesko-białych ciągników mniej. Podium zamyka John Deere, który w styczniu wypuścił na rynek 86 sztuk, czyli o blisko 12 proc. więcej niż przed rokiem. Podium dla Majora W styczniowym zestawieniu modeli prym wiedzie Zetor Major 80, na zakup którego zdecydowało się 28 nabywców, a więc o 22 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku 2014. Nieco gorzej sprzedawał się New Holland TD 5.105, który styczeń zamknął z wynikiem 25 rejestracji. Trzecie miejsce i 21 sztuk na koncie (dokładnie tyle samo co w pierwszym miesiącu 2014 roku) to styczniowy dorobek innego z modeli Zetora – 90 PROXIMA. Liderzy z Mazowsza W regionach, podobnie jak przed rokiem króluje Mazowsze, w którym zarejestrowano 122 nowe ciągniki rolnicze. W porównaniu ze styczniem 2014 roku województwo mazowieckie odnotowało jednak znaczny spadek sprzedaży, wynoszący blisko 33 proc. Sporo zyskała Wielkopolska, numer dwa tego zestawienia, w której zarejestrowano 105 sztuk, czyli o 48 proc. więcej niż przed rokiem. Na najniższym stopniu podium, z dużą stratą do lidera i wicelidera, znalazło się Łódzkie. W styczniu w województwie łódzkim zarejestrowano 52 ciągniki, czyli o 15 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku 2014. Źródło informacja prasowa Martin&Jacob
-
Już wiosną tego roku, do ochrony rzepaku przed chorobami okresu kwitnieniabędzie można zastosować całkiem nowy preparat – Symetra 325 SC. Jest to wyjątkowo skuteczny fungicyd zarejestrowany przez firmę Syngenta w rzepaku przeciwko zgniliźnie twardzikowej (Sclerotinia sclerotiorum). Ponadto w licznych badaniach wykazano jego doskonałe działanie ochronne przed czernią krzyżowych (Alternaria brassicae), suchą zgnilizną kapustnych (Phoma lingam) oraz dobre w przypadku szarej pleśni (Botrytis cinerea). Fungicyd Symetra 325 SC stosuje się jednokrotnie w okresie wegetacji, w zalecanej, jak również maksymalnej dawce wynoszącej 1,0 l/ha. Jest to koncentrat w postaci stężonej zawiesiny przemieszczający się w roślinie systemicznie i translaminarnie. Preparat działa zapobiegawczo oraz interwencyjnie po wystąpieniu pierwszych objawów chorobowych, a najlepiej stosować go od początku do pełni kwitnienia/ opadania pierwszych płatków (BBCH 61-65). Co ważne, fungicyd ten można bezpiecznie stosować łącznie ze wszystkimi insektycydami, zarejestrowanymi na okres kwitnienia. Po zastosowaniu Symetra 325 SC można uprawiać wszystkie gatunki roślin, również w przypadku konieczności wcześniejszej likwidacji plantacji rzepaku. Ponadto połączenie dwóch niezawodnych substancji o różnych mechanizmach działania idealne zapobiega uodpornianiu się patogenów. Zastosowanie Symetra 325 SC zapewnia uzyskanie istotnej zwyżki plonu nasion, średnio wynoszącej 2,8 dt/ha, a także zwiększa zawartość tłuszczu w nasionach. Nawet w przypadku braku porażenia przez Sclerotinia sclerotiorum osiąga się wzrost plonu rzędu 5-10%, gdyż preparat ten zwiększa elastyczność łuszczyn, zapobiegając ich pękaniu, a tym samym osypywaniu się nasion przed zbiorem. Zastosowanie izopirazamu (125 g/l), innowacyjnej substancji czynnej z grupy SDHI, w połączeniu ze sprawdzoną azoksystrobiną (200 g/l) ustanawia nowe standardy w zwalczaniu chorób w rzepaku. Stosunkowo wolny rozkład substancji aktywnych powoduje długotrwałe i intensywne działanie na choroby. Symetra 325 SC stanowi nowy oręż w walce z chorobami rzepaku gwarantujący równomierną i skuteczną barierę ochronną na powierzchni i wewnątrz tkanek roślin nawet do 6 tygodni od zastosowania. dr hab. Grzegorz Lemańczyk – Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy Źródło: informacja prasowa Syngenta
-
