Skocz do zawartości

News

Autorzy tego bloga

O blogu

News

Wpisy w tym blogu

agrofoto
Rolnik najważniejszy zawód
Rolnik Najważniejszy zawód

Grupa Azoty Police organizuje promocję dla wszystkich Rolników, którzy chcą pochwalić się swoim polem i gospodarstwem.
Wystarczy zrobić zdjęcie swojego pola, oznaczyć je na mapie i wypełnić formularz rejestracyjny.

Na autorów pierwszych 500 zdjęć czekają oryginalne upominki.
Akcja odbywa się pod hasłem: Rolnik – najważniejszy człowiek  na ziemi
 
Stwórz z POLICAMI oryginalną galerię zdjęć.
Sprawdź już dziś!
 
https://najwazniejszynaziemi.polifoska.pl

 

 

agrofoto
AgroFoto.pl - miejsce spotkań rolników
Rdza brunatna pszenicy – 7 dni po infekcji

Pierwszy fungicyd oparty na najnowszej substancji aktywnej SOLATENOL™ jest już zarejestrowany w Polsce – jest nim Elatus TM Plus. Wieloletnie badania firmy Syngenta oraz opracowania niezależnych podmiotóww wyraźnie podkreślają niepodważalną przewagę SOLATENOL nad innymi fungicydami zbożowym.

SOLATENOL™ to nazwa handlowa zarejestrowana przez Syngenta dla substancji czynnej beznzowidndiflupyr. Zgodnie z klasyfikacją FRAC substancja ta zaliczana jest do grupy inhibitorów dehydrogenazy bursztynianowej (SDHI).

SOLATENOL™ charakteryzuje się niezwykle wysoką skutecznością przeciwko najważniejszym chorobom grzybowym w zbożach, a przede wszystkim septoriozie i rdzom. Syngenta, jest jedną z nielicznych firm posiadających produkt z grupy SDHI zarejestrowany w Polsce do walki z rdzą żółtą w pszenicy ozimej i jedyną posiadającą produkt SDHI zarejestrowany w pszenicy jarej przeciwko rdzy żółtej. Biorąc pod uwagę fakt, że w sezonie 2017 rdza żółta stanowiła istotny problem na plantacjach pszenicy, Solatenol może w kolejnym sezonie okazać się niezbędnym elementem programów ochrony pszenicy.Również w uprawie jęczmienia zakres zwalczanych chorób jest bardzo szeroki i obejmuje m.in. plamistość siatkową jęczmienia, rynchosporiozę zbóż, rdzę jęczmienia. Ważnym wyróżnikiem na rynku jest zwalczanie ramularii zawarte w etykiecie produktu Elatus Plus, co wyróżnia produkt na tle konkurencyjnych produktów SDHI.

Substancja SOLATENOL™ szybko wchłania się w warstwę woskową i tkanki liścia, następnie po szybkim pobraniu powoli się w nich przemieszcza, co zapewnia ich długą ochronę. Powoduje to idealne zabezpieczenie całej blaszki liściowej w długim okresie, dodatkowo SOLATENOL zapewnia także ochronę nowych przyrostów. Na podstawie wyników badań niezależnego instytutu badawczego ADAS z Wielkiej Brytanii nawet 40 dni po aplikacji substancji SOLATENOL™ skuteczność zwalczania septoriozy wynosi 80%! Potwierdzają to również doświadczenia własne Syngenta, pokazujące dłuższe działanie substancji w porównaniu do referencyjnych substancji z grupy SDHI. SOLATENOL™ dłużej chroni roślinę wyznaczając tym samym nowy standard ochrony liści.

Elatus Plus posiada bardzo szeroką rejestrację we wszystkich zbożach tj. pszenica ozima i jara, jęczmień ozimy i jary, pszenżyto ozime oraz żyto. Okno stosowania produktu jest bardzo szerokie: od fazy pierwszego kolanka do końca fazy kwitnienia (BBCH 31-69) dla pszenicy, żyta i pszenżyta, natomiast dla jęczmienia od fazy pierwszego kolanka do końca fazy kwitnienia (BBCH 31-59). Zgodnie z rekomendacją firmy Syngenta produkt idealnie sprawdzi się w tzw. T2, czyli drugim zabiegu fungicydowym, a najbardziej optymalne okno stosowania przypada na fazę BBCH 37.

Produkty oparte o substancję aktywną SOLATENOL™ są obecnie najchętniej rekomendowanymi fungicydami przez niezależnych doradców w takich krajach jak Niemcy i Francja.

rozmieszczenie substancji w liściu .png

Septorioza na pszenicy 20 dni po infekcji .jpg

SOLATENOL _ Zdrowy liść pszenicy .jpg

długość działania.png

rdza brunatna na pszenicy_7 dni po infekcji .jpg

agrofoto

blog-0998492001508418199.jpg

Odpowiednie użytkowanie zakupionej używanej maszyny i regularne przeprowadzanie posezonowych przeglądów pozwala uniknąć bardzo poważnych konsekwencji i strat w gospodarstwie np. podczas żniw. Eksperci John Deere podpowiadają, w jaki sposób zmniejszyć do minimum ryzyko wystąpienia awarii.

Zakup maszyny to zawsze istotne wydarzenie w życiu rolnika i jego gospodarstwa. Trzeba jednak pamiętać, że samo jej nabycie to dopiero pierwszy krok inwestycji. Pytanie: co dalej? Co zrobić, by zakupiona maszyna służyła nam przez wiele lat? Odpowiedzi na te pytania są szczególnie istotne w przypadku ciągników oraz maszyn sezonowych takich jak: kombajn, sieczkarnia, prasa rolująca, czy opryskiwacz.

- John Deere już od kilku lat oferuje program wsparcia Expert Check, dzięki któremu rolnicy mają możliwość przeprowadzenia kontroli stanu technicznego maszyny po przepracowanym sezonie. Przykładowo w ciągniku możemy wskazać niemal 200 newralgicznych punktów, których stan techniczny wymaga monitorowania. Sprawdzamy również stan techniczny tych komponentów, które mogą wpływać znacząco na koszt potencjalnych naprawmówi Stanisław Wolski, Szef Serwisu John Deere.

Expert Check w kombajnie_res.jpg

Posezonowy przegląd kluczem do niezawodności

Wykonanie okresowego przeglądu procentuje w okresie żniw, kiedy kombajn musi być w pełni sprawny, aby wykonać zaplanowaną pracę. Każda jego ewentualna awaria może spowodować poważne straty dla gospodarstwa. Dlatego też, po zakończeniu żniw, rolnik powinien przygotować maszynę na następny rok, najlepiej w ramach posezonowego przeglądu wykonanego pod opieką specjalistów. Eksperci przeprowadzą szczegółową diagnostykę techniczną oraz ocenią podzespoły elektroniczne, hydrauliczne i mechaniczne maszyny. Ponadto, klient otrzyma wyczerpujący raport na temat stanu maszyny oraz wycenę ewentualnych napraw lub wymiany zużytych części. Eksperci chętnie odpowiedzą również na pytania o zakres optymalizacji maszyny i jej ustawień.
 

Expert Check w kombajnie_res.jpg

ExpertCheck w ciągniku komunalnym_res.jpg

Kontrola przenośnika w w kombajnie _res.jpg

Expert Check w kombajnie_res.jpg

ExpertCheck w ciągniku komunalnym_res.jpg

Kontrola przenośnika w w kombajnie _res.jpg

agrofoto

Nowe produkty Intermag

blog-0363599001508761919.jpg

Jeden z liderów rynku innowacyjnych nawozów i biostymulatorów zaprezentował plany na najbliższą przyszłość. Nowości produktowe Intermag stawiają m.in. na jeszcze szybszą wchłanialność i łatwiejsze przyswajanie. Jakie nowe preparaty trafią do oferty polskiej firmy?

W walce ze stresem
Interesującą nowością w ofercie Intermag jest Aminoprim, który pomaga zwiększyć tolerancję roślin na stres, wzmacniając ich odporność i wspomagając regenerację. Preparat przeznaczony jest do stosowania dolistnego. Zawiera aż 50% aminokwasów naturalnego pochodzenia, które przyspieszają proces odbudowy tkanek.

Aminoprim jest zarejestrowany w Ministerstwie Rolnictwa jako organiczny stymulator wzrostu roślin, przez co przeszedł bardzo skomplikowaną i rygorystyczną procedurę. Szereg badań potwierdzających skuteczność gwarantuje przyspieszenie wzrostu biomasy części nadziemnej, lepsze i szybsze ukorzenienie roślin, a także lepszy wigor, który jest widoczny gołym okiem po zastosowaniu Aminoprimu – mówi Radosław Wilk, kierownik ds. projektów badawczo-rozwojowych Intermag.

Szybsze wchłanianie boru i cynku
Intermag nie przestaje również udoskonalać dobrze znanych rolnikom produktów. Bormax Turbo ma zagwarantować jeszcze lepszą przyswajalność boru w roślinach niż dostępny dotąd Bormax. Wszystko to dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii INT, która czerpie wprost z natury. Płynny nawóz przeznaczony jest do zastosowania pozakorzeniowego.

Bormax Turbo jest nową generacją dobrze znanego rolnikom Bormaxu. Różnica polega na tym, że uczyniliśmy pierwiastek bor bardziej mobilny wewnątrz rośliny. Podpatrzyliśmy, że pewna substancja chemiczna jest odpowiedzialna za transport i przemieszczanie boru w roślinie i tęże substancję wyizolowaliśmy z rośliny – wyjaśnia Wiesław Ciecierski, dyrektor ds. marketingu Intermag.

Ulepszone wersje Bormaxu i Cynko-Boru zapewniają lepszą wchłanialność pierwiastków...
Podobną technologię wykorzystano do stworzenia Cynko-Boru Turbo, nawozu zapewniającego jeszcze wydajniejsze pobieranie cynku. Zastąpiliśmy syntetyczny chelat ligandem biodegradowalnym. Roślina rozpoznaje go jako proces własnego metabolizmu, w związku z czym nie ma zahamowania przy transporcie na styku ściana komórkowa – komórka – tłumaczy Wiesław Ciecierski.

Nowości produktowe Intermag: nacisk na innowacje
Polska firma rozwija swoją ofertę w oparciu o innowacyjność. W tym celu przeprowadza szereg nowatorskich badań, poprzedzających wprowadzanie kolejnych preparatów. W dłuższej perspektywie czasu bardzo ważnym segmentem naszej oferty produktowej będą produkty oparte o mikroorganizmy. Rozpoczęliśmy wprowadzanie tych produktów na rynek w zeszłym roku. Był to Bactim Słoma, produkt do rozkładu resztek pożniwnych. W tym roku pojawiła się seria produktów adresowanych do ogrodnictwa, dla producentów warzyw i owoców – mówi Hubert Kardasz, prezes Intermag.

Co jeszcze działo się 12 października w podwarszawskich Otrębusach? Zapraszamy na krótką wideorelację z konferencji prasowej firmy Intermag.
https://vimeo.com/238929562

agrofoto
blog-0777173001507632391.jpg

380 uczestników z 40 krajów świata zagościło na tegorocznym kongresie – to rekordowa frekwencja w 66-letniej historii Międzynarodowego Stowarzyszenia Ubezpieczycieli Rolnych AIAG (Association Internationale des Assureurs de la Production Agricole). Gospodarzami wydarzenia, które miało miejsce w dniach 1-4 października 2017 r. w Warszawie, byli Concordia Polska TUW, Polskie Towarzystwo Reasekuracji S.A., PZU i TUW „TUW”.
Jakie powinny być ubezpieczenia rolne (odnoszące się zarówno do produkcji roślinnej, jak i zwierzęcej), w dobie postępujących zmian klimatycznych? Jakimi narzędziami oceniać powstałe straty? Jak wykorzystywać informacje dostępne z satelitów i sieci palcówek meteorologicznych (tzw. big data) ¬– to główne tematy poruszane podczas ponad 20 sesji tematycznych prowadzonych przez światową elitę ubezpieczeń rolnych.

Kongresy, służące wymianie doświadczeń w zakresie nowych trendów, legislacji, technik oceny ryzyka i likwidacji szkód, organizowane są co 2 lata, za każdym razem w innym kraju. Możliwość bycia gospodarzem była więc dla Polski ogromnym wyróżnieniem.
Otwarcia AIAG 2017 dokonał Arnaud de Beaucaron, prezydent AIAG. W pierwszym panelu udział wzięli przedstawiciele wiodących ubezpieczycieli rolnych w Polsce: Roger Hodgkiss, członek zarządu PZU, Michael Loesche, członek zarządu Concordii, Jacek Kugacz, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Reasekuracji oraz Agnieszka Rózga, wiceprezes TUW „TUW”, którzy opowiedzieli pokrótce o swoich firmach i o polskim rynku ubezpieczeń rolnych.
Podczas 4-dniowego wydarzenia o światowym wymiarze, mówiono także wiele o rozwiązaniach ubezpieczeniowych funkcjonujących w naszym kraju. Prof. Sebastian Stępień z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu podkreślił, że polskie rolnictwo ma udział 2,6% w PKB, zaś cały sektor agro przynosi 7,5% i generuje 7 mld euro nadwyżki. Z kolei Krzysztof Łyskawa z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu zaznaczył, że w Polsce najczęściej ubezpieczanym zdarzeniem jest ryzyko gradu. Na drugim miejscu w pakiecie są: skutki złego przezimowania i przymrozki wiosenne. Ten pakiet jest kupowany w okresie jesiennym. W sumie w Polsce ubezpiecza się ok. 140-160 tys. rolników.

