scoffer
Members-
Postów
482 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez scoffer
-
wobec czego zgodnie ze glosami opozycji na forum , która zbeształa mnie za sprzedanie jęczmienia .oz po 500 zł/t powiem tak. Tylko dziad sprzedaje w żniwa Prawdziwy rolnik przerabia chocby garaż i chowa tam zboze . Zysk na tonie min 10 % pewny jak w ruskim banku a i koszty żadne. Wobec czego jesteśmy oboje dziadami
-
Stary , idąc tym tokiem , to najlepsze czasy były za tzw. komuny . Skupy w czasie żniw otwarte były całodobowo , lub do ostatniego ciągnika . A cena znana od wiosny . W przypadku słabego roku i poczucia zbyt niskich cen , dopłacano jesienia do faktur kilkanaście procent , by urealnić cenę z podażą. Nigdy zas nie ulegała obniżeniu , nawet w klęsce urodzaju . Taka ta komuna była parszywa. A jednym z postulatów rolniczych podczas przemian ustrojowych był protest przeciwko dopłatom dla duzych gospodarstw(państw) do sprzętu rolniczego , który to rolnicy indywidualni kupowali za pełną wartość. Po 10 latach użytkowania sprzedawano je na przetargach dla chłopków po cenie że sami kupowali nowe i zaś z dopłatą. Ot taki chichot czasów.
-
Chyba pamiętasz skąd wzięły się w Polsce dopłaty na poziomie ok 200 euro rocznie . I co ciekawe gdyby , referencja dotyczyła najbardziej urodzajnego roku , to i tak dopłaty nie przekroczyły by 250 euro . Co do bonitacji gleb w Polsce , sęk w tym że ziemie przyzwoite to mniejszość. Większość zaś to kompleks żytni słaby , z plagą dziczyzny rujnującej co bardziej ogarnięte kawałki. Areał 100 ha da się obrobić i mniejszym ciągnikiem , rzecz w tym ze jak wspominałem nowy MTZ jest dla nich wyzwaniem. Rozumiem że na ciągnik można dostać dofinansowanie , a do pola dopłaty . Jednak nie jest to zysk z racjonalnej uprawy ziemi , lecz darowizna. 100 ha gospodarstwo musi kosztować co najmniej 4 mln zł liczać przyzwoitą glebę po 40 tyś , oraz 1 mln za pozostałe wyposażenie. Zakładajac 200 tys zł zysku o którym piszesz , stopa zwrotu sięga max 4 % , gdzie czyli tyle ile odsetki od kredytu. Wobec czego zapytam , dlaczego nie ma szans spłacic kredytu na nie zaczerpniętego , skoro rolnictwo to taki biznes. Odbiegajac od tematu . http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/116198,dyrektor-imgw-aresztowany-grozi-mu-10-lat-wiezienia I
-
Jak to nie ma . Na moim ogródku to są i takie stawki . Tyle ze doplata zostaje w kieszenie , a to przeca 200 eurasów . "Na Dolnym Śląsku najwyższe stawki czynszu dzierżawnego wynegocjowano w powiecie złotoryjskim - 59,29 dt/ha, strzelińskim - 54,2 dt/ha i oleśnickim - 49 dt/ha." http://www.agrofoto.pl/prawo/nieruchomosci/krotka-dzierzawa-za-wysoka-cene,48893.html
-
Godnie to reprezentował poprzednik . Miał nawet własnego szoguna. A i poliglota był to niewąski n, z jego słynnym okrzykiem w międzynarodowym dialekcie -HOOOOHHOOOHO Co do dzierżawy , to myślę że płacąc 2000 zł za ha i pozostawiając dopłaty wlaścielowi znajdzie się chetny by wydzierżawic nie tylko 50 ha , a nawet 1000 .' I nie piszcie że nie warto , bo na AF plony pszenicy często przekraczają 10 t , nakłady zamykają się w 1000 zł, więc zysk rzędu 4000 z/ha jest wielce prawdopodobny . Gorzej po przebudzeniu , ale kto komu zabroni trwać w śpiaczce ?