Agrofoto.pl w dniu 27 stycznia 2015 roku, opublikowało materiał prasowy przesłany przez firmę Farmtrac Tractors Europe Sp. z o.o. pt. „Farmtrac liderem sprzedaży wśród polskich producentów ciągników”. W związku z wpłynięciem do Agrofoto.pl pisma z dnia 29 stycznia 2015 roku, dotyczącego wyżej wymienionego artykułu publikujemy tekst sprostowania od firmy URSUS S.A. Sprostowanie Odnosząc się do artykułu „Farmtrac liderem sprzedaży wśród polskich producentów ciągników” opublikowanym na łamach portalu Agrofoto.pl w dniu 27.01.2015 r. spółka URSUS S.A chciałaby sprostować nieprawdziwe informacje, które zostały zawarte w ww. tekście. Nieprawdą jest, że, „firma Farmtrac została liderem sprzedaży ciągników rolniczych spośród krajowych firm produkujących traktory”, gdyż wielkość sprzedaży ciągników firmy Farmtrac podawana w przytaczanym artykule jest prawie o 100 proc. niższa od ilości sprzedaży, którą osiągnęła w roku 2014 spółka URSUS S.A. W związku z powyższym nieprawdą jest, stwierdzenie, że „Jeśli chodzi o krajowych producentów, to Farmtrac jest bezkonkurencyjny, sprzedaż Farmtrac stanowiła 63% całkowitej sprzedaży polskich producentów” oraz fraza „Drugi w rankingu Ursus sprzedał dwukrotnie mniej (119% mniej) ciągników”. W odniesieniu do tych nieprawdziwych wprowadzających w błąd informacji chcielibyśmy zaznaczyć, że spółka URSUS S.A w roku 2014 sprzedała łącznie 1200 ciągników w przedziale mocy od 50 do 180 KM w związku z powyższym jej sprzedaż była zdecydowanie wyższa niż sprzedaż omawianej firmy Farmtrac. Ponadto w omawianym artykule autor naprzemiennie operuje słowami „sprzedaż” oraz „rejestracje”, które nie są tożsame i nie mogą być uznawane za synonimy. Ze względu na zmianę normy emisji spalin producenci, którzy nie sprzedali pełnej gamy ciągników produkowanych na bazie silników z normą Euro IIIA do końca roku 2014, aby móc je sprzedawać w roku 2015 musieli poddać procedurze rejestracyjnej cały niesprzedany asortyment produktów, odbyło się to w formie tzw. Rejestracji na siebie, co zaciemnia obraz rzeczywistej statystyki. Spółka URSUS S.A nie dokonywała ww. operacji.” Mariusz Lewandowski URSUS S.A -
Firma Blattin Polska specjalizująca się w środkach żywienia zwierząt zaprasza na konferencje, które odbędą się w lutym tego roku. Konferencje skierowane są do hodowców i producentów trzody chlewnej oraz do hodowców bydła mlecznego. Spotkania odbędą się w różnych miejscach na terenie naszego kraju. Poprowadzą je najlepsi eksperci m.in z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie czy z Centrum Hodowli Zwierząt i Techologii w Niemczech. Konferencja dla Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Konferencje odbędą się w lutym na terenie woj. opolskiego, świętokrzyskiego oraz łódzkiego. Podczas spotkania zainteresowane osoby mogą poszerzyć swoją wiedzę dotyczącą podstawowych zasad opieki weterynaryjnej nad rozrodem w stadach świń, zapoznać się z analizą stada w aspekcie organizacji i ekonomiki produkcji, a także dowiedzieć się więcej na temat alternatywnych źródeł białka dla prosiąt. Konferencję poprowadzą dr Krzysztof Janeczko z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, dr inż. inż. Tomasz Schwarz z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie oraz , Artur Turek Dyrektor Działu Fermowego Żywienia Trzody Chlewnej Blattin Polska. XV Ogólnopolska Konferencja Hodowców Bydła Mlecznego Konferencja odbędzie się tradycyjnie pod przewodnictwem prof. Z.M. Kowalskiego w pięciu miastach na terenie całej Polski: w Oleśnie, Włoszczowie, Ciechanowie, Kruszwicy oraz Rawiczu. Spotkanie rozpocznie się od omówienia zagadnienia dotyczącego odchowu jałówek- czyli jak zaprogramować przyszłą wydajność mleka? Nastepnie przybyli goście będa mogli posłuchać i podysktuwać na tematy związane z zarządzaniem żywienia w stadach krów o wysokiej wydajności oraz zapoznać się z zaletami wozów paszowych. Konferencję poprowadzą Maciej Kowalski z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, Dariusz Szopa – dyrektor działu Blattin Technika oraz gość z Niemiec z Centrum Hodowli Zwierząt i Techologii Thomas Engelhrad. W przypadku zainteresowania koniecznie należy potwierdzić uczestnictwo. źródło informacji: Blattin Polska Sp. z o.o.
