Gdybys tak sobie przypomniał to w momencie wstępowania do UE , wiadomym było, że cena interwencji na pszenicę wynosi 101 euro/t /
I taka sama jest dzisiaj . Wiec twój smutek z ceny 500-550 zł jest pozbawiony logiki .
Tyle że koledzy euroentuzjaści myśleli ze jedna nogą , będą w UE , otrzymując za zboże nie mniej jak 101 euro , natomiast drugą w dawnym systemie , płacąc za paliwo 30 eurocentów czy tez np , godzinę roboczą równowartość 1 euro , a wszystko będzie kręcic się jak dawniej .
Co z tego ze ładne zabawki , jak kupowane z jałmużną , co z tego ze fajnie się nimi pracuje jak efekty ich pracy są praktycznie za darmo .
Do tej pory pasmo niskich cen nie trwało dłużej jak 2 sezony , teraz zagościło na stałe . To już trzeci rok niskich cen zboża , a będą jeszcze niższe.
Nie kto inny jak poprzedni rząd wprowadził embargo fal Rosji , tyle ze Rosja postanowiła zainwestować w swoje rolnictwo i za rok lub dwa żaden towar nie będzie tam sprzedawany ,a co gorsze będzie eksportowany wypierając innych z rynku .
Chce się łatwo żyć bez kury , świnki i krówki na podwórku ?
Z samej roślinnej ?
Braknie i 100 ha , żeby się zbilansować . I to wcześniej jak myślicie.
Bo jeśli w roku 2004 pensja minimalna , za ktorą wielu chciało pracować wynosila 800 zł , to dzisiaj wynosi 2,5 razy wiecej i siega 2000 zł.
Tyle ze dzisiaj ciężko o pracownika , który się na nią zgodzi , więc 2,5 tyś netto to praktyczne minimum .
Ty zaś jak sprzedawałeś zboże po "pinset" . tak sprzedzajesz po "pinset ."
i mogę się założyć ze za 3-4 lata nie znajdziesz pracownika z 3,5 tys netto , a pszenicę kupisz za te same "pinset"