-
Tu smiem się niezgodzić. Skoro zimą grzac sie możesz na wiele sposobów to i odżywiać równiez zgodnie z teorią klasyka
-
No to pogratulowac poziomu plonów. Dziwne tylko że tegoroczne plony rzepaku oscylują w granicach 1,5-2,5 tony z ha . Zeszłoroczna kukurydza to poziom 2-5 ton , uprawiający pszenicę informują o plonach rzędu 3-5 ton . Daje to areał 50 ha , zgodnych zreszta ze średnimi wieloletnimi plonami w Polsce . Co do ceny to zboże jest i pszenica i żytem . Srednia cena oscyluje w granicach 500 zł/t . Co do opłacalności produkcji można przyjąć że jest na poziomie 25 % . Zakładając że 100 ha gospodarstwo produkuję 400 ton zboża za 200 tys zł , jego dochód netto wynosi 50 tyś zł. Jesli to gospodarstwo prowadzone jest pzrez rodzinę 2+2 , na jedną osobę zostaje 1000 zl miesięcznie. A to już jest granica nędzy . Więc jak tu wysypłać pieniądze choćby na mtz-a ?
-
@kaszlak79 @ "Nie sądzisz że to jednak zbyt duże ryzyko uzależniać się od importu czegoś tak człowiekowi niezbędnego do życia jak żywność ??" A co powiesz na identyczne pytanie , tyle że nie w sprawie żywności a bezpieczenstwa energetycznego ? Ludzie umierają z głodu i zimna . Co do skladaków , to nie sadzę by było to złe rozwiązanie . Najlepszym przykładem jest Fendt , typowy skladak. Radość z posiadania innego ciągnika jak c-360 jest ponownie bardzo cuża , tym bardziej że cena nowego ciągnika , óry powinien ją zastąpić ktprzekracza wartość 500 ton zboża . Nie sądzę by gospodarstwa mające produkcję rzędu 150 ton rocznie , pozwoliły sobie na wydatek 50 ton , czyli 1/3 produkcji , przez 10 lat , by spłcic sam kapitał , nie licząc odsetek . Stąd radość z nabycia dogoprywających szkap .
-
Najpierw powinni się pzrebadać Niemcy , którzy o tym najeżdzie zdecydowali ,na czele z Merkel , Schulzem i zaleznym od nich Tuskiem. "Tow.Marcin Schulz, szef Parlamentu Europejskiego, zagroził państwom Grupy Wyszehradu (Czechy, Polska, Słowacja, Węgry) użyciem siły, jeśli nie będą chciały na na swoim terenie zakładać obozów koncentracyjnych dla uchodźców."
-
Stopiony słupek akumulatora
scoffer odpowiedział(a) na mejtun temat w Akumulatory, prostowniki, urządzenia rozruchowe.
Tym samym sposobem się go naprawia.. -
Z czasów moskiewskich studiów , czy okresowych szkolen w tamtejszym kraju ?
-
I co doczekałeś się tego wzrostu , bo o ile mnie oczy nie mylą , to czytam na tym forum o cenach skupu identycznych jak w roku 1996 , a nawet nieco niższych . A przecież w roku 1996 tej zachęty o której piszemy nie było , a i plony były nie mniejsze jak dzisiejsze z zachętą. A bankrucja Kowalskiego na 20 ha gospodarstwie , powoduje że przejmuje je Nowak , który do tej pory miał hektarów 40 , tyle że na byłych 20 hektarach Kowalskiego zamiast dawnych 60 ton żyta , rodzi się dzisiaj 100 ton pszenicy Nowaka i 40 tonowa zwyżka plonu obniża dotychczasowa cenę. Nowak po 3 latach zrozumiał że po nabyciu tych 20 ha , zyski roczne ma te same , tylko kredytu do spłaty 50 tyś rocznie , tak przez lat 30 . Teraz rynek czeka na bankrucję Nowaka. I znajdzie się Malinowski który mając 100 ha , kupi 60 Nowaka I rynek czeka na bankrucję Malinowskiego ....... Itd , itp . I prawidłowo , tego wymaga prawdziwy kapitalizm.