AIAG-2.jpg

Pozostali prelegenci koncentrowali się na efekcie cieplarnianym i zmianach klimatycznych. W ich opinii niekorzystne zjawiska pogodowe będą się nasilać, choć postępujące ocieplenie pozwoli też uzyskać wyższe plony i wprowadzić nowe gatunki do uprawy. Światowym trendem widocznym w ubezpieczeniach rolnych są produkty paradygmatyczne, inaczej indeksowe. Temat ten przybliżyli we wspólnej prezentacji Hans Feyen ze Swiss Re oraz Maximilian Strobl z Munich Re. Czy rozwiązania oparte na indeksach mają szanse, by wyprzeć całkowicie klasyczne ubezpieczenia upraw? Na razie wciąż te klasyczne dominują na świecie i w zasadzie jedyny wyjątek stanowią Indie. Ale instrumenty indeksowe stają się coraz popularniejsze, choć na razie tylko jako rozwiązania niszowe o charakterze uzupełniającym. Francuskim przykładem działania ubezpieczeń indeksowych podzielili się Stephane Gin z Groupamy i Bruno Lepoivre z Pacifiki. W praktyce pokazali proces wyceny deficytu produkcji przez satelitów. Case studies z Ameryki Łacińskiej pokazał zaś Jose Cullen z brazylijskiego Swiss Re Corporate Solutions. Jak podsumował, ubezpieczenia indeksowe to nisza, którą warto eksplorować. I choć jest to rozwiązanie, o którym na świecie się mówi, popularność indeksów raczej nie będzie bardzo gwałtownie rosnąć, a to ze względu na wciąż słaby dostęp do wysokiej jakości danych.


Eberhard Faust z Munich Re opowiadał o jednej z najważniejszych kwestii związanych z ubezpieczeniami upraw – o pogodzie. Na wykresach pokazywał, jak zmienia się klimat. Jego zdaniem pobudką dla wszystkich powinno być globalne ocieplenie, bo rosnące temperatury niosą wiele ryzyk dla ubezpieczycieli rolnych. Najbardziej uderzającym jest wydłużanie się okresu wegetacyjnego, czego konsekwencją są późne przymrozki. A jak wiemy, takie szkody są dla ubezpieczycieli bardzo kosztowne. Globalne ocieplenie to również grad, deszcze nawalne, powodzie, upały... Jak podkreślał Eberhard Faust, musimy liczyć się z tym, że katastrofy naturalne będą coraz częstsze. Słuchacze pytali więc, czy już i o ile należałoby podnieść składki. Ekspert z Munich Re radził, by ubezpieczyciele uważnie śledzili aktualne dane pogodowe i nie bazowali na statystyce sprzed lat.
Podczas kongresu AIAG nie mogło zabraknąć tematu big data i nowoczesnych technologii, które sprawiają, że rolnik może posiadać niemal swoje własne centrum dowodzenia. O satelitach, dronach, naziemnym monitoringu pól opowiadał Gottfried Pressl, założyciel Pressl Instruments. Z kolei Axel Relin z GAF mówił o tym, czy big data można przełożyć na dane użyteczne dla ubezpieczeń rolnych. Wśród dyskusji pojawiły się również kwestie wykorzystywania danych pogodowych oraz likwidacji szkód, także w wydaniu cyfrowym.
Tradycyjnie zakończenia obrad i jednocześnie zaproszenia na kolejny kongres dokonał Zarząd AIAG-u, który poinformował, że kolejny Kongres Międzynarodowego Stowarzyszenia Ubezpieczycieli Rolnych odbędzie się za dwa lata we Francji.
Tegoroczny AIAG z wielkim przytupem przeszedł do historii. Był doskonałą okazją do wymiany sprawdzonych rozwiązań ubezpieczeniowych funkcjonujących w różnych częściach świata. Oprócz ogromnej porcji specjalistycznej wiedzy, przybyli goście mogli poczuć ducha polskiej gościnności, kosztując naszych narodowych potraw, zwiedzając najważniejsze polskie zabytki, a wszystko z muzyką Chopina w tle.

AIAG-2.jpg

AIAG-2.jpg

agrofoto

Decyzje rolników podjęte jesienią mają wpływ na przyszły plon - to właśnie w tym okresie rzepak ‘programuje’ liczbę rozgałęzień i potencjalną liczbę łuszczyn. Zboża natomiast rozkrzewiają się i to, jak wiele rozkrzewień zostanie wytworzonych przekłada się na liczbę źdźbeł kłosonośnych.

Po zasiewie oziminy mają przed sobą 60-100 dni wegetacji jesiennej, ich rozwój i kondycja z jaką rozpoczną okres zimowania, zależy w dużej mierze od warunków atmosferycznych w tym okresie. Spośród czynników, które wywierają wpływ na przezimowanie upraw najważniejsze są: wilgotność gleby po siewie oraz dostatecznie długi okres przedzimowej wegetacji, podczas którego rozwijają się korzenie. Dobrze rozbudowany system korzeniowy to gwarancja prawidłowego pobierania wody i efektywnego gromadzenia substancji odżywczych, zwłaszcza, że niektóre z nich tj. fosfor i potas - tak istotne w przygotowaniu roślin do zimy, mogą być słabiej pobierane w niskich temperaturach jesienią. Wiadomo, że rzepak ozimy mając nieuszkodzony stożek wzrostu, może przetrwać zimę nawet po utracie liści, o ile ma dostatecznie wykształcone zdrowe korzenie, które dostarczają ze zgromadzonych zasobów substancji odżywczych do regeneracji w okresie przedwiosennym. Zapas składników pokarmowych w korzeniach oraz łagodny proces hartowania roślin są kluczowe dla dobrego przezimowania. Przygotowując uprawy do zimy powinniśmy pamiętać o odpowiednim nawożeniu, zwłaszcza zaopatrzeniu we wspomniany fosfor i potas. Uprawy odpowiednio zaopatrzone w fosfor racjonalnie gospodarują wodą, co jest ważne w przypadku coraz częstszego braku opadów jesienią. Potas zaś odgrywa istotną rolę w budowaniu rozety liściowej chroniącej stożek wzrostu oraz zagęszcza sok komórkowy zwiększając tym samym zimotrwałość roślin. Oprócz nawożenia makroskładnikami, bardzo ważna jest również dostępność mikroskładników: boru, manganu, miedzi, molibdenu i cynku. Bor jest niezbędny dla prawidłowego rozwoju systemu korzeniowego i rozety liściowej, mangan stymuluje pobieranie fosforu, a tym samym pośrednio wpływa na budowę korzeni. Niedobór np. molibdenu wchodzącego w skład enzymu - reduktazy azotanowej może skutkować nagromadzeniem azotanów w soku komórkowym, a tym samym dużym uwodnieniem tkanek i większą podatnością na przemarzanie. Aby wspomóc przyswajanie makro i mikroskładników rolnicy coraz częściej sięgają po preparaty biostymulujące. Zawierają one substancje biologicznie czynne, aktywujące kluczowe procesy fizjologiczne w roślinie, takie jak stymulacja aktywności enzymów odpowiedzialnych za odżywianie mineralne, a co za tym idzie zwiększają szansę na maksymalne wykorzystanie zastosowanych nawozów.

Aby wspomóc budowę silnego i dobrze rozwiniętego systemu korzeniowego i tym samym poprawić pobieranie składników warto zastosować biostymulator ROOTER, który już od kilku jest z powodzeniem stosowany przez wielu rolników potwierdzających jego skuteczność. Rooter to preparat aktywujący wzrost i rozwój systemu korzeniowego oraz pobieranie składników mineralnych z gleby. Podstawowym składnikiem jest GA 142 - - biologicznie aktywny filtrat z alg Ascophyllum nodosum wyprodukowany w oparciu o technologię PhysioActivator™. Preparat został również wzbogacony o składniki mineralne – fosfor (13% m/m) i potas (5% m/m). W latach 2010–2014 wykonano 40 doświadczeń w uprawie rzepaku ozimego z biostymulatorem Rooter, średnia z pomiarów wykazała wzrost masy systemu korzeniowego o 20%, większą średnicę szyjki korzeniowej o 10%, nie zaobserwowano przy tym nadmiernej stymulacji wzrostu wysokości wyniesienia pąka wierzchołkowego. Działanie biostymulujące preparatu Rooter oceniano również w uprawie pszenicy. W latach 2012 – 2014 wykonano doświadczenia, które wykazały wzrost masy systemu korzeniowego średnio o 22%, więcej rozkrzewień na roślinę (średnio +0,3 rozkrzewienia). Doświadczenia ścisłe w pszenicy pokazały wzrost ilości kłosów na m2 (średnio o 5 % ), ilości ziarniaków na kłos, a ostatecznie wzrost plonu o 4,5 dt z hektara.

Pamiętajmy, że uprawy ozime budują plon już od jesieni i tylko rośliny prawidłowo rozwinięte i dobrze odżywione są w stanie dobrze przezimować i zapewnić satysfakcjonujący plon, warto im w tym pomóc.

agrofoto
blog-0845425001507627226.jpg

John Deere wprowadza dwa nowe sześciocylindrowe modele ciągników o najwyższym poziomie mocy 230 i 250 KM (97/68/WE), skonstruowane z myślą o potrzebach usługodawców i właścicieli upraw. Modele 6230R i 6250R poszerzą serię ciągników John Deere 6R w 2017 roku.

6230R i 6250R ustanawiają nowe standardy transportu, wygody operatora i przyspieszenia na drodze. Dzięki dodatkowej mocy silnika wynoszącej 50 KM za pomocą inteligentnego zarządzania mocą (IPM), flagowy ciągnik 6250R dostarcza w razie potrzeby nawet 300 KM. Ważący zaledwie 9,3 tony 6250R dostarcza więcej mocy niż jakikolwiek inny ciągnik o porównywalnej masie, przy niezrównanym stosunku masy do mocy 31 kg/KM. Dzięki maksymalnej dopuszczalnej masie wynoszącej aż 15 ton ciągnik posiada ładowność 5,7 ton, co oznacza, że można nim przewozić cięższe ładunki.
Oba nowe ciągniki wyposażone są w silnik PowerTech PSS o pojemności 6,8 litrów, z dwoma turbosprężarkami oraz zaawansowanymi technologiami filtra cząstek stałych (DPF) i selektywnej redukcji katalitycznej (SCR), który błyskawicznie reaguje na zmiany obciążenia, zużywając przy tym mniej paliwa i spełniając surowe normy emisji spalin Stage IV. Udoskonalona przekładnia AutoPowr zapewnia maksymalną wydajność, przekazując 100 procent mocy mechanicznej w wielu zakresach prędkości jezdnej.

Ciagniki JD 6250R_po_kompresji.jpg

Po osiągnięciu maksymalnej prędkości jazdy obroty automatycznie spadają i utrzymywana jest prędkość 40 km/h przy 1300 obr./min, co pozwala zmniejszyć zużycie paliwa.
Maszyny te wyposażone są również w zupełnie nowy joystick CommandPRO wprowadzający niespotykany dotąd poziom ergonomii i wszechstronności w ciągnikach John Deere. Prędkość maksymalną można osiągnąć za jednym przesunięciem joysticka, a do sterowania podnośnikiem, WOM, zaworami SCV, AutoTrac i innymi funkcjami służy 11 programowalnych przycisków. CommandPRO umożliwia sterowanie ciągnikiem przy prędkości maksymalnej aż po zatrzymanie za pomocą prostego przesunięcia joysticka, a funkcja trybu pełzającego pozwala na poruszanie się z prędkością od 0 do 2 km/h. Możliwe jest równoczesne sterowanie ciągnikiem przy pomocy joysticka i pedałów (gazu oraz hamulca). Nie ma potrzeby korzystania z drugiego joysticka do zewnętrznych narzędzi ISOBUS, ponieważ operator może obsługiwać jednym równocześnie ciągnik oraz narzędzie.

Dzięki układowi hydraulicznemu z kompensacją ciśnienia i przepływu, ciągniki serii 6R zapewniają imponujący przepływ maksymalny na poziomie 160 l/min przy 1500 obr./min. Pozwala to oszczędzać paliwo nawet w najcięższych warunkach pracy układu hydraulicznego. Aż sześć par zaworów SCV z indywidualnymi dźwigniami zostało umieszczonych w jednym miejscu dla zapewnienia łatwego dostępu. Tylny podnośnik posiada teraz udźwig 10,4 tony, a przedni 5 ton.
Ciągniki 6230R i 6250R oferują również wysoki poziom komfortu pracy dla operatora. Inteligentny układ hydropneumatycznego zawieszenia kabiny (HSC Plus) zapewnia większy komfort jazdy oraz lepszą izolację akustyczną i tłumienie drgań. Lepsza przyczepność i aż o 10 procent wyższe przenoszenie mocy na podłoże to efekt zastosowania nowego samopoziomującego układu zawieszenia przedniej osi TLS Plus. Automatycznie reguluje on czułość i szybkość reakcji, zapewniając synchronizację z układem wykrywania obciążenia podnośnika. Dzięki temu kompensuje efekt skoku mocy w warunkach wymagających dużego uciągu. Dzięki zmiennemu przełożeniu układu kierowniczego (VRS) kręcenie kierownicą wymaga mniej obrotów kołem kierownicy i użycia znacznie mniej siły.

