U mnie Waryński daje rade, mam dość dużo rodzynków na polu średniej wielkości i lemiesze/dłuta całe. Raz jak przydzwoniłem w korzeń gruszki to ciągnik stanął w miejscu, lemiesz cały, ale śruby puściły, także jestem zadowolony w 100%
Sasiedzi jak siali pszenice po kukurydzy to wiekszość pól musieli przesiewać albo likwidować. Teraz po skoszeniu pole stoi do wiosny, zwierzyna wybierze co ma wybrać i ładują jęczmień jary, także uważam że drugi wariant lepszy
A i po drugie niebylbym taki pewien czy nawozy nie pójdą w gore dzieki wyplacanym zaliczkom, moze byc tak ze w lutym kupisz nawozu w tej cenie co teraz