Dokładnie . W jaki sposób może się opłacać wydanie 500 -600 tyś zł , by kupić 5 ha , na których dochód netto przy produkcji rolnej wynosi max 10 tyś i to przy bardzo pomyślnych wiatrach .
Niestety , takie wiatry prawdopodobnie ustały na paręnaście lat , wobec czego trudno przypuszczać , by gleba ta zarobiła na siebie podczas żywota rolnika , choćby zakupił ją mając 18 lat .
Czy spadkobiercy będą chcieli ją uprawiać ?
Trudno powiedzieć , ale pewne jest jedno , zawsze zamiast pracować za pół darmo mogą ją sprzedać .
Tylko czy będzie ich wtedy obchodziło za ile ojciec kupił ?
P.S
@90daniel , nie opowiadaj bajek.
Denominacja polega na zastąpieniu pieniądza , nowym o niższym nominale , przy zachowaniu jednolitej wartości starego i zastępującego go nominału
Ta która była w Polsce polegała na zastąpieniu starych 10 tyś zł , nowym 1 złotym.
Przez pewien czas w obiegu krążyły oba pieniądze , a te stare, które trafiały do obiegu zostawały wycofywane .
Te pozostałe w kieszeni i skarpecie mozna było wymieniać w bankach , bodajże przez 15 lat .
Denominacja był obojętna dla kieszeni obywatela , choć minimalne różnice dotyczyły groszy , gdyz naniższy dostępny nominał to 1 gr , zastępujący dawne 100 zł .
Wobec czego 50 zł i mniej można było użyc do wytarcia pupy , lub na podkładkę pod eternit.
Także nie opowiadaj bzdur , bo ludzie az tak długo nie żyją , byś pamiętał marki polskie, na których owszem tracono .
Co do ceny ziemi w okresie 1994-1995 to na terenie Dolnego Ślaska bylo w uj ziemi po 500 zl za klasę 6 i 2000 zł za klasę 2 .
Cena zboża była niewiele nizsza jak dzisiaj .
Sam kupowałem parę ha po 1000 zł za sztukę 4kl i byłem jedynym chętnym.