Dżojstik w ciągniki JD 6250R po kompr.jpg

Z pozostałych opcji wymienić można nowy pakiet łączności obejmujący aplikacje MyJobsConnect i MyJobsManager, które pozwalają przesyłać zadania w czasie rzeczywistym do urządzeń przenośnych operatorów, którzy wykonują je na bieżąco. John Deere jest też pierwszym producentem maszyn rolniczych oferującym system nawigacji.
Nowe ciągniki serii 6R charakteryzują się również łatwą dostępnością punktów serwisowych w celach konserwacji. Okres wymiany filtra oleju silnikowego, filtra paliwa i oleju silnikowego w obu modelach wynosi 750 godzin, co przyczynia się do ograniczenia kosztów części i serwisu. Bezobsługowy filtr cząstek stałych oraz zużycie płynu DEF na poziomie zaledwie 2-3% to dodatkowe oszczędności.

Ciagniki JD 6250R_po_kompresji.jpg

Dżojstik w ciągniki JD 6250R po kompr.jpg

Ciagniki JD 6250R_po_kompresji.jpg

Dżojstik w ciągniki JD 6250R po kompr.jpg

agrofoto

Zetor na AGROSHOW

blog-0197032001507622930.jpg

„Agroshow to jedna z najważniejszych wystaw w Polsce i w Europie. Odbywa się na początku jesieni, to znaczy w okresie, kiedy już kończą się prace na polu, a rolnicy i hodowcy snują plany na nadchodzący sezon. Dla nas jest to doskonała okazja do przedstawienia nowości i portfolio produktów marki oraz uzyskania od rolników informacji na temat ich potrzeb” – mówi Arkadiusz Fułek, prezes ZETOR POLSKA sp. z o.o.

ZETOR w tym roku zaprezentował na AS gorącą nowość – nowej generacji ładowacze czołowe ZETOR SYSTEM. Zmodernizowana rodzina z oznaczeniem ZQ charakteryzuje się dłuższą żywotnością, lepszą widocznością z kabiny, większą wysokością podnoszenia, większą sztywnością agregacji, łatwiejszym podłączeniem do traktora oraz rozszerzoną możliwością wyposażenia dodatkowego, jak na przykład oświetleniem czy inteligentnym wyświetlaczem podającym masę ładunku i pozycję ładowacza. Więcej informacji o ZQ można znaleźć na: http://www.zetor.com/new-generation-of-zetor-system-front-loaders-is-coming.

Nowej generacji ładowacze czołowe ZETOR SYSTEM.jpg

„Filozofia firmy ZETOR opiera się na ciągłym dostarczaniu i oferowaniu klientom nowoczesnych produktów o wyższej wartości dodanej. We współpracy z dostawcą ładowaczy czołowych, szwedzką firmą ÅLÖ AB, prezentujemy nową generację ładowaczy czołowych, która jest pod każdym względem bardziej zaawansowana technologicznie. Jestem przekonany, że nowa seria przypadnie do gustu rolnikom i gospodarzom, którzy docenią jej możliwości, dzięki którym ich praca stanie się łatwiejsza i bardziej efektywna” – mówi Robert Todt, dyrektor Działu Sprzedaży i Marketingu ZETOR TRACTORS a.s.

Wraz z nowymi ładowaczami czołowymi ZETOR POLSKA przygotował dla gości małą niespodziankę. Flagowy model marki ZETOR – FORTERRA HD 150 – można było zobaczyć na stoisku, w białej szacie, pod nazwą „Biała perła”. Nowa kolorystyka odnosi się do polskich barw narodowych: bieli i czerwieni. Zamiarem było przyciągnięcie uwagi gości nie tylko do stoiska, lecz także do najbardziej zaawansowanej maszyny w portfolio marki. Traktor ten będzie służyć jako maszyna demonstracyjna do prezentowania marki ZETOR rolnikom w ich gospodarstwach.

Zainteresowani marką mieli również okazję zapoznać się z traktorami linii modelowych FORTERRA i PROXIMA, które spełniają normy emisji spalin STAGE IV. Zmodernizowane maszyny są cenione za niskie koszty eksploatacji i oszczędność paliwa, która wynosi do 19% w zależności od wykonywanej pracy. Można było również zobaczyć najnowszy nabytek w portfolio produktów marki – MAJOR HS. Traktor jest przeznaczony dla klientów, którzy oczekują od maszyn o mocy do 80 koni wyższego komfortu i jednocześnie niskich kosztów eksploatacji. Nowy MAJOR HS to uniwersalna maszyna nie tylko do agregacji z maszynami rolniczymi, lecz także do pracy w służbach komunalnych.
Więcej informacji o marce ZETOR i jej produktach można znaleźć na: http://www.zetor.pl, www.zetorbypininfarina.com a także na Facebook: https://www.facebook.com/zetor, Twitter: https://twitter.com/zetortractors,

Nowej generacji ładowacze czołowe ZETOR SYSTEM.jpg

Nowej generacji ładowacze czołowe ZETOR SYSTEM.jpg

agrofoto
blog-0019865001507291594.jpg

Deszcz, wiatr i błoto - takie warunki zapewniła pogoda na Święcie pola - Magiczna Kukurydza, organizowanego przez firmę KMPS i FarmSaat AG. Uczestnicy wydarzenia nie przejęli się tym jednak i 5 października przybyli na pole doświadczalne IZ ZZD Pawłowice w Kociugach.

Paweł Stachowiak wita gości 1280x768.jpg

Około 200 osób poznało tajniki tego, jak osiągnąć kukurydziany sukces, o których opowiadali: Paweł Stachowiak z KMPS i Tomasz Krakowiak z FarmSaat AG i Michał Kamiński z zakładu doświadczalnego; wysłuchało wykładu doradcy prezesa z firmy Sano - Ryszarda Kujawiaka, o innowacyjnej dawce pokarmowej dla krów mlecznych oraz prezesa firmy Hyperin o najlepszych sposobach na mycie sprzętu rolniczego. Niestety nie odbył się pokaz młócenia kukurydzy, jednakże każdy mógł obejrzeć maszyny z oferty firmy Agromix i porozmawiać ze specjalistami. Zwieńczeniem imprezy było omówienie odmian, połączone z pokazem fajerwerków, które na deszczowym niebie rozświetliły się kolorami tęczy. - Dziękujemy wszystkim uczestnikom za przybycie, mamy nadzieję, że poznaliście magię odmian kukurydzy FarmSaat AG, a biesiada pozwoliła na wymianę doświadczeń z innymi rolnikami - podsumowuje Paweł Stachowiak z KMPS Sp. z o.o.
Pokaz maszyn Agromix 1280x768.jpgSpacer Farmera 1280x768.jpgStoisko pokazowe 1280x768.jpgŚwieto pola - Magiczna Kukurydza 1280x768.jpgTomasz Krakowiak o odmianach FarmSaat 1280x768.jpgWykład o żywieniu - Sano - Ryszard Kujawiak 1280x768.jpg

Paweł Stachowiak wita gości 1280x768.jpg

Pokaz maszyn Agromix 1280x768.jpg

Spacer Farmera 1280x768.jpg

Stoisko pokazowe 1280x768.jpg

Świeto pola - Magiczna Kukurydza 1280x768.jpg

Tomasz Krakowiak o odmianach FarmSaat 1280x768.jpg

Wykład o żywieniu - Sano - Ryszard Kujawiak 1280x768.jpg

Paweł Stachowiak wita gości 1280x768.jpg

Pokaz maszyn Agromix 1280x768.jpg

Spacer Farmera 1280x768.jpg

Stoisko pokazowe 1280x768.jpg

Świeto pola - Magiczna Kukurydza 1280x768.jpg

Tomasz Krakowiak o odmianach FarmSaat 1280x768.jpg

Wykład o żywieniu - Sano - Ryszard Kujawiak 1280x768.jpg

agrofoto
blog-0467507001507276490.jpg

Na przełomie września i października wielu rolników zastanawia się, czy po wysiewie rzepaku ozimego i powschodowych zabiegach herbicydowych podjąć jeszcze jakieś kroki, żeby chronić te uprawy i zapewnić im lepszą kondycję przed zimą. Odpowiedzią są propozycje firmy INNVIGO, która oferuje nie tylko preparaty przeciwko chwastom i samosiewom zbóż, ale pełną technologię do ochrony rzepaku.

W drugiej połowie września rzepak ozimy wszedł w fazę rozwojową co najmniej dwóch liści i pojawiania się kolejnej pary. To ostatni moment na wykonanie zabiegu graminicydem, aby wyeliminować samosiewy zbóż. – Zbyt dużo samosiewów powoduje, że rzepak będzie wybujały, będzie rósł do góry i szyjka korzeniowa, na której nam najbardziej zależy – ponieważ jej wysokość i umiejscowienie decyduje o przezimowaniu – będzie wyciągnięta. To może spowodować, że rzepak, mimo wysokiej zimotrwałości odmiany, będzie zdecydowanie gorzej zimował – mówi Mariusz Michalski, menedżer ds. upraw z firmy INNVIGO. Samosiewy nie tylko szkodzą pokrojowi rzepaku, ale także pobierają składniki pokarmowe: azot, fosfor, potas, tak potrzebne uprawom. Coraz częściej rolnicy robią tzw. zabiegi sekwencyjne, czyli jesienią stosują graminicydy dwa razy – głównie z tego powodu, że po zasianiu rzepaku zboża mogą kiełkować nawet przez kilka tygodni. W takiej sytuacji INNVIGO poleca zastosowanie preparatów Jenot 100 EC lub Buster 100 EC (chizalofop-P-etylowy) w dawce 0,3 lub 0,4 l/ha, w zależności czy z adiuwantem, czy bez.

Mariusz_Michalski.jpg
Mariusz Michalski

Kolejnym jesiennym zagrożeniem dla rzepaku są szkodniki. Sprzyjające warunki pogodowe, czyli duża wilgotność i relatywnie wysokie temperatury (kilkanaście stopni w dzień, ciepłe noce), sprawiają, że pojawiają się pierwsze naloty owadów. – Warto obserwować plantacje, zachęcam do wystawiania żółtych naczyń chwytnych i weryfikowania codziennie mniej więcej o tej samej porze, ile owadów przybyło. To pozwoli na podjęcie decyzji o wykonaniu zabiegu przeciw owadom, które mogą również spowodować wiele szkód w rzepaku – radzi Mariusz Michalski. [Pod rozwagę należałoby brać zarejestrowane do stosowania w tym okresie produkty zawierające np. chloropiryfos czy deltametrynę.

IMG_4760.jpg

Pojawiły się już pierwsze doniesienia o porażeniu młodych roślin rzepaku przez choroby – w niektórych rejonach na polach zaobserwowano występowanie mączniaka rzekomego. Wkrótce mogą pojawić się pierwsze przypadki bardzo groźnej choroby, jaką jest sucha zgnilizna kapustnych. Zainfekowanie następuje jesienią, ale najgorsze skutki będą widoczne dopiero w przyszłym roku. Ekspert wyjaśnia, jak w takiej sytuacji należy postępować: – Jeśli rośliny są mało zaawansowane w rozwoju, np. w fazie 2-3 liści nie polecamy stosowania tebukonazolu, który jest jesienią najpopularniejszy. Tebukonazol ma działanie regulujące wzrost, optymalnie jest go zastosować w fazie 4-6 liści. Jeżeli dzisiaj potrzebujemy zastosować fungicydy, bo pojawiają się pierwsze objawy chorób, a nasz rzepak ma dopiero 2-3 liście polecam difenokonazol. To bardzo skuteczna substancja pod kątem zwalczania suchej zgnilizny, w początkowych fazach rozwojowych poradzi sobie z też mączniakiem rzekomym. Rekomendowana przez INNVIGO dawka difenokonazolu, zawartego w preparatach Dafne 250 EC lub Porter 250 EC, wynosi 0,4 l/ha.

Mariusz_Michalski.jpg

IMG_4760.jpg

agrofoto

25 lecie BASF w Polsce

blog-0041249001507276139.jpg

BASF znany jest z solidnych i jednocześnie innowacyjnych rozwiązań. Takie też było ostatnie ćwierćwiecze tej firmy w Polsce – BASF na polskim rynku jest już bowiem 25 lat.


Jubileusz w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie

BASF jest obecny w Polsce już od 25 lat
– Historia BASF Polska to jedna z najbardziej imponujących historii rozwoju BASF w Europie. Jesteśmy dumni, że wspólnie z blisko 800 pracownikami możemy rozwijać najbardziej innowacyjne rozwiązania BASF na polskim rynku – mówił podczas jubileuszowego spotkania w warszawskim Centrum Nauki Kopernik Harald Pflanzl, Head of Sub-Region Central Europe, BASF. Spotkanie zorganizowane przez BASF z okazji 25-lecia odbyło się 19 września. Jubileusz był okazją nie tylko do spojrzenia w przeszłość, ale też pozwolił zajrzeć w przyszłość. Wraz ze strategicznym partnerem jubileuszu – United Nations Global Compact Poland – BASF pokazał w jaki sposób przemysł chemiczny może brać udział we wdrażania celów zrównoważonego rozwoju w Polsce. Podczas spotkania BASF podkreślał także jak widzi rolę chemii w dostarczaniu innowacji dla przemysłu, środowiska czy społeczeństwa.