-
- blattin
- konferencja
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
20 stycznia 2015 roku, COBORU zarejestrowało odmianę buraka cukrowego o nazwie Contenta firmy Syngenta Polska. Jest to odmiana w typie normalnym, odporna na rizomanię i z wysoką tolerancją na mątwika burakowego, która cechuje się dobrym plonem technologicznym cukru zarówno na polach z mątwikiem jak i bez mątwika. Dodatkowo odmiana Contenta ma niską wrażliwość na suszę. Odmiana będzie dostępna w sprzedaży już w 2015 roku. Syngenta jest jedną z wiodących światowych firm, zatrudniającą w ponad 90 krajach przeszło 27 000 pracowników, zaangażowanych w realizację naszego celu: Uwalnianie potencjału roślin. Dzięki światowej klasy działalności badawczej, globalnemu zasięgowi i oddaniu wobec naszych Klientów, pomagamy zwiększać wysokość plonów, chronić środowisko oraz wpływać na poprawę zdrowia i jakości życia. Więcej informacji o nas znajdziecie Państwo na stronie: www.syngenta.com Źródło informacji prasowej Syngenta
-
Jednym z kluczowych ograniczeń w planowaniu zabiegów fungicydowych w jęczmieniu jest nieprzewidywalność warunków pogodowych. Innowacyjną metodą walki z chorobami grzybowymi opracowaną przez BASF jest donasienny zabieg preparatem Systiva 333FS, który pozwala na zabezpieczenie plonów niezależnie od pogody. Zapytaliśmy rolników o opinię na temat jej praktycznego zastosowania. Z Mirosławem Kruczkiewiczem i Tomaszem Milickim rozmawiał Mariusz Michalski. Mirosław Kruczkiewicz MM: Panie Tomaszu, jak ocenia Pan ubiegły sezon pod względem presji chorób? T.M.: Wczesna i długa wiosna spowodowała, że każdy z nas spodziewał się chorób i rzeczywiście, presja chorobowa była większa niż w sezonie ubiegłym. W przypadku przestrzegania terminów pomiędzy zabiegami T1 i T2 plantacje pozostawały zdrowe. W jęczmieniu jarym zastosowaliśmy produkt donasienny o nazwie Systiva. Zaobserwowaliśmy po nim znikome porażenia chorobami, lub nie było ich w ogóle. Na 68 ha jęczmienia jarego, jaki uprawiamy, 100% plantacji zostało obsiane nasionami zaprawionymi zaprawa nasienną Kinto Duo 80 FS z dodatkiem produktu Systiva. Z pierwszego zabiegu nalistnego zrezygnowaliśmy. Wykonaliśmy jedynie drugi zabieg ochrony na kłos, jednak decyzja ta wynikała z faktu, że produkujemy materiał siewny i zależy nam na produkcji wysokiej jakości ziarna. M.M.: Ma Pan dwuletnie doświadczenia z Systivą – jakie są Pana wnioski po zastosowaniu preparatu? T.M.: Na pewno wpływ na skuteczność preparatu ma odmiana, na której zastosujemy Systivę, szczególnie w przypadku późnych infekcji. Dostępnych jest wiele odmian tego gatunku. Każda z nich charakteryzuje się innymi odpornościami na choroby i inna może być końcowa ocena. Warto zaznaczyć, że odmiana, która najlepiej zareagowała, to Kucyk. Nie było żadnych objawów chorobowych. Tak jak powiedziałem, w tym roku wykonaliśmy zabieg na kłos tylko i wyłącznie z racji przebiegu pogody i spodziewanej presji chorób na kłosie. Wegetacja zaczęła się wcześniej, wszystkie procesy też się wydłużyły, więc to jest zabezpieczenie, taka polisa bezpieczeństwa. MM: Panie Mirosławie, oglądaliśmy plantacje jęczmienia z hodowli Danko, odmiany Kucyk i Ella, na których zastosował Pan bezopryskowy fungicyd Systivę. Proszę powiedzieć jakie są pierwsze wrażenia po tym sezonie. M.K.: Mam jeszcze dwie inne odmiany Eunowa i Azit, gdzie pozostawiłem sobie kontrolę do porównania. Rośliny potraktowane Systivą miały dużo lepszy wigor. Mogę powiedzieć, że rośliny po Systivie inaczej rosły, nie były zbyt wybujałe, były nawet trochę niższe, ale jednocześnie silne i zdrowe. Zaraz po