-
Dopłaty są zachęta do pracy ? To jak wytłumaczysz dopłaty do ugorów . Przecież one nie wymarzają , nie generują kosztów , zapewniają bezstresową egzystencję. Co do panującego trendu , czyli produkcji roślinnej , przy ograniczeniu zwierzęcej , to jaki poziom cen osiągną te produkty gdy nie będzie ich komu skonsumować ? Czy w wypadku coraz niższych cen , która wymaga wzrostu wydajności , by zapewnić pewien dochód z ha , nie wpadamy w pułapkę osiagnięcia takiego ich poziomu , ze jedynym sensownym rozwiązaniem pozostanie właśnie ugór ? Jeśli zaś piszesz o większej efektywności kopalń odkrywkowych , to zgoda , ale czy efektywność gleb polskich o niskiej bonitacji , nie jest tym samym . Idąc więc takim tokiem myślenia lepiej inwestować w czarnoziemy lub inne rędziny lub mady , które niestety w Polsce są drobnym ułamkiem . A nawet te najlepsze ziemie co mamy , o które dbał choćby sam Hitler , są bezpowrotnie niszczone (czarne ziemie w ok Wrocławia) Zboże , rzepak bądz kukurydza uprawiana na 5-6 klasie ani nie zaleje Europy , ani nie nakarmi rolników je uprawiających . Moda na uprawę łubinu w plonie głownym na przyoranie jest tego przykładem .
-
Tyle że mądre inwestycje w przemysł energetyczno-wydobywczy , z pewnoscią poprawiły by efektywność i wydajność tej gałęzi przemysłu . Natomiast olbrzymie pieniądze pakowane w rolnictwo , niekoniecznie . Zresztą średnie plony rzepaku czy tez zboża w obecnym sezonie , dobitnie wskazują ze rynkiem tym rządzi natura , a nie pieniądz. Zastąpić wegiel oczywiscie się da , tyle że kaloryczność węgla stanowi ok 60 % kaloryczności ropy naftowej , w związku z tym eliminacja tego paliwa wymagała by importu ok 50 mln ton ropy naftowej Taka sytuacja i nagły wzrost popytu na rope naftowa przełożyła by się na cenę baryłki , a dla nas cenę energii i by było weselej -paliw. Cena węgla by wzrosła , jako alternatywnego żródła energii , tyle ze nas by to już nie interesowało. Rozumiem również, że energetyka , stalownie, transport i wiele innych przedsiębiorstw , bez problemu znalazło by takiego odbiorcę swoich towarów jak czyni to obecnie górnictwo. Panstwo - podatki , składki i należności . Zwolnionych górników ,wraz z tymi którzy stracili pracę z tytułu braku na rynku potężnego podmiotu zamawiajacego usługi i towary , można by wysłać do zbierania cebuli w Holandii lub ogórków w Niemczech , by zarabiali dewizy potrzebne na zakup ropy. I dzięki takiemu mądremu posunięciu państwo polskie miało by 3 mld oszczędności rocznej z tytułu braku dotacji , syndycy mieli by fajne zajęcie , a nasz przyjaciel Putin , kilkadziesiąt mld dolarów , na swoje potrzeby . A rentowność kopalni , lub jej brak , to absurd. Dzisiaj rentowna, jutro może być w zupełnie innej sytuacji . Kto wie co lewaccy komisarze unijni mają w głowie. A co do dotacji w rolnictwie , dzięki której zapada decyzja o pozostaniu w zawodzie to powiem ci że skończy to się rozczarowaniem . Najważniejsza jest opłacalność na każdej jednostce produktu . Ilość produkowanych jednostek w roku ma swiadczyć o zysku . I jeśli liberalne rzady ustalą ,że tym poziomem ma byc np 3000 tuczników lub 1000 ton rzepaku , nie zrobisz nic , choćby całe podworko pelne było dotowanego sprzętu . Tym bardziej , ze dużo łatwiej będzie władzom podnieść skalę z 3000 świn do 5000 , a rzepaku do 1500 ton , jak nam utrzymać sie na rynku . Już dzisiejsze dochody na poziomie 500 zł z ha , swiadczą o tym że i ze 100 ha może być zbyt małym areałem , do utrzymania się na rynku po roku 2020 . Taka walka gołej d*py z batem. ,
-
Hmm . z samej Warszawy zginęło 300 tys żydów . Mniemam że nie wszyscy , a ktoś z nich ocalał. Zapytam więc co oni robili w takim antysemickim kraju jak Polska . Skoro Paryż lub Londyn był onegdaj co najmniej 2 x większy od Warszawy , to rozumiem że w każdym, z tych miast mieszkało nie mniej jak 600 tyś żydów . A znając prosemickie zachowania obywateli tych państw , może i milion . Czy polscyi żydzi byli masochistami ?