Kamienie milowe BASF na polskim rynku
W ciągu ostatnich 6 lat firma stworzyła sieć laboratoriów oraz pracowni chemicznych dla...
BASF wkroczył na nasz rynek trzy lata po zmianach ustrojowych – w 1992 roku założono spółkę BASF Polska. Firma podkreśla, iż od samego początku dostarczała produkty dla niemal wszystkich gałęzi przemysłu, a przy tym odpowiednio dopasowane na polski rynek. W roku, w którym BASF Polska osiągnął pełnoletność na rodzimym rynku – a więc w 2010 – udało się uzyskać aż 500 mln € obrotu. W ciągu kolejnych lat BASF poszerzał swoją działalność w kraju poprzez różne działania, jak choćby nabycie w 2013 roku części biznesu TDI Ciechu. Rok później w Środzie Śląskiej utworzono największy w Europie zakład produkcji katalizatorów BASF. Z kolei pod koniec ubiegłego roku nabyta została firma Chemetall (dostawca chemicznej obróbki powierzchniowej), co pozwoliło na kolejne poszerzenie zasięgu działania BASF w Polsce. BASF Polska podkreśla, że w ciągu ostatnich trzech lat jej zespół dwukrotnie się powiększył, a wartość sprzedaży za ubiegły rok wyniosła 778 mln €.

gietl.jpg

W ciągu ostatnich 6 lat firma stworzyła sieć laboratoriów oraz pracowni chemicznych dla dzieci i młodzieży, realizując tym samym swoją politykę edukacyjną. Z zajęć w laboratoriach i pracowniach korzysta obecnie około 40 tys. młodych ludzi rocznie.

Chcemy wspólnie patrzeć w przyszłość

Andreas Gietl, Dyrektor Zarządzający BASF Polska
– W ciągu ostatnich 25 lat firma BASF Polska rozwinęła zarówno innowacyjne, dopasowane do polskiego rynku portfolio produktowe, jak również takie modele współpracy biznesowej, dzięki którym stała się partnerem dla niemal wszystkich branż przemysłu w Polsce – mówił Andreas Gietl, Dyrektor Zarządzający BASF Polska. – Dziś BASF Polska jest zespołem zaangażowanych Pracowników, dumnych z dotychczasowych osiągnięć. Nie byłoby to możliwe bez naszych klientów i partnerów biznesowych. Jubileusz 25-lecia to okazja, aby podziękować im za zaufanie, jakim nas obdarzyli. Nasze sukcesy dają nam siłę i motywację do dalszego działania. Chcemy wspólnie patrzeć w przyszłość i razem poszukiwać odpowiedzi na wyzwania społeczne, środowiskowe i gospodarcze – kontynuował Gietl. Jednym z doskonałych przykładów takiej filozofii BASF jest wyjątkowo dynamiczny rozwój fabryki katalizatorów na Dolnym Śląsku. Produkowane tam katalizatory stosowane są zarówno w samochodach osobowych, jak i ciężarowych. Zmniejszają one emisje szkodliwych gazów o około 90%.

Wystawa „Zrównoważone Miasta”
Podczas jubileuszowego eventu można było obejrzeć jedyną w swoim rodzaju wystawę – „Zrównoważone Miasta”. Ekspozycja ukazywała rozwiązania, które można zaimplementować do niemal wszytskich branż przemysłu w anszym kraju – od rolnictwa zaczynając, poprzez budownictwo, motoryzację aż po branżę kosmetyczną. Celem wystawy było także pokazanie, iż zrównoważony rozwój nie może kończyć się na konsepcji, ale musi być poparty odpowiednimi działaniami.


Wystawa „Zrównoważone Miasta” – jedna z ekspozycji
Jedną z innowacji prezentowanych podczas wystawy był BASF OASE® – rozwiązania dla rynków wschodzących w zakresie wychwytu dwutlenku węgla, biogazu oraz technologii LNG. BASF w zakresie technologii oczyszczania gazów ma już na swoim koncie ponad 300 udanych projektów na całym świecie. Innowacje dotyczące ochrony jakości powietrza były jendymi z najważniejszych jakie prezentowano w Centrum Nauki Kopernik.

BASF zwraca także uwagę na rozwój technologii przyszłości w branży motoryzacyjnej. Jako przykład podaje dostarczanie tworzyw sztucznych, które wspierają rozwój komponentów do innowacyjnych elementów w elektrycznym aucie BMW i3 (m.in. oparcia foteli kierowcy i pasażera).

zrównoważone-miasta.jpg

Za nieco ponad dekadę w miastach żyć będzie 60% ludzkości

Kamil Wyszkowski, Dyrektor Generalny UNGC Poland
–3,5 miliarda ludzi mieszka w miastach. Z roku na rok liczba ta systematycznie rośnie. W 2030 roku miasta będzie zamieszkiwać już 60% ludzkości. Jeśli więc gdzieś powinniśmy skupić naszą uwagę, wysiłki i działania, to na miastach. To w miastach i o miasta powinna się toczyć walka na rzecz zrównoważonego rozwoju. Jeśli zadbamy o ich stabilny i mądry rozwój, to wywalczymy podstawy dla wielowymiarowej poprawy jakości życia i zdrowia ponad połowy mieszkańców ziemi. Warto więc skoncentrować nasze wysiłki wokół skupisk miejskich, bo jest o co i o kogo walczyć. Stawką są przyszłe pokolenia i ich szansa na lepsze jutro – mówił Kamil Wyszkowski, Dyrektor Generalny UNGC Poland.

Jeśli więc gdzieś powinniśmy skupić naszą uwagę, wysiłki i działania, to na miastach. To...
W odniesieniu do tego elementu zrównoważonego rozwoju podczas wystawy zwracano także uwagę na innowacyjne budownictwo oraz architekturę, a także racjonalizację gospodarowania odpadami miejskimi. Warto zaznaczyć, że żaden z elementów wystawy nie stanowił jedynie pustej koncepcji – na każdy z nich BASF odpowiada swoimi rozwiązaniami – zarówno technologiami, jak i produktami.

BASF w Polsce wspiera biznes etyczny
Event BASF był także okazją do przystąpienia firmy do Standardu Minimum Programu Etycznego. Stosowną deklarację po stronie BASF podpisał Andreas Gietl. Program wdrażany jest – wraz z firmami partnerskimi – przez UNGC Poland. Ma on być kierunkiem rozwoju tak instytucji, jak i firm. Z resztą – kluczowe przesłanie całej imprezy były słowa: efektywny biznes to biznes odpowiedzialny. I ten kierunek, tę filozofię działania, BASF w Polsce wdraża od 25 lat.

gietl.jpg

zrównoważone-miasta.jpg

agrofoto
blog-0741522001507121032.jpg

Od października we wszystkich placówkach Poczty Polskiej można zapłacić kartą lub BLIKIEM za pobrania przy odbiorze przesyłki. Wkrótce płatności bezgotówkowe będą dostępne również u kuriera.

Poczta Polska wspólnie z eService oraz Mastercard i Visa, udostępniła swoim klientom możliwość bezgotówkowego opłacenia przesyłek pobraniowych wydawanych w placówkach pocztowych. Do przeprowadzenia takiej transakcji wystarczy karta płatnicza lub dowolny model smartfona, wyposażonego w aplikację mobilną banku z funkcją BLIK (sześciocyfrowy kod służący do akceptacji transakcji płatniczej).

Stałe udoskonalanie oferty w zakresie usług e-commerce to jeden z głównych celów jaki stawia sobie Poczta. Intensywnie pracujemy nad tym, żeby nasi klienci mogli coraz szybciej i wygodniej odbierać zakupione w internecie produkty. Od października we wszystkich placówkach Poczty Polskiej można zapłacić bezgotówkowo przy odbiorze przesyłki. W ciągu miesiąca planujemy również wdrożyć płatności kartą za przesyłki pobraniowe doręczane przez kuriera – mówi Grzegorz Kurdziel, członek zarządu Poczty Polskiej.

Tak samo, jak w przypadku innych płatności kartą w urzędach pocztowych, nie będziemy pobierać żadnych prowizji z tytułu dokonania płatności kartą za przesyłki pobraniowe, bez względu na to, czy jest to karta kredytowa czy debetowa – dodaje Paweł Kopeć, dyrektor zarządzający Pionem Sprzedaży w Poczcie Polskiej.

W 2016 r. około 30% paczek nadanych za pośrednictwem Poczty Polskiej zostało opłaconych gotówką za pobraniem, a średnia kwota takiej transakcji wynosiła 200 zł. Biorąc pod uwagę, że od początku tego roku, w placówkach Poczty dokonano już kilku milionów transakcji bezgotówkowych można prognozować, że nowa forma płatności za zakupy internetowe również będzie cieszyła się dużym zainteresowaniem klientów.

Według badań opinii przeprowadzonych przez Mastercard Europe, aż 61% Polaków chce mieć możliwość płacenia kartą w każdym sklepie czy punkcie usługowym. – Rynek usług pocztowych i kurierskich zaczyna teraz odpowiadać na te potrzeby. Po udostępnieniu płatności bezgotówkowych w placówkach pocztowych oraz wydaniu wspólnie z Bankiem Pocztowym karty debetowej Mastercard, umożliwienie płatności kartą za przesyłki pobraniowe, to kolejny krok Poczty Polskiej w kierunku bezgotówkowości. Cieszę się, że możemy wspierać również ten najnowszy, ważny projekt Poczty – mówi Kamila Kaliszyk, dyrektor ds. rozwoju rynku w polskim oddziale Mastercard Europe.

Gratulujemy Poczcie Polskiej, że udostępnia taką możliwość w swoich placówkach i że wkrótce również kurierom zostaną przekazane terminale. Wprowadzenie płatności kartą przy odbiorze za zakupy dokonane online zwiększa wygodę klientów. To istotny krok w dalszym rozwoju polskiego rynku e-commerce – dodaje Adrian Kurowski, dyrektor Visa w Polsce.

Wprowadzenie bezgotówkowych płatności za przesyłki pobraniowe było możliwe dzięki wcześniejszemu wyposażeniu placówek Poczty Polskiej w osiem tysięcy terminali POS przez firmę eService. - Z ogromną przyjemnością wdrażamy następne udogodnienie dla klientów Poczty Polskiej. Cieszymy się, że nasze rozwiązania i technologie pozwolą kolejnej instytucji rozszerzyć usługę płatności bezgotówkowych. Klienci coraz chętniej korzystają z tej bezgotówkowej formy płatności. Wyjście z terminalami poza placówki pocztowe to przede wszystkim wygoda i wiele korzyści - mówi Joanna Seklecka, Prezes Zarządu eService - Współpraca z Pocztą Polską to przykład zaufania jakim darzą nas nasi partnerzy biznesowi – dodaje.

Szybka i tania dostawa jest coraz ważniejszym czynnikiem w podejmowaniu decyzji zakupowych przez e-klientów. Dlatego Poczta Polska jest zdeterminowana, aby świadczyć wysokiej jakości usługi logistyczne oraz promować bezpieczne, nowoczesne i wygodne płatności bezgotówkowe. Transakcje kartą lub BLIKIEM to większy komfort korzystania z usług oferowanych przez Pocztę Polską oraz krótszy czas obsługi klienta. Będzie to szczególnie istotne podczas przedświątecznego szczytu paczkowego.

Źródło: materiały prasowe

agrofoto
blog-0562512001507122403.jpg

John Deere wprowadził do swojej oferty nowy model opryskiwacza samojezdnego R4050i. Belka z włókna węglowego, układ cieczy PowrSpray, nowa przekładnia QuadControl czy odbiornik StarFire 6000 – to tylko kilka nowości wprowadzonych w nowych maszynach.

Nowy opryskiwacz skierowany jest głównie do dużych przedsiębiorstw rolnych i odpowiada na coraz większe zapotrzebowanie rolników na nowoczesne rozwiązania. Model R4050i charakteryzuje się bardzo wysoką wydajnością napełnienia i płukania. Czas tych operacji został skrócony o 50 procent. Nowy model będzie dostępny ze zbiornikiem o pojemności 4000 i 5000 litrów. Jakie jeszcze zmiany wprowadzono w nowej maszynie?

Belka opryskowa z włókna węglowego

Nowy opryskiwacz został wyposażony w belkę z włókna węglowego, co pozwala na zwiększenie wydajności i prędkości oprysku. Warto odnotować, że włókno węglowe jest sześć razy bardziej wytrzymałe oraz pięć i pół razy lżejsze niż stal. Zastosowana technologia umożliwia szybszy oprysk (maksymalnie od 24 do 30 km/h) z precyzyjniejszym pokryciem. Belka z włókna węglowego o długości 36 m będzie oferowana w wersji podstawowej opryskiwacza R4050i. Dzięki większej wydajności bez uszczerbku dla jakości dawkowania lub zwiększania ugniatania gleby zastosowane rozwiązanie, pomaga sprostać wyzwaniom związanym z szybkim opryskiem. Obecnie szybkość wykonania zabiegu ma co raz większe znaczeniu ze względu na coraz trudniejsze warunki pogodowe

JD_Belka karbonowa R4050i_1.jpg

Układ napełniania cieczą PowrSpray
Układ PowrSpray wyposażono w dwie pompy ośrodkowe zamiast jednostek membranowo-tłokowych. Pierwsza pompa odśrodkowa napełnia zbiornik z prędkością 1200 l/min., natomiast druga pompa zapewnia 1000 l/min. do prowadzenia oprysku i mieszania w zbiorku cieczy roboczej. Wśród atutów nowego rozwiązania wymienić można 3 elementy. Pierwszym z nich jest automatyczne napełnianie zbiornika do płukania.
- Operatorzy nie chcą tracić dodatkowego czasu na napełnianie zbiornika czystej wody, dlatego w nowych maszynach zbiornik jest szybko napełniany przy użyciu wbudowanej pompy do napełniania, co zapewnia najwyższą wydajność. Wystarczy, że operator wybierze funkcję napełniania zbiornika czystej wody na mikro wyświetlaczu – tłumaczy Bogdan Kazimierczak z John Deere Polska.
Drugim atutem jest nowa klawiatura i wspomniany wyświetlacz, które znajdują się w dolnej części stanowiska napełniania i umożliwiają wykonywanie wszystkich operacji związanych z układem cieczy roboczej.
Trzeci atut to unikatowy proces płukania wstępnego. - W momencie, kiedy zbiornik jest prawie pusty, nowy układ(R-Rinse) wypycha ciecz przy użyciu sprężonego powietrza z układu cieczy roboczej przez belkę, co powoduje zmniejszanie objętości cieczy wymagającej rozcieńczenia i płukania do absolutnego minimum – mówi przedstawiciel John Deere Polska.