wschodach były ciemniejsze, nie pędziły tak do góry, rosły równiej, różniły się na korzyść od tych z kontroli. Generalnie wyglądały lepiej. Tak, jakby oszczędzały wilgoć czekając na deszcz. Nie stosowałem żadnej dodatkowej ochrony fungicydowej, na co dowodem jest fakt, że zarosły ścieżki przejazdowe. Dla własnego doświadczenia postanowiłem nie robić również zabiegu na kłos w Kucyku, ponieważ na dziś nie widzę takiej potrzeby. Tomasz Milicki M.M.: Co Pan sądzi o skuteczności Systivy przeciw plamistości siatkowej czy mączniakowi? M.K.: Trzeba powiedzieć, że nie jest to rok sprzyjający chorobom, wczesne i planowo rzadsze siewy również mocno ograniczały porażenie. Bardzo ciekawą odmianą z genetyczną odpornością na mączniaka jest Kucyk, gdzie wszelkie infekcje mączniaka pojawiają się na liściach w postaci kropek. Jeśli takie czarne kropki widzimy na liściach, to jest to dowód, że mączniak atakował. Np. sąsiednia odmiana Ella nie ma tej odporności, a jest idealnie czysta. Sądząc po Kucyku próby infekcji były, stąd wiemy, że Systiva skutecznie poradziła sobie z mączniakiem. Było trochę infekcji rynchosporiozy, jednak została zatrzymana i się nie rozwijała. W tym roku nie było plamistości siatkowej, z której zwalczaniem z reguły jest największy problemem. Tak więc, jeśli chodzi o choroby na polach po Systivie - nie stanowiły one żadnego problemu. M.M.: Jak oceniają Panowie możliwość zastosowania fungicydu podczas zaprawiania ziarna? Czy faktycznie daje tyle korzyści? M.K.: Jest to dla mnie niezwykle cenne. Mam dwadzieścia plantacji nasiennych. Przy moim profilu produkcji muszę bardzo dbać o zdrowotność wszystkich, często je kontrolując. Jęczmieniem jarym w tym roku nie musiałem się tak drobiazgowo zajmować, spałem spokojnie, zainwestowałem i wiedziałem, że jest zabezpieczony. Oczywiście lustrowałem pola, jednak efekty jeszcze bardziej mnie przekonywały, że dobrze zrobiłem. Dało mi to swobodę działania w innych uprawach. Nie musiałem się zastanawiać, jaki zabieg i kiedy wykonać oraz czy będę mógł go wykonać we właściwym momencie. A przede wszystkim, czy pogoda pozwoli na wykonanie oprysku. Stosując Systivę zabezpieczyłem plantację od samego początku. To stanowi dla mnie największą wartość dodaną. T.M.: Zgadzam się z moim przedmówcą - Systiva jest skutecznym fungicydem i ma kilka wartości dodanych. Proces zaprawiania odbywa się praktycznie obligatoryjnie dla wszystkich nasion. Dodanie Systivy do zaprawy powoduje przede wszystkim oszczędności w czasie, bo wtedy rezygnujemy z zabiegu opryskiwaczem. W przypadku problemów z pogodą, szczególnie wiatrów, które nas nawiedzają, nie denerwujemy się, nie zastanawiamy, zdążymy z zabiegiem, czy nie. Oszczędzam na zabiegu i poprawiam jego jakość – zwłaszcza kiedy są inne rzeczy do zrobienia w gospodarstwie. Więc taki sposób zastosowania jest naprawdę bardzo dużym plusem. Wywiady przeprowadzono w czerwcu 2014 roku Mirosław Kruczkiewicz prowadzi gospodarstwo nasienne o powierzchni blisko 200 ha. Uprawia przede wszystkim zboża, rzepak, a także rośliny strączkowe i warzywa – preferuje te uprawy, których odmiany są dostosowane najbardziej do naszego klimatu. Współpracuje z kilkoma firmami hodowlanymi na podstawie umów licencyjnych. Tomasz Milicki prowadzi Zakład Nasienno-Rolny Sobiejuchy, który jest jednym z 7 oddziałów firmy Danko Hodowla Roślin Sp. z o.o. Gospodaruje na powierzchni 540 ha. Podstawową produkcją jest nasiennictwo zbóż; są to: pszenżyto jare i ozime, jęczmień jary, owies, pszenica ozima, rośliny strączkowe. W strukturze zasiewów znajduje się również rzepak ozimy oraz buraki cukrowe.