-
Importem kolego , importem . Czy górnik , którego zwolnić z pracy chce rolnik , nie ma prawa jeść australijskiej wołowiny , niemieckiej wieprzowiny, mąki z ukraińskiej pszenicy , a ziemniaków z Maroka . Przecież te produkty , są tak samo jak węgiel , do zastąpienia . I rolnictwa nic nie musi zastępować . Wystarczy przestać je dotować. Zgaśnie jak światło , za pstrykiem wyłącznika . Dla dobra większości , bo przecież nie jesteśmy większością .
-
hubertuss , zlodzieju nie kradnij moich obelg , wobec ciebie . Wymyśl sobie swoje . A tak na poważnie to twoje wywody tyle są warte co poranny stolec . Tyle do niego przykładam , co i do twoich lapsusów słownych hubertuss" Cena budowy elektrowni przeuczana na moc bloku " Tyle że się nad tym nie rozwodzę i staram się zrozumieć , ty zaś przywierdalasz... do kazdego się jak wesz do grzebienia. Cóż , taki jak ty wyjedzie z wioski do miasta , ale wieś z niego nigdy nie wyjedzie .
-
II nie zebym byl przeciwny , ale rosły , ciec na zmywaku w UK , nie moze zarabiać więcej jak minister czy wysoki urzędnik państwowy . Tylko do chu , niech nie kradnie , lub nie daje kraść swoim .
-
1. Tani prad bierze się z podstawowego żrodla "Wartość subsydiów dla energetyki udzielonych przez polski rząd w 2012 r. wyniosła 970 ml EUR. Więcej dopłacili Niemcy – 25 mld EUR, Brytyjczycy – 13 mld EUR, Hiszpanie – 10,4 mld EUR i Włosi – 10,3 mld EUR." 2.Elektrownie jądrowe to nie ulęgałki i z drzewa nie spadają . ". Powtarzam cały czas , że nikt na świecie nie wybudował elektrowni atomowej bez subsydiów rządowych - mówi prof. Władysław Mielczarski. http://www.elektrownia-jadrowa.pl/Prad-z-elektrowni-atomowych-bedzie-drogi-wnp-pl-Ireneusz-Chojnacki.html Brakujące ogniwo w teori Darwina , czyli hubertuss uważa ze koszty budowy jakiegokolwiek zrodla energii nie maja wplywu na cenę prądu . więć skoro elektrownia jądrowa o mocy 1000Mw , notabene prawie 6 razy mniejsza od Bełchatowskiej ma kosztowac ok 5 mld euro , to warto zauważyć ze przy hurtowej cenie pradu rzędu 150 zl za Mwg , taka elektrownia jest w stanie w ciagu doby wyprodukować prąd wartości 24 godz x 1000 MWH rownej ok 1 mln uero dziennie . Daje to sumę ok 300 mln euro rocznie . Po ok 17 latach wartość aprzedanego prądu teoretycznie osiagnie cenę inwestycji . Tyle że Polska pozycza waluty obce na kilka procent rocznie czego bilans nie uwzglednia. Prąd nie spada z nieba a wymaga , surowca , pracowników . remontów , podatki irp , itd Elektrownia nie jest wieczna i najpózniej po 30 latach stanie się nieefektywna , coś pojdzie nie tak , lub w najlepszym razie będzie wymagała modernizacji , co w Polskich realiach , będzie kosztowało więcej jak jej budowa. I ostatni cytat dotyczący elektrowni niemieckich "To, że elektrownie na węgiel brunatny wciąż jeszcze są w sieci elektrycznej, wynika przede wszystkim z faktu, że produkują one bardzo tani prąd. Koszty paliwa są bowiem znacznie niższe w porównaniu do na przykład przyjaznej środowisku elektrowni gazowej. Ponieważ dostawcy energii na rynku dostają coraz mniej pieniędzy za duże dostawy energii elektrycznej, nie opłaca im się zatem pozwolić działać nowoczesnym elektrowniom. Elektrownie węgla brunatnego nadal, podobnie jak w przeszłości, pozostają rentowne." I po czwarte. Nikt jej nie chce w swoim sąsiedztwie , chyba ze hubertuss , gdyz tylko elektrownia jądrowa , będzie dawała mu wrażenie że ma coś wspólnego z jądrami .