Nowa przekładnia QuadControl
Jedna duża pompa hydrauliczna zamiast dwóch, która jest podłączana do czterech w pełni regulowanych silników kół, zamiast jednostek 2-biegowych – to najważniejsze zmiany względem starszych modeli, jeśli chodzi o przekładnię QuadControl. Do tego posiada ona niezależny mechanizm antypoślizgowy poszczególnych kół oraz układ zapobiegający zatrzymaniu silnika, automatycznie zmniejszający prędkość jazdy w sytuacjach, w których silnik może być przeciążony.

Odbiornik StarFire 6000
Ostatnia istotna nowość to odbiornik StarFire 6000, który jest ulepszoną wersją jego poprzednika StarFire 3000. - Zapewnia on większe korzyści, które są oczekiwane przez rolników od rozwiązań rolnictwa precyzyjnego. StarFire 6000 posiada sprawdzony moduł kompensacji terenu(TCM), który umożliwia automatyczne kompensowanie odchylenia maszyny w osi wzdłużnej, poprzecznej oraz kierunkowej – mówi Bogdan Kazimierczak. Większa jest również dokładność sygnału SF1, a dzięki nowemu sygnałowi korekcyjnemu SF3 z „powtarzalnością przez cały sezon” możliwie jest nawet czterokrotnie szybsze pobieranie sygnału.

Źródło: Materiały firmowe

JD_Belka karbonowa R4050i_1.jpg

agrofoto
blog-0879530001507120534.jpg

PASEK Finance to nowy program finansowy, dzięki któremu rolnicy mogą skorzystać z konkurencyjnych warunków leasingu bądź pożyczki na ładowarki marki Schäffer. Operatorem programu, który powstał we współpracy z firmą Schäffer Ładowarki Pasek, jest Idea Leasing.


Idea Leasing operatorem finansowym PASEK Finance

W programie PASEK Finance rolnicy mogą wybrać pożyczkę lub leasing operacyjny. Dogodne okresy finansowania i system spłat rat dopasowany do specyfiki branży rolniczej to podstawowe wyróżniki nowej oferty. Koszt finansowania – w zależności od wybranej opcji – wynosi od 0% do 3%. Finansowanie ładowarki można przykładowo rozłożyć na 24 miesiące, spłacane w pożyczce w czterech półrocznych ratach lub w 36-miesięcznym leasingu operacyjnym, z niskim miesięcznym obciążeniem. Oferta dotyczy finansowania fabrycznego na ładowarki przegubowe, przegubowo-teleskopowe oraz komunalno-budowlane, przy wpłacie własnej już od 20%.
Firma Schäffer to niemiecki producent, który od ponad 60 lat zaopatruje branżę rolniczą i budowlaną w specjalistyczny sprzęt. Schäffer Ładowarki Pasek to polskie przedsiębiorstwo, które jest wyłącznym importerem ponad 40 modeli ładowarek marki Schäffer w Polsce. – Rolnicy, oprócz sprzętu najwyższej jakości, oczekują również elastycznych, nowoczesnych rozwiązań finansowych – mówi Tomasz Pasek, prezes zarządu Schäffer Ładowarki Pasek. – Słuchamy potrzeb naszych klientów, dlatego na swojego partnera finansowego wybraliśmy Idea Leasing – firmę, która posiada wieloletnie doświadczenie i stabilną pozycję, gwarantuje szeroką ofertę produktową, a przede wszystkim zna i rozumie specyfikę sektora agro – dodaje Tomasz Pasek.
Idea Leasing należy do grona liderów polskiego rynku leasingu. Spółka specjalizuje się w finansowaniu środków transportu ciężkiego oraz maszyn i urządzeń. – PASEK Finance to kolejny program finansowy, który kierujemy do segmentu agro – mówi Grzegorz Michalewicz, dyrektor ds. współpracy z dostawcami rolniczymi w Idea Leasing. – Zapewniając rolnikom atrakcyjne finansowanie, które przygotowaliśmy wraz z Schäffer Ładowarki Pasek, umacniamy pozycję Idea Leasing jako instytucji, która efektywnie wspiera rozwój polskiego rolnictwa – dodaje Grzegorz Michalewicz.
Program PASEK Finance dostępny jest w całej Polsce: u importera Schäffer Ładowarki Pasek, w jego autoryzowanej sieci dealerskiej oraz u doradców Idea Leasing.

Pasek Finance-2.jpg

Pasek Finance-2.jpg

agrofoto
blog-0340628001507622502.jpg

Globalne R&D połączone z lokalnym know-how umożliwia Royal Agrifirm Group oferować klientom na całym świecie zintegrowane rozwiązania dla produkcji zwierzęcej i roślinnej.

algemeen-hoofdkantoor-agrifirm-704x447.jpg

Royal Agrifirm Group wprowadza strategię 'Better Together' dla odpowiedzialnego łańcucha żywieniowego dla przyszłych pokoleń. Firma w większym stopniu koncentruje się na zwiększaniu stosowanej wiedzy oraz osiąganiu synergii pomiędzy swoimi dywizjami na całym świecie. Dzięki innowacyjnej ofercie produktowej, bazującej na podstawach naukowych w połączeniu z lokalnym specyficznym know-how, Royal Agrifirm Group oferuje swoim klientom na całym świecie zintegrowane rozwiązania, będące odpowiedzią na wyzwania, przed którymi stoją.

grafika nastepna.jpg

Światowa produkcja żywności zmienia się nieustannie. Dick Hordijk, CEO Royal Agrifirm Group: “Kompleksowość potrzeb rośnie, klienci stają się coraz bardziej profesjonalni, a branża konsoliduje się. Jako wiodąca spółdzielnia rolnicza musimy odpowiedzieć na te wyzwania. Nowa strategia Royal Agrifirm Group „Better Together” bazuje na globalnej współpracy i dzieleniu się wiedzą pomiędzy holenderską spółdzielnią Agrifirm oraz naszymi aktywnymi globalnie spółkami Agrifirm, Nuscience, Preconex, Bonda, Oldambt, Nutral, Nutrifarma i Lusai. Synergia w działaniu generuje możliwości do doskonalenia oraz optymalizuje wprowadzanie nowych rozwiązań, zrównoważony rozwój, doskonałość operacyjną oraz cyfryzację.”



Dick Hordijk: “Nowa strategia wzmacnia naszą wyjątkową pozycję na rynku. Połączenie naszej wiedzy w zakresie upraw rolnych, produktów specjalistycznych i żywieniowych umożliwia nam zapewnienie klientom na całym świecie bezkonkurencyjnych rozwiązań w zakresie żywienia zwierząt i hodowli roślin. Przykładowo, dostarczamy programy wpływające na lepsze samopoczucie zwierząt, które bazują na poprawie ich zdrowotności i zwiększaniu długowieczności, a wspierane są przez „inteligentne” koncepcje żywieniowe. Obejmujemy również wiodącą pozycję w rolnictwie precyzyjnym, tym samym optymalizując i znacząco redukując ilość środków ochrony roślin stosowanych przez rolników. Wspomniane działania pomagają klientom zwiększać ich zyski i ponadto są odpowiedzią na wyzwania, przed którymi stają każdego dnia. Nasze aspiracje wzrostu jako spółdzielnia w Holandii oraz na kluczowych światowych rynkach są wysokie. Chcemy mieć realny wpływ na lokalne rozwiązania w zakresie łańcucha żywieniowego na rynkach, gdzie odgrywamy znaczącą rolę, ponieważ wierzymy, że możemy pomóc kreować nowe możliwości – prowadzące do naprawdę zrównoważonych rozwiązań.”

dzieci.jpg

Royal Agrifirm Group kontynuuje wzmacnianie swojej obecności w wybranych krajach, o czym świadczą plany kolejnych przejęć. Wizja Royal Agrifirm Group mówiąca o przyczynianiu się do odpowiedzialnego łańcucha żywieniowego dla przyszłych pokoleń odzwierciedla inspiracje rolników na całym świecie: przekazać kolejnym pokoleniom lepsze gospodarstwa.

algemeen-hoofdkantoor-agrifirm-704x447.jpg

dzieci.jpg

grafika nastepna.jpg

agrofoto
blog-0506978001505827793.jpg

Do szerokiej oferty marki ZIEMOVIT dołączyły cztery nowe, jesienne nawozy: do iglaków, trawników, płynny oraz uniwersalny. Jesienne nawozy ZIEMOVIT zwiększają odporność roślin na mrozy i choroby, zapewniając im jednocześnie lepszy wygląd do późnej jesieni. Najwyższą jakość produktów marki gwarantuje jej właściciel – CIECH Sarzyna S.A., największy polski producent środków ochrony roślin.

Jesienne nawożenie jest zabiegiem koniecznym dla właściwego wzrostu roślin. Zwiększa odporność roślin na choroby i mróz, zapewniając ich lepszy wygląd przez cały rok.

- Bardzo poważnie podchodzimy do ciągłego rozwoju marki ZIEMOVIT. Podstawą naszych działań w tym obszarze jest systematyczne poszerzanie portfolio produktów marki tak, by w pełni odpowiadało potrzebom polskich ogrodników i działkowców. Równocześnie stawiamy też na ciągłą interakcję z użytkownikami produktów ZIEMOVIT - chcemy być dla nich zaufanym doradcą, który zawsze podpowie im jak najlepiej pielęgnować swój ogród lub działkę Potencjał marki, realizowane wsparcie marketingowe i wysoka jakość produktów pozwalają nam sądzić, że ZIEMOVIT w średniookresowej perspektywie czasowej będzie liderem w swojej kategorii – mówi Mariusz Grelewicz, Prezes Zarządu CIECH Sarzyna.

Osoby zainteresowane poszerzeniem swojej wiedzy z zakresu pielęgnacji ogrodów i roślin balkonowych mają do swojej dyspozycji stronę internetową www.ziemovit.pl, wyposażoną
w rozbudowany poradnik i wirtualny kalendarz ogrodnika. Inspirującym miejscem dla wszystkich poszukujących wskazówek na temat pielęgnacji i aranżacji przestrzeni zielonych jest również fanpage marki na Facebooku - „Niech Żyje Ogród” (@ZiemovitNiechZyjeOgrod) oraz kanał poradnikowy na serwisie YouTube („Ziemovit”).

Wieloskładnikowy nawóz jesienny ZIEMOVIT do trawników nie zawiera azotu, charakteryzując się odpowiednią proporcją składników pokarmowych wpływających pozytywnie na atrakcyjny wygląd trawnika zarówno jesienią, jak i na wiosnę. Wzmacnia trawnik, zwiększając jego odporność na choroby i wymarzanie. Jednocześnie zapewnia wczesnowiosenne zaopatrzenie trawy w ważne składniki pokarmowe.
Nawóz jesienny ZIEMOVIT do iglaków i roślin kwaśnolubnych (np. rododendronów, azalii, wrzosów, wrzośców) jest wieloskładnikowym nawozem niezwierającym azotu z odpowiednią proporcją składników pokarmowych. Uzupełnia składniki pokarmowe roślin, zwiększając ich odporność na mrozy. Zapewnia lepszy wygląd roślin przez cały rok, jednocześnie przeciwdziałając brązowieniu igieł.
Uniwersalny nawóz jesienny ZIEMOVIT jest bezazotowym nawozem wieloskładnikowym. Może być stosowany do wszystkich roślin wieloletnich: ozdobnych liściastych i iglastych, trawników oraz drzew i krzewów owocowych. Nawóz przeznaczony jest do stosowania od sierpnia do października oraz w trakcie całego sezonu wegetacyjnego, dla uzupełnienia składników pokarmowych według potrzeb roślin. Wysoka zawartość potasu zwiększa odporność roślin na mróz. Dzięki formie granulatu uniwersalny nawóz jesienny ZIEMOVIT pozwala na stopniowe uwalnianie składników pokarmowych i ułatwia równomierne nawożenie. Służy również do przygotowania podłoża pod wczesnowiosenne zasiewy.

Nawóz płynny jesienno-zimowy ZIEMOVIT przeznaczony jest do odżywiania wszystkich roślin. Dzięki odpowiednio dobranym składnikom pokarmowym zapewnia roślinom zdrowy wygląd
w czasie spowolnionego jesienno-zimowego wzrostu. Dzięki jego działaniu liście mają intensywnie zielone wybarwienie, dzięki czemu wyglądają atrakcyjnie przez cały rok. Nawóz płynny może być stosowany dolistnie i doglebowo. Nawóz płynny jesienno-zimowy ZIEMOVIT zwiększa również odporność roślin na choroby.

Produkty marki ZIEMOVIT to najwyższej jakości podłoża, nasiona traw, środki chwastobójcze oraz nawozy płynne i granulowane, dopasowane do potrzeb i oczekiwań polskich ogrodników
i działkowców. Produkty dostępne są w sprzedaży w najlepszych centrach ogrodniczych,
w sieciach handlowych takich jak Leroy Merlin, BricoMarche czy PSB Mrówka oraz w sprzedaży internetowej.