-
- ochrona fungicydowa
- jęczmień
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nowy Roundup Flex 480, wysokiej skuteczności preparat chwastobójczy, przeznaczony jest do stosowania wiosną na polach (przed siewem lub sadzeniem roślin uprawnych, po siewie, a przed wschodami kukurydzy i cebuli, przed zbiorem pszenicy ozimej i rzepaku ozimego), na ścierniskach, w uprawie jabłoni, czarnej porzeczki, na użytkach zielonych (łąkach), a także do likwidacji ugorów i odłogów. Doskonale sprawdzi się również w czasie przygotowania gleby pod szkółki i uprawy leśne oraz do desykacji pszenicy ozimej i rzepaku ozimego. Produkt wyróżnia szybkie pobieranie i przemieszczanie do korzeni substancji czynnej, możliwość stosowania w niesprzyjających warunkach i wysoka skuteczność działania również w twardej wodzie. Przewagę nad preparatami generycznymi daje mu możliwość aplikacji już godzinę po opadach deszczu i rozpoczęcia prac polowych nawet po 24 godzinach od zabiegu. Wyróżnia go także skuteczność przy temperaturze od 2ºC do 30ºC i wydłużony do 6 lat termin przydatności. Nowa formulacja Roundup Flex 480, oparta na soli potasowej glifosatu, zapewnia wysoką koncentrację i zmniejsza o ok. 30 % dawki preparatu na 1 ha. Oprócz rejestracji przeznaczonej dla użytkowników profesjonalnych, nowością będzie etykieta rejestracyjna dla użytkowników nieprofesjonalnych. Efektywne stosowanie Roundup Flex 480 możliwe jest dzięki szerokiej palecie opakowań: 1l (w innowacyjnej wersji), 5 l, 20 l i 200 l. Długo oczekiwany Roundup Flex 480 od marca tego roku będzie dostępny u najlepszych dystrybutorów oraz w sklepach i weźmie udział w programach wspierających firmy PremiumBox i PremiumBox Plus. Nowy produkt jest piątą generacją marki Roundup firmy Monsanto, obecnej na rynku od ponad 40 lat.
-
- roundup flex 480
- herbicyd
- (i 4 więcej)
-
RYNEK 1. Rynek ciągników w 2014 roku wyniósł 14172 sztuk, co jest wynikiem o 5,32% niższym niż w roku 2013. 2. Z kolei Farmtrac odnotował 30,08 % wzrostu licząc rok do roku. Liczba rejestracji Farmtrac w 2014 roku to 614 sztuk. 3. 30.08% to drugi największy wzrost wśród czołowej piętnastki lepszy była tylko Kubota 4. Mrągowski producent znalazł się na 7 miejscu, przed nim tylko potężne koncerny zachodnie i Czeski Zetor 5. Farmtrac odnotował wzrosty we wszystkich segmentach mocy, w których jest obecny, największe wzrosty jednak w swoich królewskich segmentach to jest d o 50KM (58%), 50-75 KM (27%), bardzo dobrze wypadł w segmencie 100-130 KM w którym jest najkrócej, było to 55%. Do tego wzrostu przyczynił się głównie model Farmtrac 7110 DT Mazur o mocy 110 KM Segment do 50 KM 6. Tu Farmtrac jest bezkonkurencyjny, jest numerem 1 jeśli chodzi o modele oraz numerem jeden jeśli chodzi o marki Segment 50 -75 KM 7. Tutaj Farmtrac 675 DT jest numerem jeden wśród ciągników rolniczych, jako marka jest na 4 miejscu. Polscy producenci 8. Jeśli chodzi o krajowych producentów, to Farmtrac jest bezkonkurencyjny, sprzedaż Farmtrac stanowiła 63% całkowitej sprzedaży polskich producentów. 9. Drugi w rankingu Ursus sprzedał dwukrotnie mniej (119% mniej ) ciągników, natomiast trzeci Farmer już ponad 10 razy mniej (1204% mniej) ciągników. CIEKAWOSTKI 10. Farmtrac z dużą nadzieją patrzy w przyszłość, w 2015 wprowadzi do sprzedaży nową linię budżetowych ciągników, która powinna pozwolić zwiększyć przewagę w segmentach do 75 KM 11. Komentując wprowadzenie przez Farmtrac nowych produktów na rynek prezes spółki Andrzej Kublik powiedział: "Seria ciągników Heritage doskonale wpisuje się w naszą filozofie projektowania i obejmuje ciągniki o mocach od 50 do 75 KM. Znakiem szczególnym serii Heritage jest klasyczna stylistka, podkreślona przez całkowicie metalową konstrukcję znakomicie oddającą ducha tych ciągników. Heritage to maszyny wyróżniające się prostotą konstrukcji i obsługi, oraz niskimi kosztami utrzymania i serwisu. 