-
Posłuchaj kupo kału , zacytowałem słowa prof. Andrzej Strupczewskiego -" Całkowite koszty inwestycyjne dla pierwszego bloku elektrowni jądrowej w Polsce wyniosą ok. 4680 euro za kW - czyli 4,68 mld euro za 1000 MW " z pewnego artykułu , by pokazać jakie są koszty , alternatywnej energii dla węgla. I tyle w temacie . Ty zaś zacząłeś prawić jak zwykle jakieś teorie , bredząc swoje dyrdymały wymyślone pod uwierającą twój mozg zbyt ciasną czaszką. Następnie w amoku , czyli "fazie" jakiej dostajesz po napisaniu tych bredni , wydaje si się ze to ktoś inny napisał i odpowiadasz na swoje halucynacje. I żyj sobie w swoim ubzduranym hubertussowskim świecie , skoro piz.... i tak nigdy nie zobaczysz , piwa pewno z tobą nikt normalny nie chce wypić, a jedyne co ci zostało to szczytować nad własnymi wypocinami. Ot i tyle , bo i kupka malutka .
-
Na jakiej podstawie zarzucasz mi pisanie głupot , d**** http://elektrownia-jadrowa.pl/1000-MW-elektrowni-jadrowej-w-Polsce-bedzie-kosztowac-okolo-4-7-mld-euro-Dariusz-Ciepiela-wnp-pl.html Nie wyzywaj - Moorgi
-
"prezes Grad, otrzymał wynagrodzenie w wysokości 55 tys. zł miesięcznie. Podobne wynagrodzenia otrzymało jeszcze dwoje wiceprezesów obydwu spółek." http://wpolityce.pl/polityka/260400-koledzy-z-platformy-dobrze-sie-bawia-budowa-elektrowni-atomowej-w-polsce A w tej elektrowni jakże tani prąd "Całkowite koszty inwestycyjne dla pierwszego bloku elektrowni jądrowej w Polsce wyniosą ok. 4680 euro za kW "
-
Te nie były dobre słowa , skoro utożsamiasz się z "artysta" Powiem tak. Facet drze koparę , dobrze ze nie pod moim domem i to w niedzielę o 6 rano . Ale pal go licho , niech drze. Ale za to ze pokazał fakuma , jakiejś babci, która może być moja lub twoją matką , pudło rezonansowe tej gitary nadziane miał by na łeb . coś a,la kołnierz hiszpański , a gryf wsadzony w d*p..ę , tak by do końca życia jedynym głosem jaki wyda był sopran i to wyjątkowo cienki .
-
Podawał, podawał . Np.tu http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/muzeum-historii-zydow-polskich-kosztowalo-320,193,0,1647553.html Co do energii płynacej bezpośrednio ze słonca panstwo nie musi jej podatkować by była droga. Energia potrzebna do produkcji fotoogniwa i akumulatorow potrzebnych do jej gromadzenia , ma wyzsza wartość jak suma energi uzyskanej z takiego fotoogniwa w naszym klimacie. Panel słoneczny 100 w 12 V . kosztuje ok 450-500 zł , co razem z akumulatorem zelowym i regulatorem daje sumę ok 700-800 zł . Do tego pzretwornica sinusoidalna i juz masz 1000 zeta. Za taka kwotę użutkownik indywidualny kupuje 1700 Kw , natomiast pzremysł ponad dwukrotnie więcej .Panel taki jest w stanie dostarczyc maksymalnie ok 800 w w najlepszych miesiacach dziennie , natomiast zimą trudno uzyskac 100 w . W ciagu roku można liczyc , będąc optymistą na 60-80 kw . Po 20 latach inwestycja moze by sie zwrociła , gdyby nie co najmniej 3 krotna wymiana akumulatora , padaczka pzretwornicy , i wątpliwa wydajnosć ogniwa 20 letniego . Tak to niestety wygląda. Mam hobbystycznie 400 w i powiem ci że zawsze brakuje pradu gdy go potzreba , a oswietlenie ogrodu diodami 3w w ilości 12 szt , jest przerostem wartości nad trescią . kosztuje mnie z 5x drozej jak z sieci .