Materiały prasowe

agrofoto
blog-0824452001505827635.jpg

Odbyły się 14 września w miejscowości Głębokie koło Gniezna. Licznie przybyłych rolników przywitali Arkadiusz Nowak z PROCAM oraz właściciele gospodarstwa, w którym odbywała się impreza – państwo Kujawscy.

Pierwszy merytoryczny i praktyczny wykład na temat racjonalnego nawożenia kukurydzy z uwzględnieniem okresów krytycznych w jej rozwoju przedstawił Dr hab. Witold Szczepaniak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Na temat produktów mikrobiologicznych firmy BIO-GEN wykład przedstawił Pan Artur Kleina.
Zaprezentowano działanie preparatu BIOGEN REWITAL PRO+ na rozkład resztek pożniwnych w uprawie kukurydzy oraz zwrócono uwagę na poprawę życia biologicznego w glebie.

Po części wykładowej odwiedzający mieli możliwość obejrzenia poletek doświadczalnych z pełną gamą odmian kukurydzy z przeznaczeniem na ziarno i kiszonkę.

DNI_KUKURYDZY_PROCAM_4.jpg

 



Przedstawiono takie odmiany jak SY KARTHOUN, ES ABAKUS, SY FEEDITOP, RGT CHROMIXX, KANONIER, TONIFI CS, TAPAS oraz SM KURANT
Przedstawiono odmiany kukurydzy w technologii POWERSEEDS®.
Odmiany zaprawiane w tej technologii wykazują się dużo lepszym wigorem dzięki zastosowaniu biostymulatorów i pożytecznych mikroorganizmów.

Jednym z efektów działania tej technologii jest szybsze włączanie w roślinie mechanizmów obronnych, dzięki czemu bardziej koncentruje się ona na szybkiej budowie systemu korzeniowego. Widoczne było, że w reakcji na chłodne noce na przełomie kwietnia i maja, rośliny wykazywały nieco przytłumiony wzrost, przeznaczając swą energię na rozbudowę części podziemnej. W dalszym rozwoju łatwo dostrzegalna była ciemniejsza barwa liści, wyraźnie większy system korzeniowy, dłuższe międzywęźla
i wyżej osadzona kolba. Pomimo relatywnie zimnej wiosny, a więc warunków kukurydzy niesprzyjających, poletka POWERSEEDS wyglądają wyraźnie lepiej niż kontrola.

DNI_KUKURYDZY_PROCAM_3.jpg

 



Podczas dni kukurydzy nie zabrakło Eksperta kiszonkowego, gdzie rolnicy mogli by się dowiedzieć jak prawidłowo sporządzić dobrą kiszonkę. W celu poprawy procesu zakiszania kukurydzy zaproponowano mikrobiologiczny preparat - inokulant Ensilage.

Rolnicy mieli możliwość zobaczenia specjalnie przygotowanych profili glebowych na których są stosowane preparaty firmy BIO-GEN oraz nawozy pochodzenia organicznego z firmy FCA takie jak PROSAN, Mikrosol, mikrogranulatu MICROPHOS BTC.

Materiały prasowe

DNI_KUKURYDZY_PROCAM_4.jpg

DNI_KUKURYDZY_PROCAM_3.jpg

agrofoto
blog-0251693001505806028.jpg

Dynamiczne warunki pogodowe, samosiewy zbóż, populacje chwastów jedno- i dwuliściennych to wyzwania, z którymi jesienią muszą zmierzyć się plantatorzy rzepaku ozimego. Ekspert z firmy INNVIGO doradza, na co zwrócić uwagę, kompletując preparaty do ochrony upraw, jakie zabiegi i w jakim okresie zaplanować, żeby skutecznie pozbyć się uciążliwych chwastów.


W tym roku sytuacja pogodowa w części kraju wpłynęła na wczesne zasiewy rzepaku ozimego. W regionach północnych i na Kujawach warunki były bardzo trudne, a czasami zasiewy zupełnie niemożliwe – plantatorzy zrezygnowali z uprawy rzepaku, nawet gdy mieli zakupione już środki do produkcji. Warunki atmosferyczne znacząco wpłynęły na działanie zastosowanych herbicydów przedwschodowych. Ich aplikacja jest wciąż w Polsce dominującą formą ochrony rzepaku przed chwastami. W większości przypadków tam, gdzie wykonano zabiegi herbicydowe, wkrótce spadły ulewne deszcze. Przyczyniły się one do wypłukiwania niektórych substancji czynnych zastosowanych środków, a także wywołały tzw. stres oksydacyjny i problemy z metabolizowaniem herbicydów. Intensywne opady wpłynęły negatywnie na proces kiełkowania – rzepak potrzebował na tym etapie sporej ilości nie tylko wody, ale również tlenu, którego dopływ był utrudniony. Na Dolnym Śląsku w okresie siewu rzepaku występowała natomiast wysoka temperatura i okresowa susza, co poskutkowało problemami z kiełkowaniem wysianych nasion i spowolnieniem rozwoju roślin. Jednak na pozostałych terenach, gdzie warunki do kiełkowania były dobre i rzepak rozpoczynał wegetację nawet po dwóch dniach, zdarzało się, że rolnicy nie zdążyli z planowanymi zabiegami przedwschodowymi. Występowały też niekorzystne przypadki, gdy plantatorzy zaplanowali wykonanie zabiegu tuż po siewie, ale ze względu na ulewne deszcze nie zdążyli z ich aplikacją.

Jakie zatem są obecnie możliwości ochrony rzepaku przed chwastami? Andrzej Brachaczek, Dyrektor ds. badań i rozwoju w firmie INNVIGO, powiedział: W tej sytuacji rolnicy muszą zmienić podejście do ochrony i przestawić się w całości na zabiegi powschodowe. Trzeba zmodyfikować nie tylko plan pierwszego zabiegu herbicydowego, ale ustalić program ochrony, bo herbicydy powschodowe zwykle mają węższe spektrum działania lub ich aktywność jest krótsza niż herbicydów przedwschodowych. Z drugiej strony herbicydy powschodowe mogą wykazywać działanie interwencyjne w stosunku do specyficznych grup chwastów, nawet w zaawansowanych fazach rozwojowych. Są to np. preparaty oparte na pikloramie czy chlopyralidzie.

Ekspert zwrócił uwagę, że w większości regionów, gdzie warunki do kiełkowania rzepaku były dobre, bardzo szybko pojawił się problem samosiewów zbóż ozimych – jęczmienia i pszenicy, zwłaszcza w systemach uproszczonej, bezorkowej uprawy. Udział samosiewów w plantacjach rzepaku oszacowany został jako dość wysoki. Na niektórych terenach, np. na Pomorzu i Żuławach, jęczmień kiełkował na powierzchni wcześniej niż sam rzepak, zagrażając przez to uprawom. W tego typu sytuacjach konkurencja ze strony niechcianych

zbóż może okazać się silniejsza, niż to bywało w poprzednich sezonach. Plantator powinien wykorzystać takie środki, aby we wczesnym etapie wyeliminować tę konkurencję. Odpowiednie graminicydy, które są na tyle tolerancyjne, mogą być aplikowane np. w fazie pierwszych liści rzepaku ozimego. Ze względu na to, że samosiewy zbóż będą się pojawiały partiami, być może trzeba będzie rozważyć system zabiegów dzielonych, czyli sekwencyjnych – radzi Andrzej Brachaczek. W takiej sytuacji można zdecydować się na zabieg z wykorzystaniem środków Jenot 100 EC (0,4 l/ha) lub Jenot 100 EC (0,3 l/ha) + adjuwant Partner (0,7 l/ha). Inną opcją jest sekwencja: I – powyższe środki, II – po wyjściu na powierzchnię wszystkich traw inny graminicyd. Warto pamiętać, że jeżeli zabieg graminicydowy wykonana się za późno, to konkurencja samosiewów zbóż będzie duża i zagrozi rozwojowi rzepaku ozimego. Będzie on miał wówczas utrudniony rozwój, a w efekcie jego szyjka korzeniowa może być zbyt cienka i wyciągnięta – może to obniżyć zimotrwałość.
Kolejnym wyzwaniem, jakie stoi przed plantatorami rzepaku, jest korekta zachwaszczenia. Rzadko się zdarza, żeby skuteczność herbicydowych preparatów przedwschodowych była pełna – zwykle na polu zostaje pewna ilość chwastów. Przede wszystkim należy określić ich gatunki oraz stopień szkodliwości – rozpoznanie bywa trudne i wymaga dużej wiedzy, dlatego pomocna będzie konsultacja i diagnostyka przeprowadzona przez profesjonalnych doradców. Ekspert z INNVIGO podkreśla: – Właściwa identyfikacja gatunkowa chwastów jest ważna nie tylko ze względu na odpowiedni dobór substancji czynnych, ale również określonych warunków aplikacji. Nie każdy preparat można stosować w danych warunkach pogodowych i fazie wzrostu roślin.

Warto wiedzieć i wykorzystać fakt, że część przedwschodowych preparatów herbicydowych, konwencjonalnie stosowanych przeciwko chwastom dwuliściennym, ma też działanie na chwasty jednoliścienne. Należą do nich Metax 500 SC (substancja czynna: metazachlor), Efector 360 CS / Boa 360 CS (chlomazon) i Baristo 500 SC (napropamid). Metax i Baristo mają różne charakterystyki, jeśli chodzi o mobilność i penetrację profilu glebowego, dzięki czemu ich substancje czynne wzajemnie uzupełniają się. Mieszaniny preparatów są zarejestrowane i opisane, a rolnik może samodzielnie skorygować proporcje ich komponentów – oczywiście w ramach dopuszczalnych zarejestrowanych dawek, wskazanych na etykiecie każdego ze środków. Taką mieszaninę można wykorzystać do ograniczania kłopotliwych chwastów, w tym odpornej miotły zbożowej, wyczyńca polnego – nawet jeśli w danym momencie nie widzimy ich w rzepaku.


Materiały prasowe

agrofoto
blog-0036204001505805151.png

Dwa fungicydy firmy INNVIGO: BUKAT 500 SC (tebukonazol) oraz DAFNE 250 EC (difenokonazol) w dniu 12.09.2017 otrzymały rozszerzenie etykiet o jesienne stosowanie w uprawach rzepaku ozimego. Daje to rolnikom znacznie większe możliwości wykorzystania potencjału obu fungicydów oraz przygotowywania skuteczniejszych programów ochrony fungicydowej w całym sezonie wegetacyjnym.

Aktualne etykiety są do pobrania ze strony www.innvigo.com

BUKAT 500 SC: http://innvigo.com/wp-content/uploads/2016/01/BUKAT-etykieta12.09.2017.pdf
DAFNE 250 EC: http://innvigo.com/wp-content/uploads/2016/01/DAFNE-250-EC-etykieta12.09.2017.pdf

Oprócz fungicydu BUKAT 500 SC INNVIGO oferuje drugi środek zawierający tebukonazol o takich samych właściwościach o nazwie Ambrossio 500 SC. Natomiast inną dostępną marką fungicydu DAFNE 250 EC jest preparat Porter 250EC.
Dobre rozwiązania nie muszą być drogie.

Materiały prasowe


Uwaga: przy sporządzaniu, a następnie stosowaniu mieszanin zbiornikowych z innymi produktami, należy przestrzegać zaleceń z etykiet produktów wchodzących w skład mieszaniny zbiornikowej. Warto zawsze zrobić próbę mieszania przed wykonaniem zabiegu. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

agrofoto
blog-0533563001505383211.png




Ukierunkowane modyfikacje utrzymują i zwiększają potencjał tworzenia wartości i jeszcze bardziej udoskonalają przewagę konkurencyjną trzech planowanych przyszłych spółek, które będą wyznaczać branżowe standardy.

 




MIDLAND, Michigan oraz WILMINGTON, Delaware, 12 września 2017 – Spółka DowDuPont™ (NYSE:DWDP) ogłosiła dziś, że rada nadzorcza oraz zarząd zakończyły kompleksowy przegląd struktury portfela trzech planowanych niezależnych spółek. Przegląd przeprowadzony został przy pomocy niezależnych doradców. Rada jednogłośnie stwierdziła, że w świetle wiedzy uzyskanej od chwili ogłoszenia transakcji, dokonane zostaną pewne ukierunkowane modyfikacje w działach Materials Science oraz Specialty Products, które zwiększą przewagę konkurencyjną planowanych spółek. Zmiany te lepiej dostosowują spółki do potrzeb ich docelowych rynków, zapewniając im wyraźny cel, rozpoznawalność na rynku, ukierunkowaną innowacyjność, szybszy rozwój oraz wyposażą każdą z nich w lepsze narzędzia do walki z konkurencją jako lidera w branży.