12. Wielką zaletą ciągników Heritage jest cena zaczynająca się na 39.990 zł netto za ciągnik 50 konny. Topowy model z serii - 75 konny Farmtrac Heritage to koszt rzędu 79.000 zł netto. Jest to jedna z najciekawszych ofert na rynku, skierowana do rolników, którzy nie lubią przepłacać lub boją się ryzyka związanego z finansowaniem kosztowych maszyn. Jesteśmy pewni wysokiej jakości ciągników Heritage dlatego udzielamy korzystnej gwarancji (24+12) miesięcy. 13. Wyczekiwana przez wielu linia Heritage trafi do sprzedaż w lutym br. roku. Źródło informacja prasowa z dnia 27 stycznia 2015 roku: Farmtrac Tractors Europe Sp. z o.o.
-
Bobcat poszerza swoją ofertę kompaktowych ładowarek gąsienicowych, wprowadzając na rynek model T450. Zapełniająca lukę między modelami T110 i T590, pozostawioną przez wycofany z rynku model T140, ładowarka T450 posiada znacznie większą moc i układy hydrauliczny i hydrostatyczny o zwiększonej sprawności, co przekłada się na duży wzrost wydajności pracy. Produkowana w zakładzie Bobcat w Dobris w Czechach ładowarka T450 jest napędzana silnikiem wysokoprężnym z turbodoładowaniem Bobcat D24 o mocy 45,5 kW (61 KM), który zapewnia moc o 25% większą niż w przypadku ładowarek T140, dzięki czemu ładowarka T450 charakteryzuje się największą wydajnością i najlepszym stosunkiem mocy silnika do masy w swojej klasie. Silnik D24 zastosowany w ładowarce T450 jest zgodny z normą IIIB dzięki zastosowaniu technologii EGR (system recyrkulacji spalin) i DOC (układ utleniania katalitycznego) bez konieczności użycia DPF (filtr cząstek stałych). Wysoka wydajność Dzięki zwiększeniu ciśnienia w układzie hydraulicznym i wynikającej z niego większej wydajności osprzętu ładowarka T450 charakteryzuje się niezwykłą wydajnością. Do ładowarki można podłączyć ponad 80 różnych rodzajów osprzętu, a opcjonalne wyposażenie obejmuje tylny pomocniczy układ hydrauliczny oraz 7-pinowe złącze ACD. Model T450 wyposażony jest standardowo w ramę montażową Bob-Tach do szybkiej zmiany osprzętu. Dostępny jest również opcjonalny system Power Bob-Tach umożliwiający zmianę osprzętu innego niż hydrauliczny za pomocą przełącznika w kabinie. Znamionowa nośność operacyjna wyposażonej w ramiona wysięgnikowe o obrotowej ścieżce podnoszenia ładowarki T450 została zwiększona z 642 kg do 665 kg, podczas gdy masa robocza została zmniejszona z 2990 kg do 2789 kg. Dzięki kompaktowym wymiarom i mniejszej masie ładowarkę T450 można bez problemu transportować na przyczepie ciągniętej przez mały samochód dostawczy, samochód z napędem 4x4 czy pojazdy ATV. Model T450 posiada tę samą kabinę nowej generacji, jaka jest montowana w niedawno wprowadzonej na rynek ładowarce S450 ze sterowaniem burtowym oraz we wszystkich większych ładowarkach kompaktowych Bobcat nowej generacji. Kabina wyposażona jest w największe dostępne w maszynach tej wielkości drzwi zapewniające wygodne wsiadanie i wysiadanie. Standardowo ładowarka wyposażona jest w pełną kabinę z drzwiami przednimi i systemem wycieraczek. Jedną z wielu zalet kompaktowych ładowarek gąsienicowych Bobcat jest możliwość pracy również poza