@KlimekPL
Ale przecież oczy widzą co biorą. Nie przesadzaj już z chęcią jakiejś regulacji.
Z drugiej strony jak komuś nie wyjdzie uprawa grochu to co ma go od razu zutylizować (może jeszcze pod nadzorem jakieś instytucji i za chore pieniądze, żeby nie stwarzał "zagrożenia" azotanowego dla rybek, żabek, motyli, dzików, wilków... o człowieku nie wspominam, on jest i tak na końcu i chyba bez znaczenia)? A niejeden nie trafi z opryskiem na strąkowca. Swoją drogą - peluszki w drobnym obrocie droższe od jadalnego, do czego to dochodzi. I nie powiesz mi że będziesz szalał z neonikotynoidami przy cenie grochu jadalnego około 980 zł/t brutto i to jeszcze na niepewnym skupie.
A jakby nie rolnicy i ich wolna sprzedaż (na cele pastewne lub konsumpcyjne... oczywiście) to zostaje ci towar tylko z centrali. Może zresztą pamiętasz jak ktoś kupił z centrali zaprawiony groch z nie mniejsza ilością strąkowca (wrzucał zdjęcia na forum). A tam na pewno nikt nie otwierał wcześniej worków i nie robił zdjęć. Heh. Kupił **UJNIĘ za około 2000 zł/t i też bez zaprawy.
Teraz liczy się tylko kasa i to wszędzie. A już spróbuj na prywatnym ogłoszeniu wpisać MTN czy kiełkowalność, to telefon z Piorin masz na drugi dzień.
A co się ponoć w truskawkach (i podobnych roślinach) się dzieje... Ktoś pamiętam mi kiedyś tu na forum odpisywał, to dopiero jest porażka.
Handel nasionami do potencjalnego siewu (z kolejnych rozmnożeń) i tak jak zechcą to ukrócą, bo władze mogą zrobić tak, że żeby wziąć dopłatę obszarową to masz pokazać fv lub paragon na zakup nasion kwalifikowanych i chyba leżysz... z takimi zakupami j/w na cele nie paszowe i nie konsumpcyjne. A ARiMR bardzo lubi się papierami bawić, więc z radością przyjmie takie zobowiązanie na klatę, i jakiegoś pana dyrektora departamentu ds. kontroli się zrobi - tak dycha na miesiąc netto to śmiało mu się będzie należeć, i kierownika, i w lokalnych oddziałach zrobi się więcej ciepłych posadek - będą zadowoleni. Zresztą jak ma ktoś wiele ha to nie wiem czy już obecnie tak może sobie "szaleć".