Rada nadzorcza spółki DowDuPont zatwierdziła zmiany na podstawie dokładnego przeglądu przeprowadzonego przez jej członków, który obejmował zalecenia spółki McKinsey & Company; kompleksowej operacyjnej analizy biznesowej wykorzystującej wiedzę zgromadzoną podczas minionych 20 miesięcy przygotowań do połączenia; wkładu ze strony wielu interesariuszy, w tym zarówno inwestorów, jak doradców finansowych. W wyniku kompleksowej analizy spółka DowDuPont przeniesie poniższe jednostki z działu Materials Science do działu Specialty Products:

- Dow Automotive Systems;
- Dow Building Solutions;
- Dow Water and Process Solutions;
- Dow Pharma and Food Solutions;
- Dow Microbial Control;
- DuPont Performance Polymers;
- Kilka biznesów opierających swą działalność na silikonach dostosowanych do zastosowań w branży oświetlenia LED, półprzewodników, medycznej, jak również w smarach marki Molykote® dla branży motoryzacyjnej i przemysłowej oraz rozwiązaniach dla przetwórstwa tworzyw termoplastycznych spółki Multibase Inc.
Na podstawie prognoz na rok 2017 jednostki, które zostaną przeniesione do działu Specialty Products, będą odpowiadały za całkowitą sprzedaż netto o wartości ponad 8 miliardów dolarów oraz za zysk operacyjny EBITDA o wartości około 2,4 miliarda dolarów (w tym około 40% historycznego zysku EBITDA spółki Dow Corning). W odniesieniu do oryginalnej umowy połączenia, modyfikacje przedstawiają się następująco:
- ok. 4 miliardy dolarów sprzedaży netto z historycznego portfela Dow rozdzielone równo pomiędzy sektory Consumer Solutions i Infrastructure Solutions;
- ok. 4 miliardy dolarów sprzedaży netto ze strony historycznego przedsiębiorstwa DuPont Performance Polymers przenoszącego się do działu Specialty Products
– Rada nadzorcza DowDuPont pragnie zapewnić, że te ukierunkowane modyfikacje portfela są w pełni uzasadnione i przyniosą wszystkim interesariuszom długoterminowe korzyści – podkreślił Andrew Liveris, prezes rady nadzorczej spółki DowDuPont. – Modyfikacje te zaowocują wynikami określonymi w kompleksowej analizie, przeprowadzonej przez zarządy spółek Dow i DuPont w ciągu minionych miesięcy. Analiza skorzystała również na świeżym spojrzeniu niezależnych doradców zewnętrznych, w szczególności spółki McKinsey & Company – zaznaczył Liveris. – Fundamentem naszych działań była wiedza zgromadzona podczas postępu naszej integracji. Modyfikacje te mają również poparcie komitetu doradczego działu Materials Science, ponieważ lepiej dostosowują wybrane jednostki do branż rynku, którym służą przy zachowaniu atutów dotyczących integracji i innowacji w strategicznych łańcuchach wartości. W efekcie nasze działy Materials Science i Specialty Products będą w stanie jeszcze trafniej przewidywać potrzeby klienta poprzez celową innowację i rozwój technologii, które przyniosą przyspieszony wzrost z szerszego pakietu produktów najwyższej jakości.

– Zmiany, które wprowadzamy zwiększą przewagę konkurencyjną i potencjał tworzenia wartości spółki DowDuPont oraz zapewnią planowanym spółkom najlepszy fundament dla wytwarzania długoterminowej wartości dla wszystkich interesariuszy – powiedział Ed Breen, dyrektor generalny DowDuPont. – Fakty wyraźnie potwierdziły logikę strategiczną tej konfiguracji portfela. Każda z planowanych spółek będzie miała mocniejszą pozycję konkurencyjną, rozwiązania konsumenckie o znacznej wartości dodanej oraz odmienną i atrakcyjną politykę inwestycyjną przy zmaksymalizowanych szansach na strategiczny wzrost i synergie. Mając wyraźny cel, każda z nich będzie służyć atrakcyjnym i rozwijającym się rynkom, inwestując w innowacje i przynosząc większe zyski akcjonariuszom.
Spółka DowDuPont podtrzymuje swoje wcześniej ogłoszone plany osiągnięcia ekstrapolowanych synergii kosztowych o wartości około 3 miliardów dolarów oraz około 1 miliarda dolarów w synergiach wzrostowych.

Po modyfikacjach portfela trzy planowane spółki DowDuPont to:

·
Wiodące przedsiębiorstwo o profilu rolniczym (Agriculture)
, które połączy silne strony spółek DuPont Pioneer, DuPont Crop Protection oraz Dow AgroSciences, aby lepiej służyć rolnikom na całym świecie swoimi doskonałymi rozwiązaniami (nasiona, cechy, środki ochrony roślin, agronomia oraz usługi cyfrowe), zapewniając większy wybór i konkurencyjne cen. Połączone możliwości oraz wysoce produktywny system rozwoju innowacji pozwolą planowanemu przedsiębiorstwu rolnemu na szybsze wprowadzanie produktów na rynek, sprawiając, że będzie jeszcze lepszym partnerem dla rolników, przynosząc innowacyjne rozwiązania oraz pomagając im zwiększać produktywność i rentowność.

Planowana spółka będzie miała siedzibę w Wilmington (stan Delaware) oraz globalne centra biznesowe w Johnston (Iowa) i Indianapolis (Indiana).

·
Wiodące przedsiębiorstwo w branży badań materiałowych (Materials Science)
, które będzie ważnym dostawcą rozwiązań w zakresie produktów specjalistycznych przy zdecydowanej większości sprzedaży dostosowanej do trzech węższych branż dynamicznie rozwijającego się rynku: branży opakowań, infrastruktury i obsługi klienta. Dysponując jednym z najsilniejszych i najdokładniejszych zestawów narzędzi w branży, planowana spółka będzie dysponowała pokaźną technologią i integracją aktywów, szeroką skalą działania oraz zdolnościami konkurencyjnymi pozwalającymi oferować konsumentom naprawdę zróżnicowane rozwiązania w zakresie produktów specjalistycznych. Planowana spółka będzie się składać z trzech silnych segmentów wiodących na rynku:

o
Performance Materials & Coatings
, który łączy szeroką gamę platform technologicznych pozwalających klientom tworzyć składniki i rozwiązania o wyjątkowej wydajności oraz przetwarzać ulepszenia dla domu i zastosowania kosmetyczne, a także tworzyć rozwiązania, które zwiększą wydajność powłok używanych w architekturze i przemyśle.

o
Industrial Intermediates & Infrastructure
, który tworzy rozwiązania pozwalające na przeprowadzanie procesów produkcyjnych o unikalnych właściwościach, wspierające rynki infrastruktury oraz dystrybucję wyrobów gotowych. Technologie tej jednostki dostarczają innowacyjne rozwiązania, które pozwalają na wykorzystanie zasobów oleju i gazu; optymalizują produkcję przy pomocy dodatków, które zmniejszają do minimum tarcie i ciepło w procesach mechanicznych, zarządzają rozdziałem oleju i wody oraz przyspieszają rozpuszczalność; poprawiają rozwiązania dotyczące wydajności energetycznej w sektorze produktów AGD; poprawiają infrastrukturalne właściwości materiałowe za pomocą unikalnych modyfikatorów i dodatków.

o
Packaging & Specialty Plastics
, który posiada jedną z największych gam najbardziej zróżnicowanych, wydajnych tworzyw sztucznych. Rozwiązania i technologie tej jednostki odpowiadają na popyt konsumentów i właścicieli marek na większą dogodność opakowań; zmniejszają ilość odpadów spożywczych, a także przyspieszają tempo światowego rozwoju telekomunikacji, przesyłu energii elektrycznej oraz infrastruktury przesyłowej.

Planowana spółka zachowa markę Dow™, a jej siedziba będzie się mieścić w Midland (Michigan).


·
Wiodące przedsiębiorstwo w branży produktów specjalistycznych (Speciality Products)
, które będzie ukierunkowanym na potrzeby klienta liderem rozwiązań innowacyjnych, opierających się na zróżnicowanych materiałach, a także rozwiązań zmieniających przemysł i życie codzienne. Planowana spółka zastosuje swoją wiedzę o rynku oraz szeroką wiedzę specjalistyczną w nauce oraz tworzeniu aplikacji, w celu sprostania potrzebom klientów na różnych rynkach, w tym elektronicznym, transportowym, budowlanym, zdrowotnym, spożywczym oraz związanym z bezpieczeństwem.

o
Electronics & Imaging
, największy na świecie dostawca o najszerszej gamie materiałów i technologii rozwiązujących złożone problemy branż (półprzewodniki, układy scalone, fotowoltaika, wyświetlanie i druk fleksograficzny), które umożliwiają łączność i funkcjonalność nowej generacji oraz wdrożenie możliwości elektronicznych w codziennym życiu, np. autonomicznych pojazdów z napędem elektrycznym.

o
Transportation & Advanced Polymers
, lider w branży dostarczający wysokowydajne żywice, kleje, smary oraz części dla inżynierów i projektantów na szeregu rynków (transportowym, wyrobów elektronicznych oraz medycznych), w celu wdrożenia rozwiązań związanych z zintegrowanymi materiałami dla wymagających aplikacji i środowisk.

o
Safety & Construction
, światowy lider i zaufany partner wiodący w swojej kategorii, oferujący produkty markowe, w tym wysoce wydajne włókna i pianki, papiery aramidowe, włókniny, membrany i technologie filtrowania, odzież ochronną dla budownictwa, zabezpieczenia dla robotników, funkcjonujący w branży energetycznej, oleju i gazu, transportu, oczyszczania wody oraz na rynku medycznym.

o
Nutrition & Biosciences
, lider rynku i pionier technologii współpracujący z klientami na rynku spożywczym, farmakologicznym i pielęgnacji; wykorzystuje składniki naturalnego pochodzenia i możliwości biotechnologii (w tym inżynierię białkową i bakteriologiczną, oraz fermentację na skalę przemysłową) w celu stworzenia oferty produktów o wyższej wydajności, zdrowszych i bardziej zrównoważonych (takich jak probiotyki, enzymy, technologie przeciwdrobnoustrojowe, farmakologiczne substancje pomocnicze i biomateriały).

Planowana spółka będzie miała siedzibę w Wilmington w stanie Delaware.



Materiały prasowe
agrofoto
blog-0961290001505381788.jpg

ZETOR prezentuje nową generację ładowaczy czołowych ZETOR SYSTEM. Zmodernizowana linia popularnego rolniczego sprzętu do agregowania pod nazwą ZQ zapewni rolnikom i gospodarzom jego dłuższą żywotność, lepszą widoczność z kabiny, większą wysokość podnoszenia, wyższą sztywność osprzętu, łatwiejsze podłączenie do ciągnika oraz szeroką gamę akcesoriów, takich jak oświetlenie czy wyświetlacz pokazujący wagę ładunku i pozycję ładowacza. Nowa linia ZQ po raz pierwszy zostanie zaprezentowana podczas wystawy rolniczej Dzień rolnika, która odbywa się w gminie Kámen na Pelhřimovsku w Czechach.

Firma ZETOR TRACTORS a.s. wprowadza na rynek nową generację ładowaczy czołowych ZQ. Zmodernizowana linia zajmuje miejsce serii ZX, której produkcja została zakończona. Za sprawą innowacyjności i nowych funkcji technologicznych ZQ jest produktem premium w ofercie ZETOR SYSTEM.

„Filozofia firmy ZETOR opiera się na ciągłym dostarczaniu i oferowaniu klientom nowoczesnych produktów o wyższej wartości dodanej. W ramach współpracy z dostawcą ładowaczy czołowych, szwedzką firmą ÅLÖ AB, prezentujemy nową generację ładowaczy czołowych, które we wszystkich aspektach mają bardziej zaawansowane technologicznie rozwiązania. Jestem przekonany, że nowa seria przypadnie do gustu rolnikom i gospodarzom, którzy docenią jej możliwości, dzięki którym ich praca stanie się łatwiejsza i bardziej efektywna” – mówi Robert Todt, dyrektor działu sprzedaży i marketingu.

Nowe ładowacze przyniosą rolnikom wiele korzyści. Dzięki nowej konstrukcji udało się podwoić sztywność komponentu, a tym samym wydłużyć jego żywotność. W porównaniu z poprzednią generacją wysokość podnoszenia jest wyższa aż o 20 cm. Nowy design poprawił również widoczność z kabiny i kontrolę użytkownika nad ładunkiem. Tak samo jak wcześniejsze modele, również ładowacze ZQ zostały wyposażone w paralleogram, który utrzymuje podnoszony ciężar w równowadze i zapobiega jego przewróceniu. Nowością jest wyposażenie ładowaczy w system Lock & Go, który umożliwia szybkie i łatwe podłączenie ładowacza do ciągnika czy jego odłączenie. Opcjonalnie można rozszerzyć wyposażenie na przykład o Soft-drive, który amortyzuje wstrząsy ładowacza, Multicoupling umożliwiający błyskawiczne podłączenie wszystkich obwodów i złączy oraz Selecto-fix, który ułatwia podłączenie narzędzi sterowanych hydraulicznie.

W przypadku nowej generacji ładowaczy czołowych ZQ istnieje możliwość wyboru joysticka ze sterowaniem mechanicznym lub elektronicznym. Elektroniczne sterowanie jest dostępne w dwóch wersjach: EasyDrive LCS™ oraz ElectroDrive LCS™ Professional. Druga z wymienionych wersji oferuje dodatkowe funkcje, takie jak szybkie funkcje, prędkości pełzania, wytrząsanie narzędzi oraz możliwość regulacji narzędzi w pozycji roboczej. Cały układ hydrauliczny został wykonany z zastosowaniem najwyższych standardów z bezwyciekowymi szybkozłączami z osłonami chroniącymi przed zanieczyszczeniami oraz wbudowanym podgrzewaniem oleju. Na życzenie klienta ZQ może zostać wyposażony również w Q-Companion – zaawansowane urządzenie, które za pomocą dodatkowego wyświetlacza w kabinie umożliwia kontrolowanie wagi ładunku, jego dokładnej pozycji czy też planowanie konserwacji ładowacza na podstawie dokładnych danych dotyczących czasu pracy.