sezonem – w takich przypadkach pełna kabina sprawdza się doskonale, zapewniając wysoki poziom komfortu i ochrony przed fragmentami przenoszonego materiału. Charakteryzująca się przestronnym wnętrzem i zapewniająca widoczność dokoła maszyny kabina, z przednimi i tylnymi światłami roboczymi o dużej mocy, może zostać dodatkowo wyposażona w system ciśnieniowy oraz układ ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji (HVAC). Firma Bobcat jako jedyna na rynku oferuje tego typu rozwiązania dla ładowarek gąsienicowych tej wielkości. Wyposażenie opcjonalne obejmuje zaawansowany system sterowania (ACS) oraz system przełączanego sterowania joystickami (SJC) opracowane przez firmę Bobcat. W przypadku systemu SJC joysticki sterujące pracą układu hydraulicznego, unikatowe rozwiązanie w maszynach tej wielkości, zamontowane są na fotelu operatora, co zapewnia większą wygodę sterowania i kontrolę nad ładowarką. Opcjonalnie dostępne są napęd dwuzakresowy umożliwiający szybszą jazdę ładowarką, co jest przydatne zwłaszcza podczas pracy na dużym terenie, oraz tablica przyrządów Deluxe. Jak wszystkie maszyny kompaktowe Bobcat, ładowarka T450 została stworzona z myślą o długiej pracy w wymagających warunkach oraz minimalnych wymaganiach w zakresie rutynowej konserwacji. W celu maksymalnego wydłużenia czasu pracy maszyny i usprawnienia serwisowania ładowarkę wyposażono w wentylator SmartFAN z napędem hydraulicznym – opatentowany dwustrumieniowy system chłodzenia pobierający zimne, czyste powietrze znad silnika i wydmuchujący gorące powietrze z przedziału silnika na zewnątrz poprzez dwa wywietrzniki znajdujące się po bokach maszyny. Silnik ładowarki T450 zamontowany jest poprzecznie, co gwarantuje optymalny rozkład masy i pełny, bezpośredni dostęp do wszystkich elementów wymagających serwisowania. Łatwo dostępne punkty kontrolne i doskonała konstrukcja ułatwiają dostęp do silnika i konserwację przeprowadzaną w ustalonych odstępach czasu. [attachment=16239:Bobcat-T450_3.jpg] Doskonała sprawność na miękkim podłożu i bardzo mały nacisk na podłoże Ładowarka T450, tak jak pozostałe kompaktowe ładowarki gąsienicowe Bobcat, została zaprojektowane zarówno z myślą o doskonałej sprawności na miękkim lub błotnistym podłożu i piasku, jak również na nierównym terenie. Dedykowane gumowe gąsienice zapewniają doskonałą przyczepność, ułatwiają poruszanie się po miękkim terenie oraz gwarantują niezwykle mały nacisk na podłoże, dzięki czemu ładowarka jest niezwykle sprawna na każdym podłożu. Kompaktowe wymiary i możliwość pracy w trudnym terenie oznacza, że nowa ładowarka gąsienicowa T450 jest doskonałym rozwiązaniem dla każdego i sprawdza się w zastosowaniach takich jak kształtowanie krajobrazu, budowa domów mieszkalnych i biurowców, przemysł budowlany, wynajem sprzętu, recykling, instytucje komunalne, rolnictwo, przemysł leśny czy szkółki leśne. Kompaktowa ładowarka gąsienicowa Bobcat T450 może być wykorzystywana również w zastosowaniach, gdzie wymagane są niewielki nacisk i minimalne naruszenie gleby. Ponadto, ponieważ gumowe gąsienice nie pozostawiają śladów na utwardzonej powierzchni, ładowarka T450 może swobodnie poruszać się po drogach publicznych i pracować na nich. Ładowarka może być również wykorzystywana do sprzątania po wichurach, powodziach i innych katastrofach naturalnych, zwłaszcza na terenach, na których użycie większych maszyn nie jest możliwe. Więcej informacji na temat firmy Bobcat i jej produktów znajduje się na stronie www.bobcat.eu
