Jakoś nie spotkałem się z sytuacja by po otrzymaniu zasiłku 500 zł na jedno dziecko lub więcej , rolnicy zostawili ziemie odłogiem .
Podobnie hydraulicy lub kafelkarze i inni rzemieślnicy, dalej dziwnie biorą zlecenia , mimo że mają 5 stowek lub więcej na dzieci
Rozumiem ze w twojej gminie każda wioska ma żłobek i przedszkole , a praca rozpoczyna się o godz 9 rano tak by matka , która jest zatrudniona w przemyśle mogła je tam zaprowadzić .
Tyle że ja mieszkam w Polsce B , na Dolnym Śląsku , 23 km od Wrocławia i musisz zrozumieć ze moim rejonie panuje zacofanie ,
Nikt się nie zwalnia , podobnie jak i nie zatrudnia. Ci co pracowali pracuja , co się byczyli-byczą.
To nie tak jak u was na granicy z Ukrainą bądz Białorusią , Pełen dobrobyt jak widzę .
Dla 500 lub 1500 zł, matki rzucają pracę za 5 tyś , bo u was się tyle zarabia .
Chyba ze płaciliście do tej pory 4 zł na godz , stawiając ludzi pod scianą , wykorzystując niedolę .
W takim wypadku , nie dziwię się , olali was ciepłym moczem.
Lepsze 500 zł, jak żywot niewolnika .
P.S
A w Nysie juz wcześniej płacili 500 na dziecko , gdyz radni mieli taki kaprys . Po wprowadzeniu rządowego 500 + , otrzymana kwota się podwoiła.
Nie słyszałem by z tego powodu w Nysie kobiety przestały pracować ?
Czyżby 1000 zł na dziecko motywowało do pracy , bardziej jak 500 w pozostałych rejonach ?