ZETOR SYSTEM prezentuje asortyment rolniczego osprzętu przeznaczonego do maszyn rolniczych. Obecnie składa się z dwóch modelowych serii ładowaczy czołowych: pod nazwą ZL oraz nowocześniejszej i bardziej zaawansowanej linii ZQ. Producentem ładowaczy czołowych jest szwedzka firma ÅLÖ AB.

„Firma ÅLÖ AB to światowy lider w zakresie rozwoju i produkcji ładowaczy czołowych. Dzięki nim będziemy mogli zaoferować klientom najlepszą jakość w rozsądnej cenie. Również z tego powodu zdecydowaliśmy się na współpracę z czołowym światowym producentem tych komponentów” – dodaje Robert Todt.

Pobierz plik
ZQ.PDF


Materiały prasowe

ZQ.PDF

agrofoto
blog-0423924001505290433.png

30 czerwca 2017 roku Royal Agrifirm Group ogłosił zamiar przejęcia polskiej firmy paszowej Bacutil. W międzyczasie polski Urząd Ochrony Konkurencji pozytywnie zaopiniował wniosek złożony w tej sprawie przez Agrifirm. W konsekwencji 31 sierpnia 2017 roku podpisane zostało ostateczne porozumienie.

Za zgodą polskich władz Agrifirm rozszerza swoją działalność w Polsce i przejmuje pełną kontrolę nad spółką Bacutil. „Przejęcie Bacutilu daje nam dostęp do rynku drobiarskiego we wschodniej części Polski, zapewniając przyszły wzrost w tym obszarze rynku i przybliżając nas do celu, jakim jest pozycja w top 3 firm paszowych w Polsce” – mówi John Dortmans, Dyrektor Zarządzający Agrifirm w Europie Środkowo-Wschodniej.

Obecnie firma posiada w Polsce pięć zakładów produkcyjnych zlokalizowanych w Szamotułach, Topoli Wielkiej, Margońskiej Wsi, Płośnicy i Bedlnie Radzyńskim oraz osiągnęła ogólnokrajowy zasięg w najważniejszych obszarach rolniczych.

W najbliższych miesiącach Bacutil zostanie włączony w struktury Agrifirm. Przejęcie firmy Bacutil wpisuje się w misję Agrifirm, którą jest dostarczanie istotnych, mierzalnych i zrównoważonych wartości dla swoich klientów.

Materiały prasowe

agrofoto
blog-0188314001505290049.jpg

Korzystne zniżki tylko do końca września 2017

Można już rezerwować miejsca wystawowe na Międzynarodowych Targach Żywności
i Napojów WorldFood Warsaw 2018. Czasu do rozpoczęcia Targów WorldFood Warsaw pozostało jeszcze sporo, ale firmom, które do końca września 2017, zarezerwują stoisko, organizatorzy zapewniają możliwość wyboru lokalizacji i nawet o 15% niższe stawki w porównaniu do cen regularnych.

Targi WorldFood Warsaw cieszą się od czterech lat niesłabnącą popularnością zarówno wśród wystawców, jak i zwiedzających, dlatego z każdym dniem wybór atrakcyjnych lokalizacji
na zaprezentowanie produktów i usług jest coraz mniejszy.

worldfood_d2_105.jpg

 




Właśnie tutaj, raz do roku branża spożywcza spotyka się, aby poznać nowości produktowe i nawiązać cenne kontakty biznesowe. Duże znaczenie ma podejście organizatora, który olbrzymią wagę przykłada do rozwoju Targów WorldFood Warsaw zgodnie z oczekiwaniami wystawców i zwiedzających. – Na bieżąco analizujemy potrzeby rynku spożywczego, a po każdej edycji targów – opinie i uwagi ich uczestników. Dzięki temu wspólnie tworzymy targi, których rzeczywiście potrzebuje branża. Co ważne, dla potencjalnych wystawców, World Food Warsaw mają charakter targów biznesowych – mówi Agnieszka Szpaderska, Manager Targów WorldFood Warsaw. Każdego roku targi są miejscem negocjacji biznesowych oraz dyskusji na aktualne tematy i problemy nurtujące branżę, nie brakuje również atrakcji i wydarzeń merytorycznych. – Dziś za wcześnie jest, aby zdradzać szczegóły z programu wydarzeń towarzyszących Targom WorldFood Warsaw 2018, ale już teraz warto zarezerwować sobie czas na Dzień Polskiego Wina i Dzień Włoskiego Wina – dodaje Agnieszka Szpaderska.

worldfood_d1_165.jpg

 



Piąta edycja najważniejszych targów w Warszawie poświęconych sektorowi spożywczemu, odbędzie się w dniach 10-12 kwietnia w Warszawskim Centrum EXPO XXI. Organizatorem wydarzenia jest spółka Lentewenc należąca do Grupy ITE – wiodącego organizatora międzynarodowych targów i konferencji na świecie.

Materiały prasowe

worldfood_d1_165.jpg

worldfood_d2_105.jpg

agrofoto
blog-0145833001505287591.jpg

W 2017 roku firma Syngenta obchodzi 150. jubileusz powstania działu nasion warzyw. Syngenta jest jednym z wiodących producentów nasion warzyw na świecie. Dział Warzywny firmy zatrudnia ponad 2400 pracowników, a centra dystrybucji oraz Badań i Rozwoju znajdują się w 30 krajach. W swoim portfolio Syngenta posiada około 2500 odmian trzydziestu różnych gatunków upraw. Na świecie firma zajmuje pierwszą pozycję w sprzedaży nasion kapustnych, dyniowatych i kukurydzy cukrowej, a drugą w nasionach pomidora i słodkiej papryki.

Syngenta w Polsce
W Polsce Syngenta jest liderem sprzedaży nasion papryki, kukurydzy słodkiej, brokułu, cukinii oraz kalafiorów
wiosennych i letnich. Specjalizuje się w nasionach roślin kapustnych i jako jedyna na polskim rynku oferuje odmiany odporne na kiłę kapusty. Tomasz Górski, Vegetable Seeds BU Commercial Manager odpowiedzialny w Syngenta za Polskę, kraje bałtyckie, Czechy i Słowację mówi: "Jesteśmy bardzo dumni z naszego długiego dziedzictwa w produkcji nasion warzyw. Od wielu pokoleń wprowadzamy innowacyjne rozwiązania, aby zaspokoić potrzeby producentów i konsumentów na całym świecie. Dziś, jeszcze bardziej niż kiedykolwiek, koncentrujemy się na oferowaniu innowacji naszym klientom i całemu łańcuchowi wartości, aby sprostać społecznemu zapotrzebowaniu na smaczne, pożywne i wysokiej jakości warzywa dostępne przez cały rok ".

Innowacje
Przykładami wprowadzonych przez Syngenta innowacji są m.in. pierwsza papryka bezpestkowa oraz brokuł odmiany Monflor F1 – niezwykle zielony, o wysokiej i stałej jakości różyczki oraz dłuższej łodyżce. Dzięki tym cechom warzywo spełnia oczekiwania zarówno producentów jak i konsumentów, którzy cenią brokuły o głębokiej, zielonej barwie i doskonałym smaku. W portfolio firmy znajdują także różnorodne odmiany coraz bardziej popularnych pomidorów koktajlowych, w tym oryginalny czarny MiniKumato o niezwykle słodkim smaku oraz soczystym i zwartym miąższu.

Opracowując nowe odmiany nasion Syngenta ma na uwadze nie tylko smak, jakość, trwałość i wygląd warzyw, ale także większy plon, odporność na choroby i szkodniki, łatwy zbiór, mycie, przetwarzanie i pakowanie. Postępy w innowacjach firma prezentuje co roku na wydarzeniu o nazwie Fields of Innovation w holenderskim mieście Wervershoof. Tegoroczna edycja, zaplanowana na 26-28 września, będzie okazją do zapoznania się z ponad 180 odmianami warzyw kapustnych i 70 odmianami warzyw liściastych. Wśród nich znajdą się różnobarwne kalafiory, czerwona brukselka, wieloróżyczkowe brokuły oraz cała kolekcja sałat, w tym bardzo odporne na mączniaka rzekomego sałaty rzymska, batawska oraz babyleaves.





 

syngenta.jpg

 


Bardzo ważny jest klient

„Od wielu lat obserwujemy rynek i dostosowujemy się do lokalnych wymagań mając do dyspozycji najbardziej wyspecjalizowanych ekspertów w branży”, mówi Tomasz Górski. „Konsumentów coraz bardziej interesuje zdrowa żywność, wytworzona zgodnie z zachowaniem zasad produkcji zintegrowanej i oparta na odpowiedniej technologii ochrony roślin.” Aby pomóc producentom spełnić wysokie oczekiwania klientów i uzyskać jak najlepszy plon z odmian Syngenta, firma prowadzi szereg ciekawych projektów. Wśród nich znajdują się m.in. EasyBroQ – połączenie nowych odmian oraz specjalnie skonstruowanego kombajnu do zbioru i różyczkowania brokułów bezpośrednio na polu, a także Onion Leader – doradczy program skierowany do najlepszych producentów cebuli, poprzez który Syngenta pomaga im w uzyskiwaniu wysokich i dobrej jakości plonów.
Historia działu nasion warzyw Syngenta sięga 1867 roku, kiedy to dwóch holenderskich przedsiębiorców o nazwiskach Sluis i Groot założyło spółkę eksportującą nasiona kapusty. Od tamtej pory miało miejsce kilka fuzji i przejęć. W 1963 roku Sluis & Groot została częścią Zaadunie BV, a tę z kolei w 1980 roku kupiła szwajcarska spółka Sandoz. 16 lat później doszło do połączenia Sandoz z CIBA i powstania firmy Novartis. W 2000 roku doszło do fuzji działów rolniczych Novartis i Astra Zeneca, w efekcie której powstała Syngenta.

Materiały prasowe

Fot. użytkownik AdamSzarek

syngenta.jpg

agrofoto
blog-0001687001505218159.png

Kiszonka z kukurydzy powinna zostać przygotowana wyjątkowo starannie - wszak to pasza, którą przygotowujemy na cały rok. Firma Osadkowski zaprezentowała najnowsze technologie produkcji kiszonki z kukurydzy w Malerzowicach.

Dobre wypełnienie kolby i dużo masy

W Przedsiębiorstwie Rolno - Usługowym Kłos w Malerzowicach spotkali się eksperci kiszonkowi oraz hodowcy bydła. Spotkanie zorganizowane przez firmę Osadkowski miało na celu zaprezentowanie najnowszych technologii zakiszania kukurydzy.

W Malerzowicach spotkali się eksperci firmy Osadkowski oraz firm zaopatrujących rolnictwo, a także hodowcy bydła.



Pola kukurydzy w Malerzowicach zostały obsiane trzema odmianami z różnych hodowli: MAS 20.S (Maisadour), SY CAMPONA (Syngenta) oraz SG 30.273 (Limagrain). W momencie prezentacji technologii zakiszania plantacje prezentowały się wyjątkowo dobrze - wysokość około 3 metrów pozwalała na uzyskanie sporej ilości masy.
Jak jednak doskonale wiemy o jakości kiszonki nie decyduje sama ilość zebranej masy, ale też uziarnienie kolby. Trzeba przyznać, że zawiązanie i wypełnienie kolb na poletkach w Malerzowicach uznać należy za bardzo dobre. Poziom suchej masy oscylował w granicach 30%, a to oznacza, że wybrano optymalny termin zbioru. Dodajmy, że koszone podczas pokazów odmiany należały do grupy wczesno-średniej i średniej, jeśli chodzi o FAO (240 - 260).

Pakowanie kukurydzy w rękaw
Jak wyglądał sam proces zakiszania? Na etapie koszenia do pociętej zielonej masy poprzez aplikator umieszczony w sieczkarni podany został inokulant Silomax (jest to mikrobiologiczny preparat do zakiszania). Głównym zadaniem Silomaxu jest polepszenie jakości kiszonki - jest ona bardziej smakowita, a co za tym idzie - chętniej pobierana przez bydło - a przede wszystkim cechuje się lepszą jakością.

osadkowski-3.jpg



Podczas prezentacji pokazano wciąż rzadko spotykaną w Polsce technologię pakowania kukurydzy w rękaw.




Podczas pokazów zaprezentowano wciąż nową w naszym kraju technologię zakiszania kukurydzy w rękaw. Zebrana kukurydza pakowana była w rękaw foliowy Rani Bag fińskiego producenta Rani Plast. Folia ta została wytworzona metodą wydmuchu. Proces produkcji folii za pomocą wydmuchu pozwala na zwiększenie wytrzymałości mechanicznej na przebicia i rozerwania. Podczas spotkania w Malerzowicach przedstawiciel firmy Osadkowski podkreślał, że pakowanie kukurydzy w rękaw foliowy generuje niższe koszta, ale pozwala także na ograniczenie strat i oszczędność czasu.

Ważną częścią pokazów była także część teoretyczno - praktyczna. Podczas warsztatów ekspert kiszonkowy firmy Limagrain zwrócił uwagę na to, kiedy najlepiej kosić kukurydzę na kiszonkę, jaka powinna być wysokość cięcia oraz jakie powinni być rozdrobnienie materiału.

osadkowski-2.jpg



Za rok kiszonka z kukurydzy ponownie u Osadkowskiego
Zwieńczeniem spotkania zorganizowanego przez firmę Osadkowski był poczęstunek podczas którego hodowcy wymieniali wraz z ekspertami swoje uwagi dotyczące produkcji kiszonek z kukurydzy. Firma Osadkowski planuje kontynuować spotkania w ramach warsztatów dla rolników produkujących kiszonkę z kukurydzy również w przyszłym roku.

×