dorzuce jeszcze trzy grosze od siebie a propo odmian samokończących i nie samokończących i sklejania łubinów
w ubiegłym roku zeus mi się wysypał, za póżno w niego wjechałem i nawet kombinowanie i koszenie w nocy czy o 6 rano nic nie dawało, natomiast mister bez sklejacza był tak zaschnięty, że do otworzenia niektórych strąków trzeba było użyć siły, co za tym idzie - trudności w ustawieniu kombajnu
co do poplonów, jeśli siejecie łubin wcześnie to rozgałęziajacy się bedzie ok, ale miałem porównanie mistera i zeusa po żniwach i o dziwo zeus jako wąskolistny szybciej się "zbierał" niz mister w tych samych warunkach
generalnie mister był piękny przed żniwami, ale podczas koszenia to Zeus nie zawiódł